Karolina Chojnacka

Polaris ma w planach budowę zupełnie nowego, pełnowymiarowego elektrycznego Rangera

Całkowicie nowy, pełnowymiarowy Ranger będzie pierwszym samochodem elektrycznym, powstałym we współpracy z Zero Motorcycles, będącym postępem w realizacji strategii rEV firmy Polaris.

Polaris ma w planach budowę zupełnie nowego, pełnowymiarowego elektrycznego Rangera. Pojazd ma zadebiutować pod koniec tego roku, przyspieszając strategię elektryfikacji firmy.

Ranger ma być jednym z najbardziej zaawansowanych technicznie samochodów terenowych na rynku. Polaris obiecuje, że nowy elektryczny układ napędowy podniesie platformę Rangera na zupełnie nowy poziom możliwości, trwałości i wydajności.

Pełnowymiarowy Ranger to pierwszy pojazd elektryczny Polaris opracowany w ramach współpracy z firmą Zero Motorcycles, którą obie firmy ogłosiły we wrześniu ubiegłego roku. Firma spodziewa się, że nowy elektryczny Ranger pojawi się w salonach na początku 2022 roku.

Polaris Ranger

Przeczytaj też: Polaris przejmuje fabrykę motocykli elektrycznych Brammo

Mike Speetzen, tymczasowy dyrektor generalny Polaris, powiedział:

Strategia rEV pozwoliła firmie Polaris zdefiniować kolejny rozdział w dziedzinie innowacji w sportach motorowych.

Wraz ze wzrostem zainteresowania pojazdami elektrycznymi inwestujemy w elektryfikację, aby sprostać potrzebom obecnych klientów, a także zwiększyć atrakcyjność dla przyszłych kierowców.

W ramach strategii rEV, opracowanej przez Polaris, całkowicie nowy, pełnowymiarowy elektryczny Ranger stanowi przełom w długoterminowym planie firmy, mającym na celu przyspieszenie jej przywództwa w elektryfikacji sportów motorowych. W Ameryce Północnej trwają obecnie prace projektowe i rozwojowe całkowicie nowego elektrycznego samochodu.

Przeczytaj też: „The Grand Tour: A Massive Hunt” nie powstałoby, gdyby nie jeden samochód… zgadniecie jaki?

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Lotus E-R9 – inspirowany odrzutowcem elektryk, zaprojektowany do wygrywania wyścigów

Lotus wkrótce zacznie pisać nowy rozdział w swojej długiej historii, i całkiem prawdopodobne, że znów skupi się na wyścigach. Póki co Lotus zaprezentował futurystyczną koncepcję o nazwie E-R9, która bada, jak może wyglądać wyścigowy samochód w 2030 roku.

Opracowany przez Lotus Engineering model E-R9 jest cyfrowym studium projektowym, które istnieje tylko w renderingach wygenerowanych komputerowo. Jest wykończony w kolorze czarno-złotym, wybranym jako hołd dla poprzednich samochodów wyścigowych brytyjskiej firmy, i jest wyposażony w oszałamiająco zaawansowany zestaw aktywnych dodatków aerodynamicznych.

Lotus E-R9

Jego zmienne panele nadwozia mogą być sterowane automatycznie lub ręcznie, w zależności od sytuacji. Kiedy zbliża się zakręt, generują większą siłę docisku. Pionowe powierzchnie kontrolne z tyłu nadwozia w kształcie trójkąta dostosowują się w razie potrzeby, aby samochód mógł obracać się wokół zakrętu. Lotus obiecuje, że:

Rezultatem jest wyścigówka, która częściowo prowadzi się jak samochód, a częściowo jak odrzutowiec.

Lotus E-R9

Przeczytaj też: Lotus zbuduje nowy sportowy samochód. Co o nim wiemy?

Moc E-R9 pochodzi z całkowicie elektrycznego układu napędowego, który przypisuje każdemu kołu własny silnik. To ewolucja systemu zastosowanego w Evija, pierwszym elektrycznym Lotusie przeznaczonym do produkcji.

Szczegóły, takie jak zasięg, moc, moment obrotowy i przyspieszenie nie są dostępne, ale firma zasugerowała, że ​​samochód korzysta z akumulatora zbudowanego z mieszanych ogniw. Co ciekawe, wskazano również, że teoretycznie możnaby wymienić akumulator podczas pit stopu, co rozwiązuje problem wstrzymania wyścigu – lub utraty cennych sekund – podczas gdy kierowca czeka, aż akumulator się naładuje.

Przeczytaj też: Lotus żegna Elise i Exige limitowanymi modelami Final Edition

Wiele funkcji zaprezentowanych przez E-R9 nie jest dostępnych w produkcji, ale Lotus twierdzi, że wkrótce może się to zmienić.

Lotus E-R9 zawiera technologie, które spodziewamy się rozwijać praktyczne. Lotus ma niesamowitą historię tworzenia unikalnych rozwiązań i robiliśmy to już wiele razy w sporcie motorowym i samochodach drogowych.

Chociaż nie ma żadnego potwierdzenia, że Lotus wyśle ​​E-R9 na tor w 2030 roku, jest to silny sygnał, że firma chce kontynuować swoje wyścigowe dziedzictwo.

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Hyundai Bayon – premiera nowego SUV-a już jutro! Gdzie można ją obejrzeć?

Globalna premiera odbędzie się z udziałem artystów z całej Europy, którzy zaprezentują dzieła sztuki, inspirowane charakterystycznymi detalami modelu. Wśród wybranej grupy artystów jest Polka, Pola Augustynowicz.

Nowy Bayon dołączy do modeli Kona, Tucson, Nexo i Santa Fe jako najmłodszy w rodzinie SUV-ów Hyundaia w Europie. Z okazji premiery, dziewięciu artystów z całej Europy zostało poproszonych o stworzenie wyjątkowego dzieła sztuki, inspirowanego charakterystycznymi elementami designu samochodu. Część ich prac zostanie zaprezentowana w ramach cyfrowej światowej premiery.

Hyundai Bayon

Nazwa Bayon została zainspirowana miastem Bayonne w południowo-zachodniej Francji. Zupełnie nowy SUV Bzostał stworzony do poruszania się po europejskich miastach dla kierowców, którzy poszukują zarówno komfortu, jak i świetnego wyglądu.

Nowy Bayon to kolejny model Hyundaia, w którym zastosowano filozofię projektową Sensuous Sportiness, łączącą emocjonalność z innowacyjnymi rozwiązaniami projektowymi.

Hyundai Bayon

Przeczytaj też: Hyundai Bayon – oto pierwsze zdjęcia nowego SUV-a Hyundaia!

Nawiązując do designu nowego modelu, Hyundai podszedł do premiery nieszablonowo. Poproszono dziewięciu artystów o stworzenie własnych kreatywnych interpretacji charakterystycznych elementów konstrukcyjnych samochodu. Powstało dziewięć dzieł sztuki, które podkreślają różne cechy modelu, wprowadzając nową perspektywę i oddając wyjątkowy wygląd Bayona.

Tych dziewięciu artystów to:

  • Jan Gemrot (Czechy)
  • Bahar (Francja)
  • Guido Zimmermann (Niemcy)
  • Camilla Alberti (Włochy)
  • Vincent de Boer (Holandia)
  • Pola Augustynowicz (Polska)
  • Nuriatoll (Hiszpania)
  • Soyhan Baltaci (Turcja)
  • Nathaniel Rackowe (Wielka Brytania)

Hyundai Bayon

Zupełnie nowy SUV segmentu B Hyundai Bayon, będzie miał swoją światową premierę online 2 marca o godzinie 10:00. Wydarzenie będzie można obejrzeć TUTAJ.

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Władze Bahrajnu zaproponowały szczepionki przeciw COVID-19 pracownikom F1. Formuła 1 nie zamierza skorzystać z oferty

Formuła 1 nie zamierza skorzystać z oferty złożonej przez władze Bahrajnu, które chciały zaszczepić wszystkich uczestników rywalizacji podczas marcowego pobytu królowej sportów motorowych w tym kraju.

Bahrajn rozpoczął szczepienie swoich obywateli przeciw COVD-19 w grudniu zeszłego roku. Do tej pory dwie wymagane dawki szczepionki firmy Pfizer otrzymało około 9% populacji królestwa.

W tym miesiącu Formuła 1 pojawi się w Bahrajnie, by odbyć testy przedsezonowe (12-14 marca) oraz żeby zainaugurować nowy sezon Formuły 1. Inauguracyjne Grand Prix Bahrajnu zaplanowano na ostatni weekend marca.

Przeczytaj też: Robert Kubica jako pierwszy jeździł nowym bolidem Alfy Romeo

Ze względu na harmonogram wydarzeń, zdecydowana większość uczestników Grand Prix będzie obecna w Bahrajnie już na trzy tygodnie przed wyścigiem. Dlatego też władze Bahrajnu wyszły z inicjatywą szczepień:

Ze względu na ramy czasowe tegorocznych wydarzeń Formuły 1 – w tym sesji testowej – zdecydowana większość uczestników będzie obecna w Bahrajnie już na trzy tygodnie przed wyścigiem. Stwarza to okazję do zapewnienia dodatkowej ochrony w postaci szczepień (produkt Pfizer-BioNTech) tym, którzy chcieliby z niej skorzystać.

Formuła 1 nie zamierza skorzystać z oferty władz Bahrajnu. Rzecznik serii przekazał:

Formuła 1 nie planuje zaszczepić się jako grupa podróżująca poza kolejnością wyznaczoną przez program szczepień wprowadzony przez system opieki zdrowotnej w Wielkiej Brytanii.

Oferta władz Bahrajnu nie dotyczy tylko Formuły 1, ale wszystkich głównych wydarzeń na terenie kraju, których ramy czasowe pozwoliłyby na podanie dwóch dawek.

{{ gallery(3238) }}

Przeczytaj też: Tak prezentuje się McLaren MCL35M! Czy bolid z silnikiem Mercedesa zapewni Brytyjczykom mistrzowski tytuł?

Najnowsze

Karolina Chojnacka

GTO Engineering Moderna, inspirowana Ferrari 250 GTO, jest gotowa do produkcji!

Moc samochodu będzie pochodzić z silnika V12. Silnik będzie obracał tylnymi kołami za pośrednictwem manualnej skrzyni biegów.

Brytyjska firma GTO Engineering ogłosiła, że ​​zbuduje inspirowaną Ferrari 250 GTO Modernę, której szkice opublikowała w 2020 roku.

Przeczytaj też: Ferrari 250 GTO – kolejny, najdroższy samochód świata

Generowane komputerowo renderingi wydane przez GTO Engineering potwierdzają, że Moderna niewiele się zmieniła od czasu, gdy ją ostatnio widziałyśmy. Przód pozostaje krótszy i bardziej płaski niż Ferrari 250 GTO, a tył bardziej zaokrąglony. Zmiany stylistyczne dokonane w ciągu ostatnich kilku miesięcy obejmują cztery końcówki wydechu, gładsze otwory wentylacyjne w błotnikach i panelach bocznych, a także nieco wyższy dach.

GTO Engineering Moderna

Nie widziałyśmy jeszcze wnętrza Moderny, ale spodziewamy się, że dwuosobowa kabina połączy design i materiały z lat 60. XX wieku z funkcjami i technologią z XXI wieku. Elementy wykończenia z prawdziwego drewna i ręcznie szyta skóra będą prawdopodobnie kontrastować z klimatyzacją i systemem multimedialnym z ekranem dotykowym.

GTO Engineering Moderna

GTO Engineering planuje utrzymać wagę samochodu poniżej 1000 kilogramów, używając paneli nadwozia z włókna węglowego i aluminiowych ram pomocniczych. Dodatkowe renderingi opublikowane na kontach firmowych w mediach społecznościowych potwierdzają, że moc samochodu będzie pochodzić z silnika V12. Silnik będzie obracał tylnymi kołami za pośrednictwem manualnej skrzyni biegów.

Dokładnie informacje na temat produkcji i dostępności pozostają tajemnicą, ale spodziewamy się, że Moderna nie będzie mieć przystępnej ceny. GTO Engineering prawdopodobnie zażyczy sobie za samochód siedmiocyfrową kwotę. Zostanie zbudowany w dużej mierze ręcznie, a kupujący będą mieli sporą możliwość personalizacji.

Najnowsze