Oto Graham – przeżyje każdy wypadek

Wygląda trochę jak przybysz z innej planety, ale Graham to obecnie najtwardszy człowiek na Ziemi. Jest w stanie wyjść bez szwanku z każdego wypadku.

Graham jest interaktywną rzeźbą stworzoną na potrzeby kampanii bezpieczeństwa przeprowadzanej właśnie w Australii. Stworzyła go dwójka lekarzy i rzeźbiarka. Według nich Graham jest jedyną osobą na świecie zaprojektowana tak, by przetrwać wypadek samochodowy. 

Na pierwszy rzut oka przypomina kosmitę, ale jego wygląd nie jest przypadkowy. Graham nie ma szyi, co sprawia, że podczas wypadku nie może złamać karku. Jego twarz jest płaska, a gruba warstwa tłuszczu chroni nos i uszy. W powiększonej czaszce umieszczono włókna amortyzujące mózg przed obrażeniami, a pomiędzy żebrami umieszczono poduszki powietrzne niwelujące siły działające na ciało w czasie wypadku. Do tego jego skóra jest grubsza niż u normalnego człowieka, a kolana mogą się wyginać w każdym kierunku.

Postać Grahama powstała z silikony, włókna szklanego, żywicy i ludzkich włosów. Będzie główną atrakcją wystawy w State Library of Victoria, a potem ruszy w tournée po całej Australii promując przy tym bezpieczną jazdę.

Najnowsze

Tysiąc kilometrów na litrze paliwa

Nowoczesne silniki w samochodach są coraz bardziej oszczędne, ale ten projekt przygotowany przez studentów przebija wszystko.

Projekt ultralekkiego i oszczędnego samochodu przygotowany przez ekipę TUfast Eco udowadnia, że nie potrzeba dużo energii, żeby przejechać kilkanaście tysięcy kilometrów. Pojazd o nazwie eLi14 powstał z myślą o imprezie Shell co Marathon 2014. Jego pomysłodawcy postanowili poprawić kilka elementów w konstrukcji i rozbudować silnik o nowy kontroler oraz cewki ze srebrnego drutu. Całość postawiono na nowych felgach, które wyposażono w łożyska o ultra-niskim tarciu.

Po wdrożeniu poprawek projekt przejechał próbne okrążenie, które pozwoliło osiągnąć średnią zużycia energii wynoszącą 1142 km/kWh. Ten wynik nie zadowolił młodych inżynierów, którzy poprawili regulator prędkości i ciśnienie w oponach. Dzięki temu uzyskali wynik 1232 km/kWh, co jest równowartością spalania na poziomie 0,009 l/100 km. Gdyby przeliczyć to na zużytą benzynę to jeden litr wystarczyłby na przejechanie 10 956 km.

Zespół odpowiedzialny za stworzenie pojazdu zasilanego odrobiną energii składa się ze studentów i absolwentów Uniwersytetu Technicznego w Monachium. Samochody ekipy TUfast są stałymi bywalcami Eco-Marathonu od 2011 roku. Z kolei siostrzana ekipa z tej uczelni konkuruje w Formule Student. 

Do przeprowadzenia eksperymentu wykorzystano tor testowy Audi, gdzie akredytowani sędziowie Księgi Rekordów Guinessa robili pomiary. W ten sposób nowy pojazd otrzymał tytuł najbardziej wydajnego samochodu elektrycznego na świecie.

Zobaczcie film z udanej próby bicia rekordu:

https://www.youtube.com/watch?v=j03U0XqDu0A

Najnowsze

Jak nie stracić prawa jazdy? Wystarczy nie okazać dokumentu

Do końca roku kierowcy, którzy przekraczają dozwoloną prędkość o 50 km/h i nie okażą dokumentu przy kontroli - nie stracą prawa jazdy na trzy miesiące. Ministerstwo Infrastruktury potwierdza, że taki stan rzeczy potrwa do 31 grudnia 2016 roku.

Związek Powiatów Polskich poprosił o odpowiedź Ministerstwo Infrastruktury na pytanie, co zrobić gdy kierowca przekracza prędkość o co najmniej 50 km/h w terenie zabudowanym, ale podczas kontroli nie okazuje dokumentu. Najwięcej kontrowersji wzbudzała sytuacja, czy starosta ma podstawę prawną do żądania zwrotu dokumentu na trzy miesiące, czy nie. 

Zdania w tej kwestii były podzielone, dlatego poproszono resort o rozstrzygnięcie sprawy. Po analizie Ministerstwa Infrastruktury okazało się, że do 31 grudnia 2016 w takiej sytuacji brak jest podstaw do decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy. Taka interpretacja została zatwierdzona przez Jerzego Szmita, Ministra Infrastruktury.
 
Co grozi kierowcy, który „zapomni” wziąć ze sobą prawa jazdy? Co najwyżej mandat w wysokości 50 złotych oraz maksymalnie 500 złotych za wykroczenie polegające na przekroczeniu prędkości o 50 km/h plus 10 punktów karnych. 

Przez niecały rok obowiązywania nowych przepisów policja zatrzymała ponad 32 tysiące praw jazdy. Problem był znany już od dłuższego czasu policji, ale – jak przyznali sami funkcjonariusze – nie mówiono o tym głośno, „żeby nie podsuwać gotowych rozwiązań kierowcom”.

Najnowsza interpretacja Ministerstwa Infrastruktury sprawi, że więcej kierowców będzie świadoma swoich praw i nie okaże dokumentu podczas kontroli. Zatem policja musi się liczyć z tym, że statystyki związane z liczbą zatrzymanych praw jazdy będą w drugim półroczu dużo gorsze.

Najnowsze

600 KM i 700 Nm w BMW M5 Competition Edition

Dział BMW M opracował ekskluzywną edycję specjalną BMW M5. Dzięki zwiększeniu mocy silnika do 600 KM oraz osiągnięciu momentu obrotowego 700 Nm to BMW zalicza się do najpotężniejszych pojazdów w historii tego modelu, jakie kiedykolwiek wyjechały z fabryk BMW.

Model BMW M5 Competition Edition jest standardowo wyposażony w przekładnię dwusprzęgłową serii M z Drivelogic, a prędkość 100 km/h osiąga już w 3,9 sekundy od startu. Produkcję tej odmiany ograniczono do zaledwie 200 samochodów na całym świecie.

W ramach pakietu Competition, między innymi zawieszenie samochodu zostało obniżone o 10 milimetrów oraz usztywnione wraz z amortyzacją oraz stabilizatorami.

Auto wyróżnia nietypowa kolorystyka karoserii: 100 pojazdów zostało pomalowanych metalizowanym lakierem w kolorze Carbon Black, podczas gdy dla pozostałych 100 wybrano metalizowany lakier Mineral White. Ponadto 20-calowe kute i polerowane felgi Double-Spoke M ze stopów metali lekkich z wykończeniem w kolorze Jet Black oraz ogumieniem mieszanym (z przodu opony 265/35 ZR20, z tyłu 295/30 ZR20) mają podkreślać piękno nadwozia. Wykonane z włókna węglowego elementy M Performance takie jak tylny dyfuzor, listwa klapy bagażnika oraz osłony lusterek stanowią o dynamicznym wyglądzie całości. Lśniące czarne atrapy chłodnicy i wloty boczne opatrzone napisem „M5 Competition” podkreślają luksusowy charakter auta.

Wykonane z włókna węglowego ozdobne listwy wewnętrzne zostały opatrzone logo „M5 Competition 1/200”, a tapicerka została wykonana ze skóry merynosów w kolorze czarnym z kontrastującymi białymi szwami. Do tego dopasowano antracytowe maty samochodowe ozdobione obwódką ze skóry merynosów w kolorze Opal White. Wewnątrz modelu BMW M5 Competition Edition kierowca i pasażer zasiadają w fotelach wielofunkcyjnych M. Białe logo „///M5” jest wyszyte na zagłówkach.

Dodatkowe wyposażenie dopełniają: 1200-watowy sprzęt muzyczny Bang & Olufsen High End Surround Sound System, wyświetlacz BMW Head-Up, system Comfort Access, ostrzeganie przed zjechaniem z pasa ruchu czy opcjonalny asystent kierowcy BMW, podgrzewane fotele przednie lub rozkładane siedzenia tylne.

Model BMW M5 Competition Edition jest dostępny od 129 500 euro.

Najnowsze

Co robić po kolizji z zagranicznym turystą?

Przez ostatnie lata sukcesywnie wzrasta liczba cudzoziemców odwiedzających nasz kraj, a w związku z tym, rośnie groźba kolizji drogowej z obcokrajowcem. Jak należy zachować się w takiej sytuacji, aby nie mieć problemów z otrzymaniem odszkodowania?

Według danych Ministerstwa Sportu i Turystyki w 2015 r. przyjechało do nas około 5% więcej zagranicznych turystów niż rok wcześniej. Cudzoziemcy często wybierają podróż samochodem, co nie pozostaje bez wpływu na bezpieczeństwo na polskich drogach. Według danych Polskiego Biura Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (PBUK) liczba wypadków spowodowanych przez auta z obcymi rejestracjami wzrasta. W latach 2008-2014 takich zdarzeń było aż 80 tys. Najczęściej wypadki powodują samochody z rejestracjami niemieckimi, litewskimi, czeskimi oraz słowackimi.

Co prawda ryzyko stłuczki z zagranicznym kierowcą jest o wiele mniejsze niż z polskim, ale kolizja z osobą mówiącą w innym języku może być bardzo stresująca. Dlatego wiedza o tym, co i jak należy robić spowoduje, że sprawnie odnajdziemy się w takiej sytuacji i zminimalizujemy ryzyko ewentualnego błędu przy gromadzeniu informacji o szkodzie oraz staraniu się o odszkodowanie.

Zbieramy informacje po szkodzie
Po szkodzie zawsze należy zebrać wszystkie możliwe do uzyskania informacje, które pozwolą nam skutecznie zgłosić się po odszkodowanie do ubezpieczyciela sprawcy stłuczki czy wypadku. Można to zrobić na zwykłej kartce papieru, ale najlepiej wykorzystać w tym celu tzw. wspólne oświadczenie o zdarzeniu drogowym, jednoznacznie wskazując okoliczności zdarzenia oraz sprawcę. Taki formularz w wersji polsko-angielskiej warto wozić ze sobą na co dzień. W dokumencie oprócz poprawnych danych uczestników kolizji i jej opisu muszą znaleźć się m.in. także informacje o ubezpieczeniu OC sprawcy (nazwa zakładu ubezpieczeń, nr polisy), jak również marka auta i numery rejestracyjne (należy zapisać wszystkie bez wyjątku znaki znajdujące się na tablicy, np. myślniki obecne w niemieckich autach) oraz kraj ich wydania. Ważne jest, aby wypełnione oświadczenie zostało podpisane przez obu uczestników zdarzenia. Warto także zanotować dane osobowe i kontaktowe ewentualnych świadków zdarzenia, a także zrobić zdjęcia pojazdów, uszkodzeń oraz dokumentów sprawcy (np. polisy OC) – wszystko to zwiększy szansę na sprawne i pomyślne zakończenie procesu likwidacji szkody.

Nie zawsze na miejsce zdarzenia trzeba wzywać policję, np. jeśli jesteśmy w stanie udokumentować szkodę samodzielnie i porozumieć się z jej sprawcą. Ale gdy drugi kierowca oczekuje, że podpiszemy coś w języku, którego nie znamy lub nie chce podać informacji na temat swojego ubezpieczenia, wówczas koniecznie należy skontaktować się z policją.

Warto wiedzieć, że kierowcy pojazdów zarejestrowanych na terenie Europejskiego Obszaru Gospodarczego (EOG), czyli UE, Islandii, Norwegii, Liechtensteinu, a także Szwajcarii, Andory, Serbii, Monako, San Marino, Gibraltaru, Wyspy Man i Wysp Owczych mogą poruszać się po Polsce posiadając wyłącznie kupione w swoim kraju ubezpieczenie OC. Gdy samochód jest zarejestrowany gdzie indziej, obowiązkiem kierowcy jest mieć przy sobie Zieloną Kartę (międzynarodowy dowód ubezpieczenia OC) lub ubezpieczenie graniczne. W takiej sytuacji po szkodzie należy spisać także numer tego dodatkowego dokumentu oraz nazwę zakładu ubezpieczeń, który go wydał.

Gdzie zgłosić się po odszkodowanie?
Znajomość nazwy ubezpieczyciela sprawcy, identyfikacja pojazdu sprawcy oraz jego polisy OC  pozwalają na szybkie zlokalizowanie na stronie PBUK towarzystwa, które jako korespondent na terenie Polski zajmie się likwidacją szkody z OC w imieniu i na rzecz zagranicznego ubezpieczyciela sprawcy. W przypadku trudności w odnalezieniu właściwego korespondenta należy zgłosić się do jednego z agentów PBUK-u. Kluczowymi informacjami w tym przypadku będą numery rejestracyjne pojazdu oraz kraj, w którym pojazd został zarejestrowany. Narodowość kierowcy to sprawa drugorzędna.

Proces likwidacji szkody z polisy OC zagranicznego sprawcy jest niemal taki sam jak w przypadku zdarzeń zaistniałych na terenie Polski z udziałem wyłącznie polskich kierowców i pojazdów. Trzeba mieć jednak na uwadze fakt, iż mogą pojawić się przypadki braku możliwości likwidacji szkody w terminie 30 dni od daty jej zgłoszenia. Kluczowe jest uzyskanie od ubezpieczyciela sprawcy potwierdzenia ochrony ubezpieczeniowej dla wskazanego pojazdu w momencie wystąpienia szkody. Zgodnie z obowiązującymi w tym zakresie przepisami potwierdzenie przez zagranicznego ubezpieczyciela powinno nastąpić w ciągu maksymalnie 42 dni.

Jeśli do wypadku doszło w Polsce, a polisa OC obcokrajowca okaże się nieważna lub sprawca zdarzenia nie posiada tego ubezpieczenia, należy szukać pomocy w Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym (UFG). Ta instytucja zapewnia wypłatę odszkodowań i świadczeń osobom, które zostały poszkodowane w wypadkach i kolizjach drogowych, spowodowanych przez nieubezpieczonych posiadaczy pojazdów (pod warunkiem nieposiadania przez poszkodowanego dobrowolnego ubezpieczenia AC).

Źródło: Compensa TU SA Vienna Insurance Group

Najnowsze