Opel Meriva zdrowy dla pleców – film
Dzielimy się na torujących sobie drzwi "wsuwaczy", rzucających się całym ciałem do samochodu "ciężarowców", "skoczków" i spokojnie wsiadające osoby starsze - tak twierdzi Opel, który właśnie otrzymał ceniony certyfikat "przyjazny dla pleców" dla najnowszej wersji Opla Merivy.
| Nowy Opel Meriva sprzyja dbaniu o zdrowie kręgosłupa. |
![]() |
|
fot. Opel
|
Aktion Gesunder Rücken e.V. (Action for Healthy Backs, AGR – Ruch na rzecz zdrowych pleców) – to niezależny panel specjalistów ds. ergonomii oraz lekarzy w Niemczech, Austrii i Szwajcarii, który nagrodził Opla Merivę certyfikatem jakości „przyjazny dla pleców”. Wcześniej ten certyfikat uzyskał także Opel Astra.
| Pod koniec kwietnia na Motocaina.pl przeczytasz wrażenia z pierwszej jazdy nowym Oplem Merivą. |
Nową Merivę wyposażono w ergonomiczne siedzenia, które oferowane są we wszystkich wersjach wyposażenia i posiadają regulowane oparcie na wysokości kręgosłupa lędźwiowego. Siedzenie kierowcy posiada 6-punktową regulację (przód/tył, góra/dół i nachylenie siedzenia), 4-stopniową regulację oparcia kręgosłupa i rozsuwane siedzenie, a oprócz tego regulację nachylenia oparcia siedzenia. Przednie siedzenie pasażera charakteryzuje identyczna konfiguracja, za wyjątkiem regulacji kąta nachylenia siedzenia.
Ale to nie wszystko: z punktu widzenia eksploatacji samochodu także zastosowano trzy istotne dla wygody i zdrowia naszych pleców elementy, zapewniające komfort nie tylko kierowcy, ale i jego pasażerom. Dwa z nich: system foteli tylnych FlexSpace oraz system FlexDoors dostępne są w standardzie. Trzeci to dostępny za dodatkową opłatą bagażnik rowerowy FlexFix.
![]() |
|
fot. Opel
|
Wszystkie rozwiązania powstały po dokonanej przez dział Opla Human Vehicle Integration analizie sposobu wsiadania i wysiadania z samochodu, a także podróżowania w nim. Okazało się, że dzielimy się na torujących sobie drzwi „wsuwaczy”, rzucających się całym ciałem „ciężarowców”, „skoczków” i spokojnie wsiadające osoby starsze. Każdy z nich będzie miał zapewnione w Merivie doskonałe oparcie dla pleców, brak konieczności schylania się dzięki wysokiemu dachowi i wygodne otwieranie, dzięki szerokiemu kątowi otwierania drzwi.
Słów kilka o poszczególnych systemach
FlexDoors – drzwi zawieszone na tylnych zawiasach, które pozwalają na spokojne, delikatne wsiadanie i wysiadanie bez konieczności skręcania ciała. Drzwi te są też bardzo wygodne dla rodzin z dziećmi, bo ułatwiają zapinanie pasów bezpieczeństwa dziecku, czy montaż fotelika. Umieszczony na słupku B solidny i wygodny uchwyt zapewni podparcie przy wysiadaniu osobom starszym.
![]() |
|
fot. Opel
|
FlexSpace – inteligentnie regulowane fotele oferujące uniwersalność wnętrza i ergonomię podróżowania. Dzięki nim Merivę można szybko przekształcić w samochód 3, 4 lub 5 miejscowy bez konieczności demontażu foteli. Fotele tylne można przesuwać w poziomie (140 mm do przodu i 50 mm do tyłu) oraz na boki. To rozwiązanie daje większą przestrzeń na nogi pasażerów. Również sportowe fotele przednie posiadają atest AGR, a to dzięki oparciu na odcinku lędźwiowy, regulowanym poduszkom, oparciu i czterostopniowym zagłówkom. Dzięki licznym możliwościom zmiany ich położenia i regulowanej kierownicy Merivę dopasowuje się do kierowcy.
FlexFix – bagażnik rowerowy zintegrowany ze zderzakiem auta, zatem przestaje być konieczne montowanie uchwytu nadachowego i nadwyrężanie pleców przy wkładaniu sprzętu. FlexFix wysuwa ze zderzaka niczym szuflada po pociągnięciu dźwigni znajdującej się w pobliżu krawędzi bagażnika. Dzięki temu można przewieźć dwa rowery i bez problemu zdejmować je i zakładać na bezpiecznej dla naszych pleców wysokości. Maksymalny udźwig uchwytu wynosi 40 kilogramów. Można na nim przewozić rowery o średnicy kół do 28 cali. Nie wymaga on żadnych narzędzi montażowych ani specjalnych części, a w czasie, gdy nie jest używany, można go wsunąć i prawie całkowicie ukryć za zderzakiem.
Najnowsze
-
Test Alpine A290 GTS – świetny elektryk, ale czy rasowy hot hatch?
Alpine A290 GTS to samochód, który na pierwszy rzut oka robi dokładnie to, co powinien: przyciąga wzrok i sugeruje, że pod tą karoserią kryje się całkiem sporo sportowego charakteru. Bazuje na Renault 5, ale nie próbuje ukrywać, że chce być czymś więcej niż tylko jego “bardziej ekstrawagancką” odmianą. Jest szersze, mocniejsze, ma bardziej wyraziste detale […] -
TEST Renault Clio E-Tech. Niepozorny bohater codzienności
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?



Zostaw komentarz: