Polerowanie samochodu – poradnik „zrób to sam”
Polerowanie lakieru samochodu wydaje się trudne. Z drugiej strony, błyszczący lakier sprawia, że nasz samochód wygląda na nowszy. Nie trzeba iść od razu do salonu detailingowego. Auto możemy wypolerować samodzielnie, dzięki czemu możemy zaoszczędzić, a zaoszczędzone pieniądze wydać na nowe akcesoria? Lotka, nowy wydech?
Ile kosztuje polerka samochodu?
Polerowanie auta? Cena bywa tu sporym odstraszaczem, ale choć sama czynność jest zabiegiem czasochłonnym, to wykonanie jej samodzielnie sprawia, że zaoszczędzimy stosunkowo dużą sumę. Ceny za taką usługę w profesjonalnym salonie detailingowym zaczynają się od 800 zł. Polerka do auta, a dokładnie rzecz ujmując, maszyna do polerki to koszt od 100 złotych. Zostaje nam już tylko zakupić środki chemiczne, np. do umycia auta, pasty polerskie itp. Kupując wszystko samodzielnie wydamy ok. 500-600 złotych. Wszystko oczywiście zależy, jaki sprzęt i produkty zakupimy.
Przeczytaj także: Jesienne porządki samochodowe – test kosmetyków Autoland oraz konkurs
Co jest potrzebne do samodzielnego polerowania auta?
Pierwszym i oczywistym przedmiotem jest polerka. Potem zostaje nam już tylko wybór past polerskich. Pasty występują najczęściej w trzech kategoriach. Do pierwszej kategorii należą pasty cuttingowe, które służą do usuwania głębokich rys. Dzięki nim pozbędziemy się nieładnych rys, zmatowień i hologramów. Pasty polishingowe (fast cut) należą do drugiej kategorii. Używa się ich w przypadku samochodów z lakierem akrylowym, niemetalizowanym. Niezależnie, której pasty użyjemy, musimy nasz samochód wypolerować jeszcze raz. Tym razem skorzystamy z pasty finishingowej (ultra fine) lub nabłyszczającej. Po jej zastosowaniu na lakierze nie pozostaną hologramy, czyli ślady prowadzenia maszyny polerskiej.
Teraz czas na zakup gąbki, a mówiąc fachowo: padu. Pady, podobne jak pasty, też dzielą się na cuttingowe (mocno ścierne), polishingowe (średnio ścierne) i finishingowe (do ostatecznego nabłyszczania). Gąbkę wybieramy tak samo jak pasty. Jeśli korzystamy z pasty cuttingowej to potrzebujemy gąbki cuttingowej… Wielkość padu nie ma dużego znaczenia, jedynie w przypadku zakamarków pomocny może być mały pad. Możemy zakupić jeszcze futro polerskie. Korzystamy z niego, gdy pady nie mogą zlikwidować rys. Do futra używamy twardej pasty.
Jak samodzielnie wypolerować samochód?
Po zakupie sprzętu i produktów polerskich możemy przejść do działania. Pierwszym krokiem jest dokładne umycie auta i osuszenie go. Przed polerką warto jest podzielić powierzchnię na mniejsze części, aby nie pracować na przyschniętej paście. Pastę nakładamy na lakier i rozprowadzamy po całym fragmencie. Następnie przykładamy polerkę i bardzo wolną nią poruszamy w lewo i prawo, przesuwając się stopniowo coraz wyżej. Następnie postępujemy tak samo, ale teraz robimy ruchy w górę i w dół, i stopniowo przesuwamy coraz bardziej w prawo lub w lewo. Polerkę prowadzimy tak, aby każdy kolejny ruch nachodził lekko na ślad wcześniejszy.
Usuwanie rys z samochodu
Trzeba uważać, aby powierzchnia się nie nagrzała za mocno. Kiedy poczujemy, że fragment jest bardzo gorący, należy niezwłocznie przenieść się na inną część. Po tak wykonanej czynności należy ją powtórzyć jeszcze raz przy użyciu miękkiej gąbki i pasty finishingowej. Na koniec sprawdzamy, czy na pewno usunęliśmy wszystkie rysy. Najpierw czyścimy powierzchnię z pasty. Jeśli zostało jej zbyt dużo, to przyda nam się do jej usunięcia alkohol IPA lub odtłuszczacz. Po wyczyszczeniu sprawdzamy efekty naszej pracy przy pomocy specjalnych latarek lub przy użyciu lampy halogenowej.
Przeczytaj także: Auto detailing na własną rękę, czyli jak dbać o samochód
Na sam koniec myjemy samochód. Najlepiej użyć do tego myjki ciśnieniowej, która dokładnie wypłucze pastę ze wszystkich zakamarków. Po dokładnym umyciu auta zostaje nam już tylko nałożenie powłoki ceramicznej, albo wosku i możemy się cieszyć z pięknego, błyszczącego lakieru. Taka regeneracja lakieru samochodowego ucieszy każdego fana mieniącego się w słońcu auta.
Najnowsze
-
Test Ford Mustang Mach-E Rally – rajdowa stylówka czy coś więcej?
Ford Mustang Mach-E Rally to jedna z tych propozycji, które już na pierwszy rzut oka mówią: nie jestem zwykłym elektrycznym SUV-em. W Europie dostępny jest w ograniczonej liczbie egzemplarzy i bazuje na topowej wersji GT, do której dołożono pakiet Rally. I to właśnie ten pakiet jest kluczem do całej historii. Już na starcie Mach-E Rally […] -
Test Mercedes-AMG E 53 Hybrid 4MATIC+. Czy ta hybryda boli?
-
-10°C i niemy diesel na parkingu. Winne są nie świece, a ten zapomniany element
-
Opony to za mało. Te 2 płyny w aucie decydują o bezpieczeństwie zimą. Sprawdź przed wyjazdem!
-
Niebezpieczne „mikołajki” pod maską: na 8 z 10 płynów do spryskiwaczy nie można polegać
Zostaw komentarz: