Samochodowe Spa Renault
No tego jeszcze nie grali! Renault oraz związana z L'Oréal firma Biotherm postanowiły stworzyć samochód koncepcyjny - w 100% elektryczne auto spa o zerowej emisji spalin. Oto ZOE Z.E. - ma dbać o naszą skórę i dobre samopoczucie, oferując... aromaterapię!
![]() |
|
fot. Renault
|
Francuski koncern kieruje swój pomysł do takich kierowców, którzy pokonują na co dzień krótkie lokalne trasy i poszukują auta zapewniającego jazdę w zdrowych, komfortowych i sprzyjających dobremu samopoczuciu warunkach. ZOE Z.E. ma oferować użytkownikom ekskluzywne i dające się w pełni dostosować do indywidualnych wymagań wnętrze. To także zapowiedź modelu seryjnego, który Renaut zamierza wprowadzić do sprzedaży już w 2012 roku.
Firma Biotherm – której laboratoria badawcze zgłębiają wiedzę w zakresie mechanizmów występujących w skórze na poziomie komórkowym, a także naukowo potwierdzonych zalet aromaterapii – oraz konstruktorzy i projektanci Renault, wykorzystali swoje know-how w ramach tego projektu i postawili w ZOE na:
1. właściwe nawilżenie skóry: klimatyzacja, w przypadku której konstruktorzy skupiają się zazwyczaj na utrzymaniu zadanej temperatury, została całkowicie zmodyfikowana, aby chronić skórę przed wysuszeniem. ZOE Z.E. oferuje swoim pasażerom system inteligentnej klimatyzacji, regulującej stopień nawilżenia powietrza w kabinie.
2. ochronę przed zanieczyszczeniem powietrza: dzięki czujnikowi zanieczyszczenia powietrza i filtrom przeciwpyłkowym, które w razie konieczności decydują o zamknięciu wlotów powietrza, pasażerowie
auta mogą cieszyć się czystym powietrzem w kabinie.
3. rozpylanie zapachów: elektrycznie sterowany system dostosowuje aromaty do aktualnych potrzeb kierowcy: dynamizujące rano, obniżające stres podczas powrotu z pracy i pobudzające czujność podczas jazdy nocą. Zapachy te, opracowane przez Biotherm, przekształcają kabinę auta w swoistą kapsułę spa oraz przyczyniają się do podtrzymania czujności pasażerów.
![]() |
|
fot. Renault
|
Dach ZOE Z.E. pokrywa inteligentna membrana, chroniąca wnętrze przed gorącem i zimnem, która zapewnia optymalne działanie klimatyzacji. Auto może odzyskiwać energię za pomocą ogniw fotowoltaicznych (zwykłe solary) rozmieszczonych w układzie plastra miodu. Przód i tył pojazdu pokryty jest poliuretanową, żelową powłoką ochronną.
Ta „druga skóra” chroni elementy nadwozia najbardziej narażone na drobne uszkodzenia w ruchu miejskim. W ZOE Z.E. zastosowane zostały także technologie filtrowania i oczyszczania powietrza w trosce o zdrowie pasażerów, ich dobre samopoczucie i zachowanie pięknej skóry.
![]() |
|
fot. Renault
|
Kierowca ma do wyboru 3 tryby ładowania akumulatorów :
– ładowanie standardowe: w ciągu 4 do 8 godzin, za pomocą gniazda umieszczonego na zewnątrz pojazdu,
– ładowanie szybkie: w ciągu 20 minut, za pomocą tego samego gniazda, w specjalnych punktach ładowania,
-system Quickdrop, czyli szybką wymianę akumulatorów – w ciągu 3 minut na stacjach wymiany akumulatorów.
Auta z napędem elektrycznym stają się coraz bardziej modne; ich użytkowanie się opłaca, bo daje określone przywileje w postaci ulg podatkowych uzależnionych od poziomu emisji CO2 oraz działań na rzecz budowy infrastruktury niezbędnej dla umożliwienia powszechnego korzystania z aut z napędem elektrycznym. Już w 2011 roku Renault rozpocznie seryjną sprzedaż całej gamy przystępnych cenowo pojazdów z napędem elektrycznym.
Najnowsze
-
Test Alpine A290 GTS – świetny elektryk, ale czy rasowy hot hatch?
Alpine A290 GTS to samochód, który na pierwszy rzut oka robi dokładnie to, co powinien: przyciąga wzrok i sugeruje, że pod tą karoserią kryje się całkiem sporo sportowego charakteru. Bazuje na Renault 5, ale nie próbuje ukrywać, że chce być czymś więcej niż tylko jego “bardziej ekstrawagancką” odmianą. Jest szersze, mocniejsze, ma bardziej wyraziste detale […] -
TEST Renault Clio E-Tech. Niepozorny bohater codzienności
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?



Zostaw komentarz: