Propozycje motocykli Hondy w klasie 500
Zapewne wielu młodych adeptów, którzy uprawnienia do jazdy motocyklem nabędą w przyszłym roku, zastanawia się, wśród jakich modeli motocykli będą mogli wybierać. Ostatnio, maszyny Hondy przyłapano podczas nagrywania kampanii reklamowej. Wydaje się, że nowa seria 500 może Was zainteresować.
Zdjęcia, które opublikowano na jednym z włoskich portali motoryzacyjnych ukazują trzy nowe modele Hondy: stylizowany na sportbike model CBR 500, naked CB500R, a także turystyczny CB500X.
Pogłoski mówią, że wszystkie motocykle będą miały tę samą pojemność silnika – 470 ccm, zaś moc nie większą niż 47 KM, by dostosować motocykle do nowych norm, które od przyszłego roku będą obowiązywać w wielu krajach na świecie.
![]() |
|
fot. materiały prasowe
|
Choć realnie CBR500 wydaje się mieć więcej wspólnego z CBR250, to stylistycznie ten motocykl przypomina design starszego brata o pojemności 1000ccm, natomiast projekt turystycznego CB500X został oparty na modelu Crosstourer i NC700X.
![]() |
|
fot. materiały prasowe
|
Seria 500 będzie produkowana w Tajlandii, jednak wciąż nie wiemy, które z tych modeli trafią na rynek europejski. Wszystkie jednak zadebiutują podczas targów EICMA w Mediolanie 13. listopada.
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!


Zostaw komentarz: