Nowy Opel Vivaro Kombi – znamy ceny!

Jeśli szukacie samochodu, który zmieści całą waszą rodzinę albo pracowników, to właśnie nowy Opel Vivaro Kombi jest przygotowany do wykonywania takich zadań. Ile kosztuje i jak jest wyposażony?

Opel oferuje Vivaro Kombi w trzech długościach: Compact – 4,60 m, Long – 4,95 m lub Extra Long 5,30 m. Każdy z nich zapewnia miejsca siedzące dla maksymalnie dziewięciu osób, a przy wysokości 1,90 m większość wariantów ma dostęp do parkingu podziemnego.

Nowy Opel Vivaro Kombi - znamy ceny!

Vivaro Kombi wyposażone jest w turbodoładowane silniki diesla o mocy od 102 KM do 150 KM. Oferują one maksymalny moment obrotowy do 370 Nm.

Nowy Opel Vivaro Kombi - znamy ceny!

Oprócz drzwi przesuwnych po stronie pasażera w standardzie, opcjonalne drzwi przesuwne po stronie kierowcy ułatwiają dostęp do przedziału pasażerskiego. Z tyłu klienci mogą wybierać pomiędzy podwójnymi drzwiami (otwieranymi do 180 stopni) lub klapą tylną.

Nowy Opel Vivaro Kombi - znamy ceny!

Systemy Multimedia i Multimedia Navi Pro, wyposażone są w kolorowy ekran dotykowy i sterowanie głosem. Oba systemy są kompatybilne z Apple CarPlay i Android Auto.

Nowy Opel Vivaro Kombi - znamy ceny!

Informacje o trasie i podróży, a także bezpośrednie połączenie z pomocą drogową w razie awarii oraz systemem eCall, zapewniają spokój zarówno kierowcom, jak i pasażerom. W przypadku aktywowania się napinaczy pasów lub poduszek powietrznych, system automatycznie nawiązuje połączenie alarmowe.

Ceny zaczynają się już od 121 400 zł za wersję Vivaro Kombi Compact o długości 4,60 m. Przy długości Long ceny zaczynają się od 124 400 zł brutto, a w przypadku długości Extra Long od 133 900 zł brutto.

Najnowsze

Wypadków jest coraz więcej, mimo to motocykliści nie kupują polisy na życie

Jedno ze znanych towarzystw ubezpieczeniowych sprawdziło, czy motocykliści decydują się na dodanie do ubezpieczenia jednego lub więcej dobrowolnych rozszerzeń, m.in. AC, assistance czy NNW.

Z analizy towarzystwa ubezpieczeń  wynika, że posiadacze jednośladów w zdecydowanej większości kupują wyłącznie obowiązkową polisę OC. Aż 85% z nich w żaden sposób nie rozszerza ochrony. Zupełnie inaczej postępują kierowcy samochodów osobowych. 

Drogie AC i niepotrzebne assistance?
Przed finansowymi skutkami kradzieży chroni kierowców ubezpieczenie AC (każdego roku z polskich dróg „znika” kilkaset maszyn). Wielu właścicieli jednośladów przeważnie rezygnuje z tej ochrony, uważając ją po prostu za drogą. Jednak w ostatnich latach składki wyraźnie zmalały z poziomu ok. 25% wartości pojazdu do ok. 4-10%.

Z kolei assistance zapewnia przede wszystkim holowanie na ustalonym z ubezpieczycielem dystansie i usunięcie usterki na miejscu zdarzenia. Można wymienić katalog sytuacji, w których usługi pomocowe najczęściej przydają się kierowcom jednośladów. To przede wszystkim przebita opona, która w związku z brakiem koła zapasowego urasta nieraz do rangi poważnego problemu. Dużym kłopotem bywa też brak paliwa w niewielkim zbiorniku pojazdu. Dotyczy to zwłaszcza starych motocykli, w których nieprecyzyjnie wskazywana jest rezerwa paliwa lub brakuje pomiaru jego poziomu. 

Tylko co dziesiąty motocyklista ma NNW
Ze statystyk wyłania się zaskakujący obraz braku zainteresowania posiadaczy jednośladów rozszerzeniem ubezpieczenia komunikacyjnego o NNW, które chroni zarówno kierującego, jak i pasażera. Tylko 10% motocyklistów i skuterzystów wykupuje taką polisę. Dla porównania, wśród kierowców samochodów osobowych zainteresowanie tego rodzaju ochroną sięga 60%. 

Źródło: Compensa TU S.A. Vienna Insurance Group

Najnowsze

Pijany 60-latek nie potrafił wyjechać ze stacji benzynowej

Podejrzane zachowanie zainteresowało stojących nieopodal policjantów. Czy tylko oni powinni zwrócić na to uwagę?

Jak podaje tyska policja, funkcjonariusze z grupy Speed zrobili sobie przerwę na jednej ze stacji benzynowych. Nagle zauważyli kierującego Daewoo Lanosem, który dziwnie manewrował i miał problemy z odjechaniem.

Szalona jazda pijanego kierowcy tira

Jeden z policjantów podbiegł do samochodu i wyciągnął kluczyki ze stacyjki. Szybko wyjaśniło się też podejrzane zachowanie mężczyzny, który siedział za kierownicą. Miał w organizmie ponad 2 promile alkoholu.

Droga ekspresowa i korek… jadący pod prąd? Polak potrafi

Funkcjonariuszom należą się słowa uznania za czujność, ale interesuje nas coś innego. Po co kierowca Lanosa przyjechał na stację benzynową? Przejeżdżał tylko przez nią? Czy może tankował lub kupował coś, a pracownik stacji nie widział nic podejrzanego w tym, że po paliwo przyjechał kompletnie pijany mężczyzna?

Najnowsze

Policja pomaga dzikom dostać się na osiedle. Zaraz, co?

Funkcjonariusze policji czasami muszą się angażować w nietypowe zadania, jak eskortowanie dzikich zwierząt. Ale tym razem chyba coś im się pomyliło.

Samochodowa kamera nagrała moment, w którym stadko dzików chciało przejść przez ulicę. Tak się złożyło, że akurat przejeżdżały dwa radiowozy, a jeden zatrzymał się i zablokował na chwilę dwa pasy, aby zwierzęta mogły spokojnie przejść na drugą stronę. Kierowca z kamerą, jadący w przeciwnym kierunku, także się zatrzymał i przepuścił dziki.

Policjant w czasie wolnym urządza sobie pościg. Czy to aby rozsądne?

I wszystko byłoby dobrze, tylko dlaczego policjanci uznali, że ułatwienie stadu dzików wejście na osiedle, jest dobrym pomysłem? Zdarzenie miało miejsce w Olsztynie na al. gen. Sikorskiego i jak łatwo sprawdzić, zwierzęta mogły do niej zawędrować spoza miasta terenami zielonymi. Za widocznym po prawej stronie osiedlem znajduje się trochę drzew, a następnie osiedle domków jednorodzinnych.

Ostre hamowanie na ekspresówce zakończone wypadkiem

Jest tu ktoś z Olsztyna? Jeśli tak, to prosimy o odpowiedź, czy to normalne, że przez te tereny wędruje dzika zwierzyna, a stada dzików dreptają sobie między blokami. Jeśli tak, to wyjaśniałoby to dziwne zachowanie policjantów.

Najnowsze

Roztrzaskała motocykl przy 190 km/h – nic jej się nie stało…

O wielkim szczęściu może mówić rosyjska modelka, znana jako Sochi Speeder. Rozbiła się motocyklem przy znacznej prędkości i wyszła z tego praktycznie bez szwanku!

Angelina na swoim Kawasaki ZX-6R brała udział w nielegalnym wyścigu ulicznym w mieście, w którym mieszka. Startowała w parze z kierowcą prowadzącym samochodód. Przy prędkości 190 km/h motocykl nagle wpadł w drgania shimmy, motocyklistka zjechała z pasa i puściła maszynę. Na pomoc ruszyli świadkowie zdarzenia.

​Shimmy to w wielkim skrócie zjawisko wpadania przedniego koła w niebezpieczne wibracje, które powodują szybkie i niekontrolowane ruchy kierownicy. Shimmy może być delikatne i łatwe do opanowania, ale czasami efekt jest tak mocny, że kierowca wypada z siodła. Tego właśnie doświadczyła modelka. Aby uniknąć tego zjawiska często montuje się w motocyklach amortyzator skrętu.

Przeczytaj też: Motocyklista oszukał przeznaczenie

Na nagraniu pochodzącym z kasku można obejrzeć całą sytuację. Na końcu filmu modelka pokazuje także swoje obrażenia.

https://www.youtube.com/watch?v=yZoHimY8HtU

Mimo znacznej prędkości i upadku z jednośladu, motocyklistka nie doznała wewnętrznych obrażeń, ani nie ma żadnych złamań. Przyznaje, że jest obolała, ma wiele siniaków i otarć.

Sochi Speeder uwielbia szybką jazdę i często zamieszcza filmiki ze swoich wypadów motocyklowych. Nie przypuszczała jednak, że nagranie z tego dnia tak się zakończy. A trzeba podkreślić, że miała bardzo dużo szczęścia! 

Tylko w 2017 i 2018 roku zginęły podczas jazdy motocyklem dwie inne, atrakcyjne motocyklistki z Rosji: Olga Pronina i Olga Petrova, a chciały tylko stworzyć emocjonujące nagranie dla swoich fanów…

Zobacz także: Tragiczny wypadek znanej motocyklistki z Rosji

Najnowsze