Światowa premiera koncepcyjnego motocykla Akrapovic Full Moon
Akrapovic - jedna z najsłynniejszych na świecie firm produkujących układy wydechowe, po raz kolejny zaprezentowała intrygujący projekt customowego motocykla.
Premierowa prezentacja pojazdu odbyła się podczas Bad Salzuflen Custombike Show w Niemczech. Projekt powstał przy współpracy ze słoweńską firmą Dreammachine Motorcycles. Jak swój poprzednik – Morsus, motocykl wygląda ekstrawagancko i wręcz nieprawdopodobnie pod względem technicznym.
Projektując maszynę, designerzy chcieli stworzyć pojazd, którego nie będzie można jakkolwiek skategoryzować. Miało to uczynić go jeszcze bardziej wyjątkowym. Skąd nazwa Full Moon? Mianowicie od ogromnego aluminiowo-karbonowego trzydziestocalowego przedniego koła, które kojarzy się z księżycem w pełni. Oprócz koła, również tarcza hamulcowa jest jedyna w swoim rodzaju. Maszyna ma silnik firmy S&S o pojemności 1524 cm³ i dwa ultracustomowe układy wydechowe Akrapovic. Można by się pokusić o stwierdzenie, że nadwozie jest częścią wydechu, jak i wydech jest częścią nadwozia.
Układ kierowniczy jest w pełni zautomatyzowany. Ciekawostką jest to, że zaparkowany pojazd może stać pionowo. Nie da się ukryć, że motocykl wygląda na bardzo zaawansowany technicznie, jest pełen unikalnych elementów i rozwiązań.
Niewątpliwie designerom Akrapovica udało się po raz kolejny zaskoczyć niepowtarzalnym wyglądem koncepcyjnego motocykla. Kto wie? Być może właśnie tak wyglądają customy przyszłości?
Najnowsze
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
Alpine otwiera właśnie zupełnie nowy rozdział swojej historii. I robi to samochodem, który jeszcze kilka lat temu prawdopodobnie wywołałby u fanów marki niemałe zdziwienie. Oto Alpine A390 GT – elektryczny fastback, który ubiera sportowe emocje w elegancki garnitur. Alpine A390 GT – magnetyczne spojrzenie Już sam wygląd A390 pokazuje, że Alpine nie próbuje kopiować swoich […] -
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
Zostaw komentarz: