Podmuch wiatru przewrócił ciężarówkę! Kierowca nie przeżył
Bardzo mocny wiatr potrafi być groźny dla samochodów osobowych, a co dopiero dla ciężarowych. Jak bardzo jest to niebezpieczne zjawisko, pokazuje poniższe nagranie.
Ciężarówki i dostawczaki są z natury wysokie, a przewożony przez nie towar zwykle nie jest zróżnicowany, więc kierowcy nie mają możliwości umieszczania ciężkich produktów na dole, a lekkich na górze. Jednak ciężar samego podwozia z zasady wystarcza, aby zachowywały wystarczającą stabilność. Prawdziwe problemy pojawiają się w trakcie wiatru, kiedy duża powierzchnia boczna zaczyna działać niczym żagiel.
Kierowca osobówki przewrócił na bok karetkę jadącą na sygnale!
Jak to wygląda w praktyce, możecie zobaczyć poniżej. Podmuchy były na tyle silne, że ciężarówka wyraźnie się wychylała. To powinien być poważny znak ostrzegawczy dla kierowcy. Niestety zignorował go i nie zahamował przed zakrętem, w którym siła odśrodkowa, przechylała go w tym samym kierunku, co wiatr. Samochód wyleciał z drogi, przewracając się na dach.
Wystraszony kierowca tira przewrócił cały zestaw na bok!
Jak widać w dalszej części, część ładunkowa była pusta, więc tak wysoki pojazd tym bardziej był podatny na mocne podmuchy. Niestety szoferka została zmiażdżona, a kierowca nie przeżył.
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!
Zostaw komentarz: