Nowe Maserati wjeżdża na salony
Szósta generacja Maserati Quattroporte ujrzała światło dzienne. Zostanie oficjalnie zaprezentowana podczas salonu samochodowego w Detroit w styczniu 2013 roku.
Nowy model jest w stosunku do poprzednika zarówno dłuższy (dokładnie o 148 mm, liczy sobie bowiem 5200 mm), jak i lżejszy. Zastosowanie aluminium pozwoliło zmniejszyć masę auta o 50 kg. Również rozstaw osi jest większy (co zapowiada więcej miejsca na nogi).
Maserati zostanie wprowadzone na rynek z napędem na koła tylnej osi, ale w opcji dostępny będzie również napęd na cztery koła, chociaż trzeba będzie poczekać na niego około roku.
![]() |
|
fot. Maserati
|
Samochód jest wyposażony w silnik V8 o pojemności 4,7 litra i mocy ponad 450 KM. W przyszłości zapewne dojdą również warianty V6 i V8 z doładowaniem.
Kosmetyczne zmiany wprowadzone przez producenta mają zgodnie z założeniem nadać autu bardziej zdecydowany i luksusowy charakter. Pod tym kątem przemodelowano kabinę pasażerską. Większość urządzeń pokładowych można obsługiwać za pośrednictwem centralnego wyświetlacza dotykowego.
Zapowiadana cena nowego Maserati to 80 tysięcy funtów, chociaż w wersji z topowym wyposażeniem może sięgnąć pułapu 120 tysięcy funtów.
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!

Zostaw komentarz: