Paula Lazarek

Od 15 maja autokary, busy i taksówki będą mogły przewozić tylu pasażerów, ile jest dostępnych miejsc. Jest tylko jeden warunek

Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców ponownie postuluje o zniesienie ograniczeń dla najmniejszych przewoźników.

Od 15 maja 2021 r. autokary, busy i taksówki będą mogły zabrać na pokład tyłu pasażerów, ile jest w pojeździe miejsc. Jest jednak jeden wyjątek. W pojazdach samochodowych przeznaczonych do przewozu powyżej 7. osób i nie więcej niż 9. osób (łącznie z kierowcą) w tym samym czasie, będzie mogło być nie więcej osób niż wynosi 50% miejsc siedzących. Dlatego Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców ponownie postuluje o zniesienie ograniczeń dla najmniejszych przewoźników.

Zgodnie z obecnie obowiązującymi przepisami dotyczącymi ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii przejazd pojazdami samochodowymi  przeznaczonymi konstrukcyjnie do przewozu powyżej 7 i nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą – danym pojazdem można przewozić, w tym samym czasie, nie więcej osób niż wynosi połowa miejsc siedzących.

Rzecznik MŚP w piśmie do Ministra Zdrowia ponownie wskazał, że taka sytuacja powinna ulec zmianie i ograniczenie to powinno w tym przypadku zostać zniesione.

Nie można ocenić pozytywnie sytuacji, w której najmniejsi przewoźnicy mogą przewozić minimalną liczbę osób, podczas gdy równocześnie ich więksi konkurenci mogą zabierać na pokład zdecydowanie większe ilości osób. Sytuacja ta powinna ulec zmianie.

Najnowsze

Wypadek motocyklisty. Oczywiście spowodowany przez niedowidzącego kierowcę

Pogoda wreszcie robi się ładna, sezon jest w pełni, więc podobnych zdarzeń będzie niestety więcej. Uważajcie tam na siebie.

Do zdarzenia doszło gdzieś na trzecim planie nagrania, ale wszystko widać dokładnie. Kierowca białego auta stojący u wylotu drogi podporządkowanej. Przepuścił samochód, ale jadącego za nim motocyklistę już nie.

Wypadek motocyklisty na Zakopiance. Kto zawinił?

Co prawda zaraz po ruszeniu zrozumiał swój błąd i się zatrzymał, ale to wystarczyło. Motocyklista wystraszył się, stracił panowanie nad maszyną i zaliczył glebę. Sunący po asfalcie motocykl odbił się od krawężnika i odpadło od niego kilka elementów.

Najnowsze

Paula Lazarek

Volkswagen Tiguan Allspace 2021: nowe wyposażenie i systemy asystujące

Jesienią 2020 roku zmianom poddano Tiguana, teraz przyszedł czas na wersję z większym rozstawem osi.

Od rozpoczęcia produkcji wersji wydłużonej w 2017 roku na świecie sprzedano już około 1,5 miliona egzemplarzy Tiguana Long Wheel Base (LWB). W Europie wersja ta jest oferowana jako Tiguan Allspace, która na życzenie może zostać wyposażona w trzeci rząd siedzeń – to szczególna opcja w tej klasie samochodów. Taki model staje się doskonałym autem dla rodzin oraz osób prowadzących aktywny tryb życia.

Wcześniej duże zmiany techniczne i stylistyczne przeszedł Tiguan, teraz na rynku pojawia się nowy Tiguan Allspace – ze zmianami w wyglądzie nadwozia, z zestawem cyfrowych wskaźników w kabinie, nowoczesnymi rozwiązaniami technicznymi, w nowych wersjach wyposażenia i z systemem wszechstronnej komunikacji z otoczeniem. Nie zmieniły się jego ogromne możliwości przewozowe – w wersji pięcioosobowej bagażnik ma pojemność od 760 do 1.920 litrów, w odmianie siedmioosobowej jest to wciąż imponujące 700 do 1.755 litrów.

Opcjonalne fotele numer 6 i 7 można składać tak, jak siedzenia i oparcie kanapy w drugim rzędzie. Fotele w trzecim rzędzie po złożeniu znikają w podłodze tworząc równą powierzchnię. Do wyboru są trzy silniki TSI i dwa TDI. Wybrać można 7-biegową dwusprzęgłową przekładnię (opcja lub seryjna w niektórych wersjach wyposażenia), która przełożenia zmienia szybko i w optymalnym momencie.

Z powodu zmian stylistycznych, zwłaszcza z przodu, nadwozie Tiguana Allspace jest dłuższe o 22 mm (jego długość wynosi 4.723 mm); nie zmieniły się natomiast wymiary przestronnego wnętrza. Zmieniona osłona chłodnicy oraz nowy kształt świateł podkreślają elegancję tego modelu. Po raz pierwszy Tiguana Allspace można zamówić z adaptacyjnymi matrycowymi reflektorami IQ.LIGHT w technologii LED. Inną nowością z zakresu oświetlenia są kierunkowskazy, których diody zapalają się kolejno dając specjalny, atrakcyjny wizualnie efekt. Po obydwu stronach nowego logo Volkswagena na osłonie chłodnicy znajduje się podświetlana listwa, dodająca szczególnego wyrazu przedniej części nadwozia.

Trzy wersje wyposażenia do wyboru

Volkswagen przygotował nowe wersje wyposażenia Tiguana Allspace. W Niemczech będą dostępne odmiany Life, Elegance i R-Line. Elegance wyróżnia się licznymi chromowanymi elementami we wnętrzu i na nadwoziu auta, w jej skład wchodzą też 18-calowe obręcze kół z lekkich stopów. Kierowcy preferujący sportowy tryb jazdy wybiorą zapewne wersję R-Line. Wielofunkcyjna sportowa kierownica pokryta skórą, z dotykowymi polami do obsługi różnych funkcji i znaczkiem R-Line, dekoracyjne elementy w kolorze Carbon Grey, zestaw cyfrowych wskaźników Digital Cockpit Pro oraz koła w rozmiarze 19 lub 20 cali to charakterystyczne elementy wyposażenia wersji R-Line.

Sterowanie funkcjami klimatyzowania kabiny, ogrzewania i przewietrzania skupionymi w seryjnej trzystrefowej automatycznej klimatyzacji odbywa się za pomocą nowego cyfrowego modułu na środkowej konsoli. Dotykowe pola i suwaki pojawiły się w niej w miejsce tradycyjnych pokręteł i przycisków. Potrzebne dane kierowca może przywołać na kolorowym wyświetlaczu head-up (opcja). W zasięgu wzroku kierowcy pojawiają się na nim informacje na temat prędkości, znaczki wskazujące kierunek jazdy czy ostrzeżenia. Znany z innych modeli Volkswagena opcjonalny Trailer Assist wspiera kierowcę podczas manewrowania autem ciągnącym przyczepę. Dopuszczalna masa przyczepy w Tiguanie Allspace z napędem na cztery koła 4MOTION wynosi 2,5 tony.

Częściowo automatyczną jazdę umożliwia z kolei IQ.DRIVE Travel Assist, który teraz jest dostępny również w Tiguanie Allspace. Zależnie od rodzaju przekładni, od 0 km/h (auta z DSG) lub od 30 km/h (auta z mechaniczną skrzynią biegów) do 210 km/h system ten może automatycznie kierować autem, hamować i przyspieszać. Travel Assist korzysta przy tym ze znanych systemów, jak aktywny tempomat ACC i seryjny system Lane Assist utrzymujący samochód na wybranym pasie ruchu.

Kolejny etap cyfryzacji Tiguana Allspace

Wszechstronną łączność ze światem zewnętrznym zapewniają Tiguanowi Allspace nowe systemy multimedialne (MIB3 najnowszej generacji), współdziałające z serwisami online umożliwiającymi korzystanie z różnych usług. Online Connectivity Unit (OCU) ze zintegrowaną kartą eSIM umożliwia korzystanie z usług skupionych w We Connect (przez czas nieograniczony) i We Connect Plus (w Polsce do bezpłatnego użytku przez rok lub trzy lata). Takie urządzenia, jak system komunikatów głosowych do obsługi różnych funkcji reagujący na spontaniczne frazy czy możliwość korzystania przez kierowcę za pośrednictwem Volkswagen ID z osobistych ustawień (dzięki informacjom zgromadzonym w chmurze), są dodatkowymi elementami systemów multimedialnych Tiguana Allspace (zależnie od wersji). Poprzez App Connect Wireless z aplikacji Apple CarPlay i Android Auto można teraz korzystać również bezprzewodowo.

Odbiór dźwięku jest możliwy dzięki opcjonalnemu sprzętowi audio wysokiej klasy opracowanemu przez Volkswagena we współpracy z firmą Harman Kardon specjalnie do Tiguana Allspace.

Odsłuch czystych wysokich tonów i mocnych basów zapewniają subwoofer, cyfrowy 16-kanałowy wzmacniacz, 8+1 głośników o wysokiej mocy oraz 480-watowy wzmacniacz. Cztery wersje odtwarzania dźwięku, tryb surround oraz niezwykle wyraźne odtwarzanie mowy gwarantują w całym wnętrzu akustykę o znakomitej jakości.

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Rajd Dakar 2022, czyli początek elektryfikacji legendarnego rajdu. Czy elektryki zdominują świat sportów motorowych?

W 2020 roku uczestnicy Dakaru odkrywali Arabię Saudyjską, w 2021 poznawali nowe zakątki kraju, a w 2022 będą kontynuować tę przygodę... i to w niezwykle elektryzującym stylu. Rajd Dakar 2022 stawia na prąd!

44. edycja Dakaru odbędzie się w dniach 2 – 14 stycznia 2022, po raz trzeci z rzędu w Arabii Saudyjskiej. Rzut oka na mapę kraju podpowiada, że to będzie rajd dla tych, którzy kochający bezkresne przestrzenie regionu zwanego Empty Quarter czyli „pusta okolica”. Ogromna pustynia o powierzchni porównywalnej z obszarem Francji zajmuje całą południowo-wschodnią część Arabii Saudyjskiej. Dyrektor rajdu David Castera stawia przed uczestnikami niezwykle trudne zadanie. Trasa aż trzech odcinków specjalnych będzie prowadzić wyłącznie po wydmach! Wszystko będzie zależeć w tej fazie rajdu od umiejętności jazdy po wydmach oraz nawigacji w terenie. Start rajdu zaplanowano w mieście Ha’il, dzień przerwy – w stolicy kraju Rijadzie, a metę w Dżuddzie.

Dążąc do redukcji emisji CO2, w edycji 2022 wprowadzona będzie zgodnie z obecnymi trendami  kategoria T1-E dla prototypów z napędem elektrycznym. Koniec ery samochodów spalinowych przewiduje się w 2030 roku. Edycja 2022 wyznacza początek realizacji planu dopuszczenia wyłącznie samochodów napędzanych alternatywnymi źródłami energii, co ma nastąpić w 2030 roku. Stopniowe zmniejszanie udziału pojazdów z napędem spalinowym będzie następowało sukcesywnie, stosownie do postępów w rozwoju technologii.

Jako pierwszy krok zostaje wprowadzona kategoria T1-E dla prototypów niskoemisyjnych. Konstruktorzy już obecnie pracują nad rozwojem tych pojazdów dążąc do tego, aby były one jak najbardziej konkurencyjne. Pierwszą marką w nowej klasie jest Audi, które stanie na starcie Dakaru w styczniu 2022. Już wkrótce na bezkresnych wydmach regionu Empty Quarter zagoszczą samochody elektryczne.

Kategoria Dakar Classic cieszyła się w styczniu 2021 wielkim zainteresowaniem na biwakach. Przyciągnęła także uwagę telewidzów i odbiorców mediów społecznościowych na całym świecie. W przyszłorocznej edycji wprowadzono kilka zmian. Regularność nie będzie już jedynym kryterium wyniku. Na fragmentach trasy, łącznie około 20% decydować będzie tylko nawigacja, a nie czas, a każdy pokonany nadprogramowo kilometr będzie oznaczał punkty karne dla załogi.

Najnowsze

Straż pożarna gasi płonące elektryki… kocem

Nowe technologie to nowe wyzwania, między innymi te z zakresu bezpieczeństwa. Tak też jest w przypadku samochodów elektrycznych, które stanowią bardzo poważny problem w razie pożaru. Pomocą w jego rozwiązaniu mogą okazać się specjalne koce.

Wśród zalet aut elektrycznych ich zwolennicy lubią wymieniać to, że są one bardziej bezpieczne w razie wypadku. Nie może w nich dojść do wycieku łatwopalnego paliwa, bo w ich przypadku paliwem jest prąd, który nie ma najmniejszej możliwości porazić podróżnych. To prawda. Z drugiej strony pożary aut spalinowych zdarzają się niezwykle rzadko, a wybuchające auta można spotkać tylko w amerykańskich filmach akcji.

Auto elektryczne stanęło w płomieniach i podpaliło dwa inne pojazdy!

Co innego w przypadku elektryków, w których istnieje pojęcie „thermal runaway”. Nie istnieje chyba stosowny polski termin, więc nazwijmy je umownie „termiczną reakcją łańcuchową”, co dobrze oddaje istotę problemu. Polega ona na tym, że dochodzi do przegrzania jednego z ogniw baterii, co następuje zwykle na skutek jego uszkodzenia. Rosnąca temperatura zaczyna oddziaływać na ogniwa sąsiednie w konsekwencji także doprowadzając do ich uszkodzenia i rozpoczęcia procesu samozapłonu. Jeśli widzieliście kiedyś nagranie, na którym stojący na parkingu elektryk nagle zaczął płonąć, a potem kilkukrotnie pojawiły się wybuchy ognia, to obserwowaliście zjawisko termicznej reakcji łańcuchowej. Często dochodzi do niej podczas ładowania, kiedy wadliwe ogniwo zaczyna się przegrzewać lub szwankuje układ chłodzenia baterii. Przyczyną może być także fizyczne uszkodzenie ogniwa, na przykład podczas wypadku.

Pomoc drogowa nie jest gotowa na pomaganie kierowcom elektryków?

Stanowi to bardzo poważny problem dla służb ratunkowych, ponieważ gaszenie aut elektrycznych jest niezwykle trudne. Jak możecie zobaczyć na poniższym nagraniu, do którego za moment przejdziemy, temperatury w czasie takiego pożaru przekraczają nawet 1000 st. C! Ponadto źródłem ognia i jego paliwem jest bateria litowo-jonowa, która znajduje się w podłodze auta, otoczona bardzo wytrzymałą obudową. Strażacy nie mają fizycznej możliwości dotarcia do tego źródła. Woda niewiele tu pomaga i dotychczasową praktyką było stosowanie proszku gaśniczego.

Eksplozja dosłownie rozerwała samochód! To nie była bomba, tylko ładujący się elektryk

Teraz pojawiła się nowa metoda, która wydaje się o wiele szybsza i prostsza. Specjalny koc (nie wiemy niestety z czego zrobiony), którym pokrywa się płonący samochód, odcina dopływ tlenu i tłumi ogień. Metoda stara jak świat, tylko wymagająca użycia odpowiedniego materiału, który nie zapali się przy kontakcie z tak ogromnymi temperaturami.

To nagranie przedstawia dopiero testy takiego koca, ale wygląda to całkiem obiecująco. Istotną kwestią jest tylko to, jak długo trzeba czekać, aby móc bezpiecznie zdjąć koc. Podczas testów ogień zniknął bardzo szybko i spadek temperatury był wyraźny, ale zaraz po zdjęciu go, auto zaczęło ponownie się palić. Należy także pamiętać o tym, że nawet całkowicie ugaszony elektryk, nie jest bezpieczny. Znane są przypadki samozapłonu nawet kilka dni później! Dlatego niektóre służby po opanowaniu pożaru, wstawiają wraki do wypełnionych wodą kontenerów, aby temu zapobiec.

Najnowsze