Słuchała GPS, wjechała do jeziora
Pewna Kanadyjka tak bardzo zaufała nawigacji satelitarnej w swojej Toyocie, że finalnie wylądowała prosto w jeziorze.
Kilka dni temu doszło do kuriozalnej sytuacji z udziałem młodej Kanadyjki prowadzącej Toyotę Yaris. Jak relacjonuje lokalna policja w Ontario: „Warunki pogodowe nie były w momencie zdarzenia najlepsze. Było ciemno i padało, a na dodatek była mgła. W połączeniu z nieznajomością okolicy efektem jest w pełni zatopiony pojazd”.
23-latka, której personalia nie zostały ujawnione miała szczęście w nieszczęściu. Po tym jak nawigacja wyprowadziła ją prosto do wody, zachowała się bardzo trzewo i czym prędzej otworzyła okno przez które wydostała się z kabiny. W innym wypadku opadła by na dno wraz z samochodem na głębokość prawie 30 metrów.
Oprócz wymarznięcia kobieta nie odniosła żadnych innych obrażeń. Nie można tego powiedzieć o Toyocie Yaris, która następnego dnia została wyłowiona przez służby ratunkowe i raczej trafi na złom (lub eksport).
Najnowsze
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Kiedy Mercedes zaprezentował elektryczną wersję G-Klasy, część fanów modelu niemal odruchowo ogłosiła to profanacją. Trudno się dziwić – mówimy przecież o samochodzie, który przez dekady budował swoją legendę na potężnych jednostkach spalinowych, surowym charakterze i terenowych możliwościach. Tymczasem dziś pod kultowym nadwoziem pracują wyłącznie silniki elektryczne. Czy jednak Mercedes G 580 EQ rzeczywiście zatracił swój […] -
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
Zostaw komentarz: