Stirling Moss obdarowuje żonę Astonem Martinem
12 lipca, Royal Automobile Club, Londyn. Sir Stirling Moss, legendarny kierowca Formuły 1, wygłasza podczas spotkania wzruszającą przemowę i prezentuje zawiniętego różową wstęgą Astona Martina Cygnet - prezent urodzinowy dla jego ukochanej żony, Lady Susie Moss.
– Susie jest moim najlepszym partnerem we wszystkim co robię, jest fantastyczną osobą i najlepszą żoną jaką mężczyzna może mieć – to słowa uznania jakie legenda sportów motorowych – Sir Stirling Moss wypowiedział składając życzenia urodzinowe swojej żonie. Przemowa towarzyszła prezentacji jej urodzinowego prezentu, którym był kobiecy i zarazem najmniejszy model Astona Martina – Cygnet.
| Sir Stirling i Lady Susie Moss – chyba bardziej niż auta można im pozazdrościć tak wielkiej miłości. |
![]() |
|
fot. Aston Martin
|
Samochód został zamówiony poprzez jednego z najstarszych dystrybutorów w Wielkiej Brytanii, firmę Walton-on-Thames, z którą Stirling Moss związany był w latach jego sportowej świetności. Zielona karoseria (Racing Green) i wnętrze ze skórzaną tapicerką Obsidian Black wykończoną srebrną nicią – warte są około 100 000 złotych. Trzeba przyznać, że zakochanego mężczyznę stać na wiele.
Tym razem ten legendarny kierowca nie zasiadł za sterami Astona Martina DBR1 czy DB3S, które niegdyś przyniosły mu sławę, ale zdecydował sie na kupno Cygneta. Czasy się zmieniają…
Najnowsze
-
Test Alpine A290 GTS – świetny elektryk, ale czy rasowy hot hatch?
Alpine A290 GTS to samochód, który na pierwszy rzut oka robi dokładnie to, co powinien: przyciąga wzrok i sugeruje, że pod tą karoserią kryje się całkiem sporo sportowego charakteru. Bazuje na Renault 5, ale nie próbuje ukrywać, że chce być czymś więcej niż tylko jego “bardziej ekstrawagancką” odmianą. Jest szersze, mocniejsze, ma bardziej wyraziste detale […] -
TEST Renault Clio E-Tech. Niepozorny bohater codzienności
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?

Zostaw komentarz: