Renault EZ-GO na Mobility City 2019

Z okazji Światowego Dzień Środowiska. PSPA, wspólnie z Grupą Renault, organizuje w Warszawie seminarium Mobility City 2019, poświęcone elektromobilności i pojazdom autonomicznym. W ramach wydarzenia, po raz pierwszy w Polsce, zaprezentowany zostanie autonomiczny, elektryczny i współdzielony pojazd koncepcyjny Renault EZ-GO.

Na naszych oczach dokonują się przełomowe zmiany w motoryzacji. Zarówno wielkie koncerny, jak i nowo powstające, ambitne startupy, uczestniczą w wyścigu technologicznym, którego celem jest pełna autonomizacja transportu. Ale czym dokładnie jest samochód samosterujący? Jak jest zbudowany i na jakiej zasadzie widzi świat? W końcu, kiedy kierowcy faktycznie przestaną być potrzebni? Europejscy eksperci i praktycy elektromobilności oraz autonomizacji spotkają się już 5 czerwca br. na Placu Defilad w Warszawie, by wspólnie rozmawiać na ten temat. Seminarium Mobility City 2019 odbędzie się w ramach finału konkursu „Renault Easy City. Design the Future”

W seminarium udział wezmą podmioty aktywne w obszarze autonomizacji, w tym Grupa Renault, wiodący producent samochodów elektrycznych wykorzystywanych przez platformy carsharingowe na świecie, od lat pracujący nad pojazdami samosterującymi oraz PTV Group, światowy lider oprogramowania i danych transportowych, z którego technologii korzysta 2,5 tys. inteligentnych miast. Wśród uczestników jest także Instytut Transportu Samochodowego, inicjator badań pojazdów autonomicznych w Polsce oraz KPMG, tworzący Autonomous Vehicles Readiness Index.

W ramach finału konkursu „Renault Easy City. Design the Future” oraz seminarium Mobility City 2019 zaprezentowany zostanie Renault EZ-GO, który jest koncepcyjnym samochodem autonomicznym czwartego stopnia.

Najnowsze

14 lat i wzrost 140 cm? Możesz jeździć Porsche po torze!

Radość z prowadzenia sportowego samochodu Porsche i nauka techniki jazdy jeszcze przed zdobyciem prawa jazdy – program szkoleniowy Porsche Experience zostaje w tym sezonie wzbogacony o unikalne szkolenie Young Drivers Experience. To propozycja dla osób, które ukończyły 14 lat i mają minimum 140 cm wzrostu.

Program Porsche Experience łączy emocje, jakie zapewnia prowadzenie sportowych aut Porsche w bezpiecznych warunkach toru wyścigowego, z możliwością szlifowania swoich umiejętności za kierownicą pod okiem najlepszych instruktorów. Wyjątkową nowością w tegorocznej ofercie szkoleń jest kurs Young Driver Academy, przeznaczony dla niepełnoletnich adeptów sztuki prowadzenia pojazdu. Mogą brać w nim udział osoby w wieku minimum 14 lat i o wzroście minimum 140 cm.

Uczestnicy szkolenia Young Driver Academy będą mieli okazję osobiście przejechać się Porsche 911 po nitce toru oraz na płycie poślizgowej, a także pokonać slalom za kierownicą modelu 718. Dodatkową atrakcją będzie przejazd „wyścigową taksówką” w roli pilota – samochód poprowadzi profesjonalny instruktor. Szkolenie obejmuje również specjalny trening przygotowawczy, uwzględniający ocenę kondycji, zręczności i czasu reakcji. 

Tegoroczne szkolenia Porsche Experience odbywają się w dniach 7-26 maja oraz od 29 sierpnia do 26 września na najnowocześniejszym torze wyścigowym w Polsce – Silesia Ring w Kamieniu Śląskim, który na czas wydarzeń organizowanych przez producenta sportowych samochodów z Zuffenhausen zamienia się w oficjalny certyfikowany obiekt Porsche: Porsche Experience Center Silesia Ring. Obiekt ma aż 7 różnych konfiguracji, a jego główna nitka liczy 3,6 km długości. Dodatkowym atutem toru jest dogodne położenie, zaledwie 8 km od autostrady A4.

Koszt kursu Young Driver Academy wynosi 200 euro netto za osobę. Dodatkowe informacje można uzyskać w najbliższym Porsche Centrum oraz na stronie internetowej. Znajdują się tam również szczegóły zróżnicowanych szkoleń Porsche Experience dla pełnoprawnych kierowców – od jednodniowego „Porsche On Track” z testami całej gamy modelowej Porsche, przez serię doskonalenia ofensywnego stylu jazdy „Porsche Track Experience”, aż po szkolenie z jazdy wyścigowej. 

Partnerem Porsche Experience jest firma Michelin, producent topowego ogumienia sprawdzonego zarówno w autach cywilnych, jak i wyścigowych.

Najnowsze

Kacper Wróblewski z ORLEN Team kończy Rajd Nadwiślański z 9 lokatą!

Zakończył się Rajd Nadwiślański, druga runda tegorocznych mistrzostw Polski w rajdach samochodowych. Impreza z bazą w Puławach była debiutem Kacpra Wróblewskiego w barwach ORLEN Team, a także pierwszym startem 27-letniego kierowcy w samochodzie klasy R5 - Hyundaiu i20. Zapraszamy do obejrzenia niezwykłych zdjęć Kaji Wróblewskiej!

Już od samego początku rywalizacji Wróblewski prezentował dobrą formę i szybkie, nie tylko jak na debiutanta, tempo. Na specyficznych, miejscami bardzo śliskich asfaltowych oesach na południe  od Puław, notował czasy na podium klasyfikacji generalnej. W efekcie po dwóch pierwszych próbach załoga Wróblewski/Szeja zajmowała trzecie miejsce.

Trasy w województwie lubelskim wiodą jednak nie tylko po asfalcie. Nie brakuje łączników szutrowych, a także partii biegnących po nierównych, betonowych płytach.

Właśnie na takim fragmencie w samochodzie załogi ORLEN Team uszkodzeniu uległa jedna z felg. Pech chciał, że był to najdłuższy w rajdzie, ponad 27-kilometrowy odcinek: Wilków. 

Jestem niesamowicie zadowolony i dumny z awansu sportowego, jakiego dokonałem wspólnie ORLEN Team. Cieszę się też, że pierwsze rajdowe kilometry w samochodzie R5, były nie tylko przyjemne i efektowne, ale także efektywne, bo stać nas było na walkę o czołowe czasy. Jednak z drugiej strony wiem, że nasze miejsce byłoby znacznie lepsze, gdyby niepęknięta felga. To jest jednak element tego sportu, a żadne rozczarowanie nie osłabia mojego zaangażowania i determinacji w dążeniu do celu. Mam sporo przemyśleń, pomysłów i gdybym mógł to od razu, już teraz, wystartowałbym w Rajdzie Polski, żeby sprawdzić ile jeszcze możemy przyspieszyć – powiedział Kacper Wróblewski, zawodnik ORLEN Team. 

By zminimalizować straty z jazdy po awarii Wróblewski z Szeją musieli się zatrzymać i zmienić koło. Na kolejnych trzech próbach sportowych Kacper i Marcin zabrali się do odrabiania strat. Udało się. Przeskoczyli cztery pozycje i uplasowali się w czołowej dziesiątce rajdu.

Przed nimi kolejny start: PZM 76. Rajd Polski. Ściganie na spektakularnych mazurskich szutrach będzie trzecią rundą RSMP 2019, a także czwartą odsłoną walki w Rajdowych Mistrzostwach Europy.

Klasyfikacja końcowa Rajdu Nadwiślańskiego 2019 – II runda RSMP 2019

1. Tomasz Kasperczyk/Damian Syty (Ford Fiesta R5) 
2. Mikołaj Marczyk/Szymon Gospodarczyk (Skoda Fabia R5)
3. Marcin Słobodzian/Kamil Kozdroń (Ford Fiesta R5) +50,
4. Łukasz Byśkiniewicz/Zbigniew Cieślar (Hyundai i20 R5) 
5. Jarosław Kołtun/Ireneusz Pleskot (Ford Fiesta R5) 
6. Daniel Chwist/Kamil Heller (Hyundai i20 R5)
7. Łukasz Kabaciński/Michał Kuśnierz (Ford Fiesta Proto)
8. Tomasz Zbroja/Jakub Wróbel (Citroen DS3)
9. Kacper Wróblewski/Marcin Szeja (Hyundai i20 R5)
10. Łukasz Kotarba/Tomasz Kotarba (Citroen C3 R5)

Najnowsze

Tragiczny start na wyspie Man. Nie żyje Daley Mathison

Dla Daleya Mathisona to był ostatni wyścig w życiu. Zginął w wyścigu klasy Superbike otwierającym tegoroczną rywalizację na owianej złą sławą wyspie Man. Mathison miał 27 lat.

Na wyspie Man rozpoczęła się seria tegorocznych wyścigów Isle of Man Tourist Trophy, które uznawane są za jedne z najtrudniejszych i najbardziej niebezpiecznych. Nie bez powodu ta wyspa i wyścigi są owiane złą sławą. 

Już w pierwszym wyścigu klasy Superbike doszło do fatalnego wypadku, niestety Daley Mathison zmarł. Wypadek Mathisona sprawił, że sędziowie musieli wywiesić czerwoną flagę po dwóch okrążeniach, mimo, że wyścig był zaplanowany na cztery.

„Ubolewamy, ze 27-letni Daley Mathison stracił życie wskutek wypadku w wyścigu Superbike na wyspie Man. Zdarzenie miało miejsce w Snugborough, na drugiej mili trzeciego okrążenia. Daley był doświadczonym zawodnikiem i wystąpił w 19 wyścigach. W swoim debiucie w Grand Prix Manx zajął piąte miejsce” – takie słowa opublikowali w oświadczeniu organizatorzy TT. 

Brytyjczyk miał spore doświadczenie w wyścigach ulicznych. Debiutował w roku 2013 podczas Grand Prix Manx. Zapowiadał się wówczas, jako zdeterminowany zawodnik. Najlepszy wynik uzyskał w ubiegłorocznym wyścigu klasy Superstock, ukończył go na jedenastym miejscu ze średnią prędkością 128,054 mil na godzinę.

Najnowsze

Volvo i POC sprawdzą wytrzymałość kasków rowerzystów!

Volvo Cars chce zredukować ilość wypadków drogowych do zera, która obejmuje także pieszych i rowerzystów wokół pojazdu. Mają im zapobiegać kolejne aktywne technologie bezpieczeństwa. Przeprowadzi wraz z POC pierwsze testy zderzeniowe samochodów i rowerów!

Dwie szwedzkie firmy: Volvo Cars i POC przeprowadzą pierwsze na świecie bardzo zaawansowane testy zderzeniowe z udziałem rowerów, aut i kasków rowerowych. Ten projekt ma na celu lepszą ochronę rowerzystów, których akcesoria były dotąd testowane za pomocą dość prymitywnych metod.

Volvo od kilku lat wyposaża swoje samochody w system wykrywania rowerzystów połączony z funkcją automatycznego hamowania w sytuacji kolizyjnej. Samochody Volvo są wyposażone w kamery i radary, które wykrywają m.in. rowerzystów. Najpierw system ostrzega kierowcę o ryzyku potrącenia rowerzysty, ale jeśli kolizja wydaje się nieunikniona, pojazd samoczynnie zahamuje przez takim obiektem. Samochody Volvo podobnie reagują, jeśli wykryją ryzyko kolizji z pieszymi.

Nowy rodzaj testów zderzeniowych będzie przeprowadzany z centrum bezpieczeństwa Volvo w Goeteborgu, które jest jednym z najnowocześniejszych tego typu centrów na świecie. Te badania pozwolą stworzyć długofalową strategię lepszej ochrony rowerzystów. Będzie to także cenna lekcja dla Volvo, które ma zamiar w dalszym ciągu udoskonalać swoje aktywne systemy bezpieczeństwa, w tym Cyclist Detection.

Podczas testów zderzeniowych, manekiny zwane crash test dummies, będą miały na głowach kaski rowerowe POC. Następnie zostaną umieszczone na stanowisku badawczym i wykonana zostanie seria zderzeń z samochodem, z różnych stron, pod wieloma różnymi kątami tak, by głowa manekina uderzała w różne części maski auta. Zmieniana będzie także prędkość zderzenia, aby zebrać bogatą bazę pomiarów. Będą też przygotowane badania porównawcze obrażeń, jakie rowerzysta odnosi w chwili zderzenia gdy nosi kask i gdy go nie ma.

Volvo i POC prezentują nowe, rewolucyjne podejście do tego tematu. Dotychczasowe badania kasków rowerowych były bardzo prymitywne. Polegały na upuszczaniu ich z różnej wysokości na płaską powierzchnię, albo na powierzchnię o pewnym nachyleniu. Producenci kasków nie brali pod uwagę kształtu samochodu oraz wielu innych zmiennych czynników, które da się zaobserwować podczas realistycznego i profesjonalnego testu zderzeniowego. Wspólny projekt Volvo i POC ma szansę znacząco przyspieszyć prace nad skuteczną i bardziej efektywną ochroną rowerzystów.

Poprzez nowe rozwiązania inżynierowie Volvo chronią także osoby wokół auta – czyli pieszych i rowerzystów. W sytuacjach krytycznych, system pojazdu sam podejmuje awaryjne hamowanie. System wykrywania pieszych wprowadzono do Volvo w 2010 roku, a system ochrony rowerzystów – trzy lata później. Obie technologie są standardem we wszystkich samochodach Volvo w ramach pakietu City Safety i przyczyniły się do poprawy ogólnego bezpieczeństwa ruchu.


 
We wcześniejszej współpracy Volvo Cars i POC te dwie firmy pracowały nad projektem pilotażowym, w którym kaski rowerowe komunikowały się z systemami aut, aby również zmniejszyć ryzyko wypadku.

Najnowsze