Karolina Chojnacka

Parkowanie prostopadle przodem – jak prawidłowo wykonać ten manewr?

Maj przyniósł poluzowanie obostrzeń związanych z trwającą pandemią koronawirusa, w kolejnych dniach nastąpi dalsze zniesienie wielu ograniczeń. Może to oznaczać wzmożony ruch na parkingach przy sklepach czy centrach handlowych, zwłaszcza w miastach. Nieprawidłowe parkowanie aut niestety nie należy do rzadkości.

W kolejnym etapie odmrażania gospodarki można robić zakupy w galeriach handlowych i sklepach budowalnych. Mimo upowszechnienia zakupów online wciąż nie wszystko da się zamówić przez Internet, a na parkingach przed marketami zrobiło się tłoczno. Dodatkowo nastąpił częściowy powrót do nauki stacjonarnej wiążący się z odwożeniem najmłodszych do szkoły i z powrotem. Można także już korzystać z obiektów sportowych, a wkrótce zostaną otwarte kolejne placówki kultury czy restauracje. To wszystko oznacza wzmożony ruch między innymi wszędzie tam, gdzie znajdują się parkingi i miejsca postojowe.

Na zatłoczonym parkingu i gdy na zaparkowanie auta jest niewiele miejsca, należy zwrócić szczególną uwagę, aby wykonywane manewry były przede wszystkim bezpieczne. Chociaż najmniej miejsca wymaga parkowanie tyłem, może sprawiać kierowcom najwięcej trudności. Najpopularniejszym sposobem parkowania jest parkowanie prostopadłe przodem. Pomimo tego wielu kierowców, nie tylko tych mniej doświadczonych, wykonuje ten manewr nieprawidłowo i niedbale.

Parkowanie prostopadle przodem – jak prawidłowo wykonać ten manewr?

  1. Rozpocznij manewr parkowania prostopadle przodem z miejsca znajdującego się znacznie dalej od linii samochodów niż w przypadku parkowania prostopadłego tyłem. Zasada jest taka, że im dalej od linii samochodów, tym większe pole do wykonania manewru. Przód auta musi zmieścić się w miejscu parkingowym, zatem odległość ta zależy od gabarytów maski auta. Tu potrzeba cierpliwości, bowiem umiejętność właściwej oceny odległości przychodzi wraz z doświadczeniem za kierownicą.
  2. Wpasuj się przodem auta pomiędzy samochody sąsiadujące z twoim miejscem parkingowym.
  3. Obserwuj tył samochodu w lusterkach.
  4. Po uzyskaniu pozycji mniej więcej prostopadłej do osi jezdni, wyprostuj kierownicę
  5. i wjedź prosto na miejsce parkingowe.
  6. W przypadku konieczności korekty skręć nieco kierownicą w przeciwnym kierunku.
  7. Na koniec upewnij się, że manewr parkowania został wykonany prawidłowo i nie trzeba przestawić samochodu.

Adam Bernard, dyrektor Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault, dodaje:

Mimo że parkowanie należy do manewrów codziennych i rutynowych, dla wielu kierowców bywa stresujące. Dlatego kluczowe jest przemyślenie kolejno wykonywanych ruchów, aby uzyskać pożądane ustawienie samochodu. Pamiętajmy przede wszystkim o zapewnieniu sobie odpowiedniej ilości miejsca, tak by po zaparkowaniu móc swobodnie otworzyć drzwi oraz nie blokować możliwości wyjazdu innym.

Najnowsze

Paula Lazarek

Volkswagen Multivan – jak działa wielofunkcyjny, ruchomy stolik w kabinie?

Element, który już 35 lat temu pojawił się na pokładzie pierwszego Multivana: stolik z tyłu. Od tego czasu, to praktyczne rozwiązanie jest stale obecne w każdej kolejnej generacji tego wszechstronnego pojazdu.

Od tego czasu, to praktyczne rozwiązanie jest stale obecne w każdej kolejnej generacji tego wszechstronnego pojazdu. Z biegiem lat konstrukcja stolików stawała się coraz bardziej innowacyjna. Teraz, stolik w nowym Multivanie jest najbardziej wszechstronny w całej historii modelu. Dlaczego w ogóle ten element nazywamy stolikiem? Volkswagen Samochody Dostawcze od nowa wymyślił jego przeznaczenie: od teraz jest to wielofunkcyjny system, który może być używany również jako konsola środkowa – nie tylko z przodu, ale w każdym rzędzie siedzeń.

Punkt wyjścia: w aktualnym Multivanie 6.1 stolik ma stałe miejsce – w tyle pojazdu. W zależności od wyposażenia, jest dostępny jako stolik składany lub wielofunkcyjny. Nowe rozwiązanie: dzięki systemowi prowadnic, w najnowszym Multivanie stolik można przesuwać i ustawiać z tyłu na wiele różnych sposobów. A to jeszcze nie wszystko! Ponieważ prowadnice przebiegają właściwie przez całą długość wnętrza samochodu, stolik może być też wykorzystywany jako konsola środkowa w pierwszym rzędzie foteli. To rozwiązanie, którego nie miał żaden wcześniejszy Multivan.

Albert Kirzinger, główny projektant nowego Mulltivana, w krótkim filmie objaśnia ideę wielofunkcyjnego stolika: „Elastyczność i użyteczność. Mamy tu – od pierwszego do trzeciego rzędu foteli – zupełnie płaską podłogę. Wyobraźcie sobie teraz, że montujemy tu wielofunkcyjne narzędzie, które można użyć przy każdym z miejsc siedzących. To cecha unikalna. To nowy Multivan.”

Jak to wszystko działa? Stół porusza się w przód i w tył w prowadnicy przebiegającej przez środek samochodu. Można go zablokować w dowolnym miejscu. W pozycji domyślnej obie rozkładane połówki stołu i regulator wysokości są schowane – wtedy system służy jako konsola środkowa, którą, jak już wspomniano, można ustawić przy każdym rzędzie siedzeń. W górnej części tej konsoli znajdują się trzy uchwyty na kubki i schowek.

Wielofunkcyjny stolik można unieść, naciskając duży przycisk. W ten sposób uzyskuje się dostęp do kolejnych schowków – na przykład na zabawki lub większe butelki z napojami. Jednocześnie można wyciągnąć i rozłożyć obie połówki stolika: z lewej i prawej strony. Jeśli chce się cały system zdemontować, wystarczy zwolnić go za pomocą dwóch uchwytów w jego podstawie. Używając tylko jednego z uchwytów, stolik można przesuwać do przodu i do tyłu.

Najnowsze

Paula Lazarek

Wakacje mogą być niebezpieczne dla zwierząt. Sprzyja temu pandemia

Ograniczone możliwości podróżowania po świecie sprawiły, że coraz częściej odkrywamy nieznane zakątki Polski i decydujemy się na długie wycieczki autem. Co zrobić, aby nasze wakacje były bezpieczne również dla dzikich zwierząt?

Szacuje się, że na europejskich drogach ginie rocznie blisko 200 milionów ptaków i niemal 30 milionów ssaków. Najnowsze badania wskazują na spadek ilości kolizji z udziałem dzikich zwierząt, co może rodzić optymistyczne przeświadczenie o rosnącej odpowiedzialności Polaków na drogach. Niestety, nic bardziej mylnego – mniejsza ilość wypadków to naturalny wynik obostrzeń, a nie wzmożonej uważności kierowców.

Chociaż w dobie pandemii przemieszczamy się mniej, a restrykcje związane z kwarantanną skutecznie ograniczyły nasze podróże, bezpieczeństwo dzikich zwierząt wciąż pozostaje zagrożone. W świetle coraz częstszych podróży w dzikie rejony Polski, zbliżający się sezon letni może drastycznie wpłynąć na te statystyki. 

Wypadki z udziałem dzikich zwierząt mogą zdarzyć się wszędzie, jednak najczęściej dochodzi do nich na drogach szybkiego ruchu, które biegną przez zalesione tereny Polski. Z reguły powodem kolizji jest nadmierna prędkość pojazdu i zwyczajny brak ostrożności w miejscach, gdzie możemy, a nawet powinniśmy spodziewać się dzikich zwierząt. Ostatnie badania Najwyższej Izby Kontroli wskazują, że problem ten ma charakter powszechny i narastający. 

Według policyjnego Systemu Ewidencji Wypadków i Kolizji w latach 2017-2019 w Polsce doszło do 465 wypadków drogowych przy udziale zwierząt, w wyniku których zginęło 27 osób, a 549 zostało rannych. W tym samym okresie zarejestrowano również ponad 62 tys. kolizje z udziałem zwierząt, z tego najwięcej w województwie mazowieckim, śląskim i lubelskim” – informuje NIK. 

Policja odnotowuje rocznie nawet 30 tysięcy takich wypadków i nie to jest ich ostateczna ilość. Wielu kierowców nie zgłasza kolizji z udziałem zwierzęcia i ucieka z miejsca zdarzenia. Na polskich drogach najczęściej giną jeże, lisy, wiewiórki, zające, borsuki, sarny, ofiarami wypadków dość często są też łosie i jelenie. Wśród ptaków najbardziej zagrożone są wróble i jaskółki. Zwierzę, które wybiega na jezdnię, nie ma praktycznie żadnych szans na przeżycie w starciu z pędzącym pojazdem.

Jak pandemia wpływa na te niepokojące statystyki? Z jednej strony, ograniczenie przemieszczania się obniżyło tymczasowo ilość wypadków związanych ze zwierzętami. Z drugiej, lokalne podróże w okresie letnim spowodują znaczny wzrost ruchu drogowego w obszarach, które wcześniej były mniej uczęszczane.

“Uważność kierowców to jedno, ale nie zapominajmy o licznych, losowych sytuacjach na drodze, które są niebezpieczne zarówno dla nas, jak i dla zwierząt. Podróże nie muszą zagrażać dzikiej przyrodzie, jeśli zastosujemy przy nich potrzebne środki ostrożności i skorzystamy z innowacji, które pomogą uniknąć takich wypadków. Naukowe badania wskazują, że najlepiej wykorzystać w tym celu dźwięki w zakresie od 1,5 do 3 kHz. Dzięki zastosowaniu specjalnej technologii, przestają być one słyszalne dla ludzi, a ostrzegają zwierzęta przed nadjeżdżającym pojazdem i ratują im życie. Urządzenie Siren7 osiąga głośność nawet 120 decybeli dla ucha dzikich zwierząt, co powoduje, że jego skuteczność jest stuprocentowa” – wyjaśnia Bojan Veljković, założyciel marki Siren7.

Korelacja między mniejszym natężeniem ruchu drogowego a bezpieczeństwem dzikiej fauny jest bardzo duża, jednak wcale nie stanowi pozytywnej przesłanki ku lepszej przyszłości. Od lat obserwuje się coraz większą ilość wolno żyjących zwierząt w miastach, co jest wynikiem postępującej urbanizacji. Badania wskazują, że nie jesteśmy w stanie powstrzymać tego procesu. Zwierzęta szybko adaptują się do życia w warunkach miejskich, które zapewniają im łatwy dostęp do licznych schronień i pokarmu, a aglomeracje są coraz większe. W dobie pandemii, musimy mieć na uwadze bezpieczeństwo zwierząt żyjących nie tylko w pobliżu naszego domu, ale również w regionach, do których wybieramy się na wakacje. Najbliższe lato pokaże, czy Polacy potrafią zachować ostrożność. 

Najnowsze

Paula Lazarek

Kia EV6 – jak ten koreański elektryk może ułatwić podróżowanie?

Kia EV6 została skonstruowana na modułowej platformie E-GMP, która zapewnia płaską podłogę w kabinie oraz wyjątkowo duże rozmiary wnętrza.

Przestronna kabina oferuje pasażerom sporo miejsca we wszystkich kierunkach. Dwa wyświetlacze o wysokiej rozdzielczości i przekątnej 12,3 cala każdy są połączone w jeden zakrzywiony ekran, który zapewnia kierowcy łatwy dostęp do najważniejszych informacji o EV6 i na temat jazdy. Przed kierowcą znajduje się wyświetlacz ze wskaźnikami, którego wygląd można konfigurować.

Prezentowane na nim są takie informacje, jak prędkość, zasięg oraz stan naładowania akumulatora. Przy pomocy wyświetlacza obsługuje się nawigację, multimedia oraz liczne pozostałe funkcje menu.

Obydwa wyświetlacze tworzą delikatnie zakrzywiony ekran, który zapewnia znakomitą czytelność prezentowanych informacji w każdych warunkach oświetlenia. Ekran jest wykonany ze szkła wzmocnionego chemicznie, które gwarantuje większą wytrzymałość niż klasyczne szkło.

Do funkcji, które poprawiają komfort obsługi i podróżowania należą, między innymi, bezkluczykowe – dostęp do wnętrza i uruchamianie silnika, różne profile jazdy do wyboru, komfortowe fotele i ergonomicznie zaprojektowano wnętrze. Od klamek, które wysuwają się się z drzwi, przez intuicyjną obsługę, aż po wyświetlacz przezierny, działający w rzeczywistości rozszerzonej – łatwa interakcja człowieka z maszyną podnosi komfort każdej podróży EV6 i poprawia samopoczucie kierowcy.

Materiały dźwiękochłonne, które znajdują się na podłodze oraz w nadkolach, drzwiach i pokrywie bagażnika, a także opony ograniczają hałas, który dociera do kabiny EV6, dzięki czemu podróż jest cicha i spokojna. Nie tylko szyba przednia, ale także szyby w drzwiach są wyposażone w dodatkową warstwę akustyczną, co sprawia, że pod względem wyciszenia wnętrza EV6 dorównuje modelom wyższej klasy segmentu premium.

Kia jest w trakcie zmiany gamy modeli i do 2026 roku wprowadzi 11 nowych samochodów elektrycznych. Pierwszy z nich – EV6 – już można zamawiać.

Najnowsze

Niecierpliwy kierowca Kii utopił auto w kałuży

Dziwny tytuł artykułu? Jeszcze dziwniejsza jest sytuacja, którą zobaczycie na tym nagraniu. A zaczęło się tak niewinnie.

Zaczęło się zupełnie niewinnie. Kilka pojazdów czekało na możliwość skrętu w lewo, podczas gdy zaczynający się zaraz osobny pas do jazdy na wprost, był pusty. Kierowcy często w takich sytuacjach starają się już wcześniej ustawić przy właściwej krawędzi pasa, żeby ci jadący w inną stronę, mogli obok nich się przecisnąć.

Mechanik przyjął auto do naprawy. A potem pojechał nim nad morze i zakopał na plaży

Przecisnąć chciał się kierowca Kii pro_cee’d, ale miejsca miał za mało. Zjechał więc prawymi kołami na pobocze, ale jeszcze nie na trawę. Trudno to krytykować. Nie przewidział tylko, że owo pobocze jest bardzo nierówne i znajdują się na nim głębokie dziury.

Kompletnie pijany kierowca urządził sobie szaleńczą przejażdżkę po torach kolejowych. Utknął w tunelu

Przekonał się o tym, kiedy okazało się, że kałuża w którą wjechał prawym przednim kołem, jest bardzo głęboka. Wystraszył się tego i zatrzymał. Bał się pewnie uszkodzenia auta, ale w ten sposób unieruchomił je. Prawe koło zabuksowało tylko bezradnie, wzbijając w górę małą fontannę błota.

Najnowsze