Replika Indiana dla dziecka
Mając tysiąc złotych w kieszeni nietrudno jest zrobić dziecku wspaniały prezent. Tym razem proponujemy przyjrzeć się replice klasycznego Indian Chef'a z 1948 roku i to za niecałe 500 złotych.
| Prawdziwy motocyklista, na retrolegendzie |
![]() |
|
Fot. Electric 1948 Indian Motorcycle
|
Prototyp jest imponujący i wiele lat temu zrewolucjonizował amerykańskie choppery. Replika też robi wrażenie – szczególnie na dzieciach pomiędzy 3 a 6 rokiem życia.
Klasyczny Indian Chief z 1948 roku w wydaniu dziecięcym jest napędzany na 6 voltowy akumulatorek, który po czterogodzinnym ładowaniu pozwala na dwie godziny przejażdżki. Chromowane, kolorowe wykończenia motocykla, wyeksponowany silnik i wspaniały dźwięk silnika nadają mu rasowy, rzucający się w oczy „look”. Pojazd po naciśnięciu pedału rozpędza się do 2 mil na godzinę, dla najmłodszych motocyklistów ma dołączane dwa koła – co czyni go bezpiecznym i stabilnym środkiem transportu małych poszukiwaczy przygód. Zatrzymywanie następuje po naciśnięcie przycisku.
Oglądając motocykl nietrudno nie zauważyć działających świateł (przedniego i tylnego), głośnego klaksonu i złotych wykończeń błotnika charakteryzujących oryginalne Indian Chef.
Nam podobieństwo do oryginały naprawdę się podoba, a cena nie przeraża. Koszt motocykla wynosi 420 złotych.
Najnowsze
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
Alpine otwiera właśnie zupełnie nowy rozdział swojej historii. I robi to samochodem, który jeszcze kilka lat temu prawdopodobnie wywołałby u fanów marki niemałe zdziwienie. Oto Alpine A390 GT – elektryczny fastback, który ubiera sportowe emocje w elegancki garnitur. Alpine A390 GT – magnetyczne spojrzenie Już sam wygląd A390 pokazuje, że Alpine nie próbuje kopiować swoich […] -
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens

Zostaw komentarz: