Promowanie zdrowia dzięki motocyklom?

Ile pejoratywnych stereotypów istnieje na temat motocyklistów, chyba nikt nawet nie jest w stanie ich zliczyć. Pytanie, dlaczego o ich pozytywnych działaniach mówi się mniej albo przynajmniej ciszej... Pewna Hiszpanka wpadła na nietypowy pomysł.

„Mama-Toto Mobile Clinic” – mobilne karetki motocyklowe.
fot. healthbymotorbike.community.officelive.com

A szkoda, bo często z idei motocyklizmu wypływa chęć niesienia pomocy innym. W Kenii powstał program „Healthy by Motorbike” (tłum. „Zdrowie przy motocyklu”). Pomysłodawczynią tego przedsięwzięcia jest Araceli Alonso, która przy współpracy Lindy Wafula (Project Africa) postanowiły stworzyć wyjątkowe przedsięwzięcie, które ma na celu szerzyć edukację dziewcząt oraz kobiet dotyczącą zdrowia. Akcja „Summer Health Camp” to namioty szkoleniowe rozkładane latem, w których odbywają się wykłady, a  „Woman to Woman” to bezpośrednia pomoc kobieta kobiecie. Panie niosą też pomoc dzięki mobilnym motocyklowym klinikom „Mama-Toto Mobile Clinic”, które jeżdżą po całym kraju, aby służyć często schorowanej społeczności.

To niesamowite pani Alonso potrafiła zarazić swoją pasją do działania swoich studentów z Uniwersytetu Wisconsin-Madison. Zapraszamy Was do obejrzenia dokumentu „Nikumbuke” tłum. „Pamiętaj mnie” dotyczącego projektu, który dzięki motocyklom niesie pomoc w Nigerii.

Więcej informacji tutaj.

Najnowsze

Motocyklowe marzenia są od tego, aby je realizować

Łatwo te słowa wypowiedzieć, ale trudniej tego dokonać... Weronika Kwapisz - motocyklistka i podróżniczka, dzieli się wskazówkami, które zaczerpnęła z psychologii sportu mając nadzieję, że pomogą one wielu fanom jednośladów w realizacji marzeń motocyklowych i nie tylko.

Autorka przybliża tajniki realizacji marzeń – optymistyczne nastawienie potrafi zdziałać cuda!
fot. z archiwum Weroniki Kwapisz

Moją pasją są motocykle, miałam okazję przejechać wiele kilometrów na siodełku motocykla. Uwierzcie mi, nie zawsze było łatwo wyruszyć w podróż. Czasami kosztowało mnie to wiele zdrowia oraz wyrzeczeń, ale jednak walczyłam do końca. 

Wywiad z Weroniką Kwapisz przeczytasz tutaj.

Chcę podzielić się z Wami kilkoma wskazówkami, które zaczerpnęłam z psychologii sportu. Jestem pewna, że pomogą one, tak jak i mi pomogły, w realizacji marzeń: tych motocyklowych i nie tylko. 

Masz marzenie…

#1 Powiedz to na głos

Pierwszy krok, jaki musimy zrobić, aby zrealizować swoje marzenia to mówić o nich na głos, kiedy zwerbalizujemy swój cel, nawet abstrakcyjny pomysł przekształca się w konkretne działanie. Twój cel stanie się twoją mantrą – mów o nim wszystkim, swoim przyjaciołom, a także nieznajomym. Ja tak robię, może czasami irytuje tym swoje otoczenie, ale wiem, że tylko tak będę miała wsparcie. Jeśli nikomu o tym nie powiesz, to kto ciebie poklepie po ramieniu, kiedy będziesz mieć chwile zwątpienia? Zresztą, jeśli przyznamy się do czegoś otoczeniu, to trudniej będzie nam się wycofać z naszych postanowień wygłoszonych na głos.

#2 Ustal datę

BMW F650GS – maszyna do podróżowania.
fot. z archiwum Weroniki Kwapisz

Ile razy zdarzało ci się mówić, „o jakbym chciała pojechać…”, „marzy mi się…”? Bez ustalonej daty nigdy tego nie dokonasz. Im bardziej twój cel będzie namacalny, tym większe będzie prawdopodobieństwo, dokonania tego, o czym marzysz. 

#3 Zapisz je

Postaraj się jak najdokładniej zapisać swój cel. Bądź dokładna, śmiała w doborze słów nawet, jeśli jeszcze masz jakieś wątpliwości. Ważne jest aby umieścić swoje marzenie w czasie i miejscu: kiedy, gdzie, jak, z kim chcesz osiągnąć ten cel.

#4 Wizualizacja

Postaraj się zaangażować wszystkie swoje zmysły związane z danym celem, poczuj przedsmak tego, co się wydarzy. Staraj się zwizualizować cel. Ja na przykład swoją wymarzoną trasę przejechałam już w swojej głowie kilka razy, czułam zapachy, widziałam drogi, pejzaże, krajobrazy, odczuwałam jak dodawałam gazu, hamowałam, a także słyszałam równo pracujący silnik mojego motocykla. Dzięki wizualizacji angażuję wszystkie swoje zmysły (wzrok, słuch, węch, dotyk). Dzięki takim zabiegom „nastrajamy” swój mózg na realizację marzenia.

#5 Zaprzyjaźnij się ze strachem

Każdy z nas ma pewne wątpliwości; jest to naturalna reakcja obawy przed nieznanym. Pytanie: czy pozwolimy aby ten strach zmotywował nas do działania czy obezwładnił niczym oddział antyterrorystyczny? Bardzo często nasz strach wzmagany jest przez otoczenie, przez „dobrych” doradców, którzy za wszelką cenę chcą nas odwieźć od realizacji naszych marzeń. Pamiętajmy, że to nasze życie i to my wybieramy ścieżkę, którą chcemy podążać i nikt nie ma prawa decydować za nas.

#6 Otaczaj się pozytywnymi osobami

Weronika nawet w pracy otacza się motocyklami i pozytywnymi ludźmi. To pozytywnie nastraja!
fot. z archiwum Weroniki Kwapisz

Niech pozytywna energia innych osób spływa na ciebie, jeśli będziemy przebywać z pesymistami w bardzo krótkim czasie sami zaczniemy myśleć tak jak oni i z urzeczywistnieniem naszych marzeń będziemy mogli się pożegnać. Otoczenie ma nas motywować, wspierać. Jeśli marzycie o jakiejś wyprawie czytajcie książki, blogi, odwiedzajcie fora dyskusyjne, uczęszczajcie na spotkania podróżników, czerpcie pozytywną energię zewsząd, wtedy prawo przyciągania, będzie po waszej stronie.

#7 Krok po kroku

„Nie od razy Rzym zbudowano”. Zastanów się, jakie kroki musisz wykonać, aby zbliżyć się do swojego marzenia? Może będą to krótkie przejażdżki, kursy doszkalające? A może musisz się skupić na pozyskaniu środków, znalezieniu pracy dorywczej? Tylko ty znasz odpowiedź na te pytania i tylko ty możesz wykonać te kroki. I pamiętaj, tej ścieżki nie da się przejść na skróty.

Musimy być świadomi, że jedynym ograniczeniem w realizacji naszych marzeń jest nasz umysł i bardzo często tylko on powstrzymuje nas od ich realizacji. Może warto zacząć od chodźmy małego rysunku, przedstawiającego nasze pragnienie. Nawet nie zdajecie sobie sprawy, ile taka tablica marzeń może zdziałać. Zresztą Walt Disney kiedyś powiedział: „Jeśli potrafisz o czymś marzyć, to potrafisz także tego dokonać.” Niech te słowa staną się waszym mottem.

Najnowsze

Spuszczamy z powietrzem z opon 2,8 miliarda euro!

Czy jesteście w stanie sobie wyobrazić kwotę 2,8 miliarda euro? Co zrobilibyście z takimi pieniędzmi? Możemy Wam powiedzieć co z nimi robimy - spuszczamy z powietrzem!

Zbyt małe ciśnienie w oponie przekłada się na zwiększenie zużycia paliwa.
fot. Bridgestone

Firma Bridgestone przeprowadziła w Europie badania dotyczące ciśnienia w oponach naszych samochodów i na 38 000 zbadanych aut w 9 krajach okazało się, że 71% samochodów miało za niskie ciśnienie, co jak przekłada się na stratę 2,8 miliardów euro rocznie! Do tej kwoty trzeba doliczyć 4,8 miliona ton dwutlenku węgla emitowanego przez nasze samochody do atmosfery rocznie. W sumie można stwierdzić, że jesteśmy nieekologicznymi utracjuszami!

Niskie ciśnienie w oponach wiąże się z większym oporem toczenia, który jest głównym czynnikiem wzrostu spalania paliwa, nie możemy również zapomnieć o szybszym zużywaniu się opon. Według tych samych badań zużywamy przedwcześnie, blisko 12,2 milionów opon rocznie.

Sprawdzenie ciśnienia w oponach zajmie nam 5 minut, zatem warto – co najmniej raz w miesiącu – to zrobić, nim przesiądziemy się do hybrydowego, bądź elektrycznego samochodu. Jak pokazują badania, to od nas zależy, ile wydamy na paliwo.

Najnowsze

Lady Gaga i motocykle?

„Born This Way" to tytuł nowego albumu Lady Gaga. Nic by nie było w tym fascynującego, gdyby nie okładka najnowszego krążka, na której możemy zobaczyć motocykl autorstwa Nicka Gale'a z Nick Gale Customs Cycles. Niestety, zamiast podziwiać mieniące się chromy, szokuje nas słaby fotomontaż.

fot. okładka albumu Lady Gaga
Predator
fot. Nick Gale Custom Cycles

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jak mówi sam projektant motocykla, gdy zobaczył dzieło grafików albumu, był zszokowany.
– Przeżyłem horror! – atakował. Jednak, po chwili refleksji dodał: – lepszy taki mój motocykl, niż żaden na okładce artystki.

Predator to nazwa maszyny prezentowana na okładce. Motocykl zajął drugie miejsce w konkursie 2009 Biker Build Off, w którym budowane są motocykle na czas. Nickowi stworzenie tego potwora zajęło jedynie 9 godzin i 40 minut.

Oglądając okładkę nowego albumu Lady Gaga nasuwa się pytanie, ile graficy poświęcili czasu na stworzenie swojego „dzieła”? Dla nas to istna masakra 😉

Najnowsze

Wzrost wypadków z udziałem quadów

Quady to jeden z ulubionych prezentów na komunię, niestety nie zawsze marzenia dzieci, idą w parze z bezpieczeństwem oraz rozsądkiem rodziców. Aż połowa wypadków quadów w województwie łódzkim ma miejsce z udziałem dzieci.

Zuzanna Śibor w powietrzu.
fot. z archiwum Zuzanny Ścibor

Niestety także w innych regionach Polski dochodzi do wypadków; w połowie kwietnia zginęła 14 latka z Małopolski.

Czy zmiana przepisów może pomóc zminimalizować ilość tego typu wypadków? Jak podkreśla mł. insp. Marek Konkolewski z Komendy Głównej Policji:
– Zmiany w przepisach są niezbędne. Czekamy na nie od kilku lat. W 2008 r. zauważyliśmy gwałtowny wzrost liczby quadów. Najtańsze można już kupić za 3 tysięcy złotych.

Niestety także motocykle terenowe, czy typu cross są zmorą straży leśnej, bo ich kierowcy wjeżdżają na tereny objęte zakazem poruszania się niszcząc tym samym parki leśne oraz płosząc zwierzęta. To z kolei zahacza o problem znikomej liczby legalnych torów dla takich motocyklistów w Polsce.

Zuzanna Ścibor – zawodniczka wyścigów na quadach.
fot. z archiwum Zuzanny Ścibor

Jak mówi Hanna Bednarek-Kolasińska, rzecznik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Łodzi:
– Problem jest ogromny. Quady powodują szkody w terenach leśnych. Zdarza się, że nawet niszczą znaki zakazu wjazdu do lasu, czy szlabany. Hałas płoszy zwierzynę, maszyny niszczą rośliny, a nawet rozjeżdżają legowiska ptaków, które gnieżdżą się na ziemi. Nie wspomnę o zwierzętach, które równie często padają ofiarami takich przejazdów. Jednak przede wszystkim, kierowcy quadów nielegalnie korzystający z lasów są zagrożeniem dla ludzi, tych korzystających ze szlaków pieszych i rowerowych, oraz dla mieszkańców śródleśnych osad.

Może warto namówić gminy do tworzenia specjalnych torów, gdzie fani tego sportu mogliby sprawdzić się w trudnych warunkach, a dzieci pod okiem doświadczonych fachowców mogłyby zdobywać szlify, kto wie może wśród nich wyrósłby nam kolejny Rafał Sonik, bądź młoda adeptka tego sportu?!

 

Najnowsze