Nowy skuter od Hondy – Vision 110
Masz już dosyć zatłoczonych ulic, rosnących cen paliw? Honda właśnie wprowadza do sprzedaży nowy skuter może najwyższy czas przesiąść się na jednoślad?
Już w sierpniu do pierwszych europejskich salonów ma zawitać nowy skuter ze stajni Honda. Vision 110 najprawdopodobniej stanie się następcą ekonomicznego modelu Lead 110. Skuter ten został zaprojektowany do miejskiej jazdy. Jego atutami mają być wydajność oraz oszczędność w zużyciu paliwa. Jak zapewnia producent pojazd ten będzie komfortowy zarówno dla kierowcy jak i pasażera. Wysokość siedzenia na 760mm ma zapewnić wygodę jazdy także wyższym osobom. Pod siedzeniem znajdziemy bagażnik, a przednia część skutera nie tylko będzie skutecznie osłaniać nasze nogi przed zmiennymi warunkami atmosferycznymi, ale także ma służyć, jako mały schowek na napoje.
![]() |
| fot. Honda |
Jednoślad będzie wyposażony we wtrysk paliwa PGM-FI, elektryczny starter, widelce teleskopowe oraz CBS – system zapewniający optymalne hamowanie w każdych warunkach.
![]() |
| fot. Honda |
Jak podkreśla producent Vision został zaprojektowany z myślą o naszym portfelu na 1 litrze będziemy mogli przejechać 50km! Co należy uznać za rewelacyjny wynik. Na podróż z Warszawy do Sopotu wydalibyśmy, zatem jedynie 37zł!!
| Na podróż z Warszawy do Sopotu wydalibyśmy, zatem jedynie 37zł!! |
![]() |
| fot. Honda |
Najnowsze
-
Test Alpine A110 R Turini – ostatni benzynowy sprint
Przypatrzcie się porządnie i zapamiętajcie ten widok. Alpine A110 R to jedna z ostatnich okazji, by doświadczyć prawdziwej sportowej motoryzacji pachnącej benzyną, a nie kablem do ładowarki. W odmianie R – tej najbardziej radykalnej – Alpine nie udaje, że chce być grzeczne. To auto powstało z myślą o torze, a miasto traktuje raczej jak scenerię […] -
BMW Group Polska w 2025 roku: rekordy sprzedaży i zapowiedź dużych zmian
-
Test Ford Mustang Mach-E Rally – rajdowa stylówka czy coś więcej?
-
Test Mercedes-AMG E 53 Hybrid 4MATIC+. Czy ta hybryda boli?
-
-10°C i niemy diesel na parkingu. Winne są nie świece, a ten zapomniany element



Zostaw komentarz: