Porsche Experience Center przy Hockenheimringu już otwarte

Otwarcie odbyło się w ramach festiwalu „Sportscar Together Day”. Pomieszczenia w sercu toru wyścigowego zajmują powierzchnię około 170 tys. metrów kwadratowych i obejmują Centrum Obsługi Klienta, tor zręcznościowy, sekcje dynamicznej jazdy oraz odcinek off-roadowy.

Porsche Experience Centre Hockenheimring oferuje swoim gościom ekscytujące wrażenia z jazdy w wysoce profesjonalnych warunkach. Klienci mogą przetestować tu najnowsze modele Porsche przy wsparciu doświadczonych instruktorów: z fotela pasażera, zza kierownicy lub w ramach indywidualnych sesji treningowych. Aby zademonstrować im działanie poszczególnych trybów jazdy, zbudowano tor o długości 2,8 km, obejmujący zarówno trudne zakręty, jak i długie proste. Obok znajduje się szereg sekcji służących do dynamicznych przejazdów, takich jak płyta poślizgowa czy ronda. Na off-roadowym odcinku klienci mogą przetestować terenowe możliwości SUV-ów Porsche – Cayenne i Macan. Zajmuje on powierzchnię 5200 m2 i składa się 17 modułów.

Centrum Obsługi Klienta zajmuje powierzchnię 4500 m2. Jego architektura korzysta ze sprawdzonych projektów wcześniejszych centrów. W obiekcie wygospodarowano miejsca do organizacji wydarzeń o powierzchni 1000 m2, z salami konferencyjnymi do wynajęcia. Mieszczą się tam również sklep Porsche Selection Shop, kawiarnia i restauracja, warsztaty oraz powierzchnia wystawiennicza na samochody (800 m2). Infrastruktura ładowania o wysokiej mocy odzwierciedla rosnące znaczenie i wymagania pojazdów hybrydowych, a także pierwszego całkowicie elektrycznego Porsche – modelu Taycan.

Wydarzenie na Hockenheimringu stanowiło część festiwalu Porsche „Sportscar Together Day”, który po raz pierwszy zorganizowano w 2018 r., z okazji 70. rocznicy powstania producenta samochodów sportowych. Poza aktywnościami na torach PEC program inauguracyjnego weekendu obejmował ostatnią rundę pucharu Porsche Sports Cup, zajęcia dla dzieci i występy sceniczne na żywo.

Najnowsze

Nowa hybrydowa Toyota Yaris debiutuje!

Konstrukcja nowej Toyoty Yaris opiera się na nowej platformie GA-B, zaś źródłem napędu jest zastosowany po raz pierwszy układ hybrydowy 4. generacji z 3-cylindrowym silnikiem, również opracowany w technologii TNGA.

Platforma GA-B pozwoliła na obniżenie wysokości samochodu o 40 mm, a niżej położona deska rozdzielcza przyczynia się do poprawy widoczności do przodu. Poszerzenie auta o 50 mm przekłada się na większą przestronność na przednich fotelach i tylnej kanapie, zaś zwiększony rozstaw kół na obu osiach komponuje się z niższą i szerszą sylwetką nowego Yarisa. Z przodu najbardziej widoczny jest duży grill i umiejscowione centralnie logo Toyoty. Nowe lampy przednie zbudowano w technologii LED, zaś kierunkowskazy i światła do jazdy dziennej zostały zintegrowane w jeden moduł diodowy.

Nowy Yaris to pierwszy samochód segmentu B zaprojektowany w architekturze TNGA. Dzięki nowej platformie GA-B auto jest stabilne i szybko oraz precyzyjnie reaguje na działania kierowcy. Fotel kierowcy znajduje się niżej i dalej od kierownicy (o 60 mm do tyłu w porównaniu z obecnym Yarisem), przyczyniając się do obniżenia środka ciężkości, lepszej ergonomii i szerszego zakresu regulacji.

Nowy Yaris to pierwszy samochód segmentu B zaprojektowany w architekturze TNGA. Dzięki nowej platformie GA-B auto jest stabilne i szybko oraz precyzyjnie reaguje na działania kierowcy. Fotel kierowcy znajduje się niżej i dalej od kierownicy (o 60 mm do tyłu w porównaniu z obecnym Yarisem), przyczyniając się do obniżenia środka ciężkości, lepszej ergonomii i szerszego zakresu regulacji.

Napęd hybrydowy 4. generacji był testowany w różnych miastach Europy, w tym w Rzymie, Paryżu czy Darmstadt. Wyniki tych testów poskazują, że w środowisku miejskim pracuje on w bezemisyjnym trybie elektrycznym przez niemal 80% czasu jazdy. Układ Hybrid Dynamic Force z silnikiem 1.5 to kolejna konstrukcja z serii obejmującej systemy hybrydowe 2.0 i 2.5, które weszły na rynek w modelach Corolla, RAV4 i Camry.

Nowy silnik 1.5 Dynamic Force to 3-cylindrowa jednostka benzynowa ze zmiennymi fazami rozrządu, pracująca w cyklu Atkinsona, której sprawność sięga 40%, co pomogło w obniżeniu zużycia paliwa i emisji CO2 aż o 20% w porównaniu z aktualnym Yarisem. Jednocześnie moc układu wzrosła o 15%. Hybrydowa przekładnia została całkowicie przekonstruowana, przyjmując strukturę dwuosiową, dzięki której ma bardziej zwartą budowę – jej objętość jest mniejsza o 9% w porównaniu z przekładnią zastosowaną w poprzedniej generacji Yarisa. W skład napędu hybrydowego wchodzą również nowe, litowo-jonowe baterie trakcyjne o wyższej mocy, o 27% lżejsze od dotychczas stosowanych akumulatorów niklowo-wodorkowych.

Na wybranych rynkach nowy Yaris będzie dostępny także z 3-cylindrowymi silnikami benzynowymi o pojemności 1,5 i 1,0 l.

Nowa generacja systemów bezpieczeństwa czynnego obejmuje m.in. inteligentny tempomat adaptacyjny (Intelligent Adaptive Cruiser Control, IACC) działający w pełnym zakresie prędkości oraz asystenta utrzymania pasa ruchu (Lane Trace Assist, LTA), znane z modeli, które niedawno weszły na rynek, takich jak Corolla. Wszystkie te systemy są montowane w standardzie w każdym nowym Yarisie.

Najnowsze

Muskularny Nissan Juke – pierwsze jazdy testowe

Nowy Nissan Juke wreszcie pojawił się na drogach w ramach pierwszych jazd testowych. Poprzednia generacja tego modelu miała premierę 10 lat temu. Od tego czasu na całym świecie sprzedano 1,5 miliona tych samochodów.

Nowy Juke wydoroślał, ale nie stracił wyrazistego charakteru swojego poprzednika. Dzięki nowoczesnej stylistyce wnętrza i nadwozia znów wyznacza nowy standard w segmencie miejskich crossoverów. Samochód łączy styl coupé z sylwetką małego SUV‑a. 

Najnowszy Juke, mimo że jest całkowicie nową konstrukcją, zachował kultowe cechy poprzednika, w tym między innymi okrągłe przednie światła, po których jest natychmiast rozpoznawalny z przodu. Współczesnym akcentem jest natomiast kształt litery Y wpisany w reflektory, który harmonizuje z typowym dla Nissanów wlotem powietrza z motywem litery V.

19‑calowe koła podkreślają muskularną sylwetkę nowego Nissana  Juke. Dach sprawiający wrażenie zawieszonego w powietrzu i ostre przetłoczenia na bocznych panelach dodają prestiżu estetyce nowego modelu. Gama 15 dwukolorowych zestawień pozwala tak skonfigurować nowego crossovera, by wyróżniał się kontrastującym lub zharmonizowanym połączeniem kolorów nadwozia, dachu i wnętrza. Nowy  Juke zmienił się także w środku, zyskując więcej stylu, przestrzeni, a także wyższą jakość i szereg nowych technologii. Ma przestronniejszą kabinę i większy bagażnik. Ilość miejsca z tyłu wzrosła o 5,8 cm na poziomie kolan oraz o 1,1 cm nad głowami. Bagażnik powiększono o 20%, do 422 litrów.

Zaprojektowane od nowa wnętrze jest bardziej eleganckie, komfortowe i wykończone wysokogatunkowymi materiałami. Nowe, miękkie w dotyku materiały na desce rozdzielczej, drzwiach oraz w dolnej części kabiny dodają prestiżu, a standardowe, jednobryłowe sportowe fotele z oparciem zintegrowanym z zagłówkiem mogą być pokryte opcjonalną tapicerką z tworzywa Alcantara® lub skóry.

Przednie fotele nie tylko świetnie wyglądają i oferują wysoki komfort, ale także mają wbudowany innowacyjny system nagłośnienia Bose Personal Plus, który zapewnia wysoką jakość dźwięku w kabinie. Ustawienia systemu reguluje się na 8‑calowym wyświetlaczu multimedialnym, zapewniającym także łatwy dostęp do usług Nissan Connect.

Pod wyprofilowaną maską pracuje oszczędny i dynamiczny 3‑cylindrowy silnik benzynowy. Jednostka o pojemności 1 litra jest lekka i kompaktowa, ale dzięki sprężarce charakteryzuje się elastycznością i zapewnia wiele przyjemności z jazdy. Silnik rozwija moc 117 KM i 180 Nm momentu obrotowego (z możliwością chwilowego zwiększenia tej wartości do 200 Nm). Standardem jest sześciobiegowa przekładnia manualna, ale po raz pierwszy samochód można zamówić także z nowym dwusprzęgłowym automatem.

W porównaniu z silnikiem 1,6‑litrowym stosowanym w poprzednim modelu zużycie paliwa spadło do 5,9 l/100 km w wersji ze skrzynią manualną i 6,0 l/100 km w pojazdach z przekładnią DCT. Ograniczono także emisję CO2, która wynosi obecnie 135 g/km (WLTP) z przekładnią manualną i 138 g/km (WLTP) z DCT. Funkcja „D‑Mode” umożliwia płynne przełączanie się między trybami Standard, Eco i Sport. W każdym z nich charakterystyka samochodu zmienia się stosownie do warunków jazdy i nastroju kierowcy.

Najnowsze

Wypadki na autostradach co cztery kilometry

Autostrady w Polsce mają długość 1637 km. Każdego roku dochodzi na nich do kilkuset wypadków. Jakich nawyków musimy się pozbyć, żeby na autostradach zrobiło się bezpieczniej?

W 2018 roku doszło na autostradach do 434 wypadków, w których zginęły 52 osoby, a 636 zostało rannych – podaje Komenda Główna Policji. Statystycznie na każde 4 km autostrad przypada jeden wypadek. Duża ich liczba jest konsekwencją tego, na co od dawna już zwracają uwagę eksperci. Wielu polskich kierowców albo ignoruje podstawowe zasady bezpiecznego poruszania się po autostradach, albo po prostu nie wie, jak prawidłowo z nich korzystać.

Lista błędów popełnianych na autostradach pokrywa się z przyczynami wypadków. Z powodu niedostosowanej do warunków drogowych, nadmiernej prędkości dochodzi do aż 34% zdarzeń. W 26% przypadków przyczyną jest niezachowanie bezpiecznej odległości pomiędzy pojazdami. Warto również wspomnieć o zaśnięciu i zmęczeniu (10%) oraz nieprawidłowej zmianie pasa ruchu (6%). Poniżej lista powszechnie obserwowanych w Polsce zachowań, które negatywnie wpływają na bezpieczeństwo na autostradach.

Zbyt duża i niedostosowana do warunków prędkość
Warto pamiętać, że 140 km/h to maksymalna dozwolona, a nie zalecana prędkość. Jeśli warunki na drodze nie są najlepsze (deszcz, mgła, śliska nawierzchnia, duży ruch w sezonie turystycznym czy podczas długich weekendów itd.), trzeba zwolnić. Wydaje się to oczywiste, ale policyjne statystyki nie pozostawiają złudzeń – niedopasowana prędkość zbiera na autostradach największe żniwo.

Jazda na zderzaku
Za duża prędkość często łączy się z tzw. jazdą na zderzaku, czyli „dolepieniem się” pojazdu do auta znajdującego się przed nim. Kto nawet okazjonalnie prowadzi samochód po autostradzie, ten wie, jak wygląda błyskawicznie pojawiające się w lusterku wstecznym auto, często migające światłami, by ustąpić mu miejsca na drodze. To w zasadzie definicja piractwa drogowego. Niestety, dla bezpieczeństwa naprawdę lepiej w takiej sytuacji zjechać na prawy pas. 

Nieprawidłowe korzystanie z pasów ruchu
Na autostradach popełniamy szereg błędów związanych ze zmianą pasa. Dzieje się to już na etapie włączania się do ruchu. Robiąc to, należy korzystać z pasa rozbiegowego. Z kolei pojazdy znajdujące się na autostradzie powinny w miarę możliwości zjechać na lewy pas i zrobić w ten sposób miejsce dla wjeżdżającego. Inny przykład to wyprzedzanie. W Polsce obowiązuje ruch prawostronny, czyli, jeśli tylko jest to możliwe, trzeba poruszać się prawym pasem (on nie służy do wyprzedzania). Na lewy należy wjeżdżać tylko po to, aby wyprzedzić wolniej jadące pojazdy lub ominąć znajdujące się na drodze przeszkody. Kolejna rzecz: pas awaryjny, który niektórzy kierowcy wykorzystują do postoju, choć ta część autostrady jest zarezerwowana do zatrzymania jedynie w sytuacjach zagrożenia życia lub awarii pojazdu.

Najnowsze

Lexus LC Convertible zadebiutuje już za kilka tygodni?

W połowie roku Lexus potwierdził wprowadzenie do produkcji widowiskowego kabrioletu LC Convertible. Teraz samochód najprawdopodobniej w wersji produkcyjnej przyłapano w czasie nagrywania filmu na ulicach Los Angeles. Wiele wskazuje na to, że auto zadebiutuje już za kilka tygodni.

Zauważony przez spotterów kabriolet Lexusa to egzemplarz w intensywnie niebieskim kolorze. Taką barwę zawdzięcza najpewniej lakierowi Structural Blue, który japońska marka kilka lat temu stworzyła specjalnie na potrzeby modelu LC, inspirując się barwą skrzydeł tropikalnego motyla Morpho menelaus. Czarne przednie logo oraz brak dodatkowego oznaczenia na boku pozwalają sądzić, że pod maską przyłapanego auta znalazła się wolnossąca jednostka V8 o pojemności pięciu litrów, znana z Lexusa LC 500. 

LC Convertible zadebiutował na początku roku jako koncept w czasie Detroit Auto Show, a w lipcu na Goodwood Festival of Speed potwierdzono wprowadzenie modelu do produkcji. Dziennikarze portalu Autoblog.com dostrzegli drobne różnice w wyglądzie nowego auta względem zaprezentowanych wcześniej wersji, ale ograniczające się do absolutnego minimum – kształtu zagłówków, obecności małej tylnej owiewki oraz wykończenia osłony złożonego dachu. Prace nad oficjalnymi materiałami promocyjnymi pozwalają sądzić, że premiery Lexusa LC Convertible możemy spodziewać się już na przełomie listopada i grudnia na Los Angeles Auto Show. A do salonów samochód trafi zapewne w przyszłym roku. 

Kabriolet uczestniczący w nagraniach – tak samo jak prezentowane wcześniej koncepty – wystąpił wyłącznie ze złożonym dachem. Lexus do tej pory oficjalnie nie potwierdził, w jakiej dokładnie konfiguracji nowe auto trafi do salonów. Wszystko wskazuje jednak na to, że jego wnętrze będzie osłaniać dach z materiału. 

Domysły potwierdza prototyp przyłapany w trakcie wcześniejszych testów na kalifornijskich drogach, w których uczestniczył amerykański kierowca wyścigowy od lat współpracujący z Lexusem – Scott Pruett. Nadwozie pokrytego kamuflażem auta uzupełniał wtedy miękki dach z czarnego materiału. LC Convertible stanie się zatem pierwszym kabrioletem Lexusa wyposażonym w tego rodzaju poszycie, bowiem poprzednie auta japońskiej marki z otwartym nadwoziem – model SC drugiej generacji oraz IS C – były wyposażone w sztywne dachy. 

Kwestia jednostek napędowych też jest już raczej przesądzona. Tak samo jak w wersji coupé do wyboru będą najpewniej dwa warianty. Obok wolnossącej V-ósemki o mocy ponad 460 KM w ofercie znajdzie się więc około 360-konna odmiana hybrydowa z silnikiem V6 3.5.

 

Najnowsze