Za tym znakiem nie wyprzedzaj, bo… wystarczy obejrzeć nagranie.
Nie wyprzedzaj żadnego pojazdu po minięciu tego znaku. Prosta zasada pomoże uniknąć słonych kar.
Polscy kierowcy niemal wszyscy zdają sobie sprawę, że mamy nowy taryfikator, są też nowe punkty karne, mimo to bardzo wielu z nich popełniając wykroczenie, którym tu się zajmiemy, nawet nie zdaje sobie sprawy z popełnienia tego wykroczenia. Doskonale pokazuje to poniższy materiał wideo z programu „Jedź bezpiecznie”.
Rezultat popełniania pokazanego na wideo wykroczenia, czyli wyprzedzania bezpośrednio przed przejściem dla pieszych, na którym nie ma sygnalizacji świetlnej, jest według nowych przepisów dość „bolesny”: mandat w kwocie 1500 zł oraz – od 17 września 2022 – aż 15 punktów karnych.
Nie wyprzedzaj – wyjaśniają to przepisy
Niestety, ale przepisy są w tym przypadku jasne, bezpośrednio przed przejściem nie można wyprzedzić żadnego innego pojazdu i naprawdę nie ma znaczenia, że jest to „wolniej jadący autobus” (jak usiłuje się tłumaczyć jeden ze złapanych na wykroczeniu kierowców). W szczególności sytuację pokazaną na filmie opisuje Art. 26.3.1 Ustawy Prawo o ruchu drogowym, w następującym brzmieniu:
Kierującemu pojazdem zabrania się:
Art. 26.3.1 Ustawy Prawo o ruchu drogowym
wyprzedzania pojazdu na przejściu dla pieszych i bezpośrednio przed nim, z wyjątkiem przejścia, na którym ruch jest kierowany;
Nie wyprzedzaj – jaka odległość jest dobra?
Sytuacje pokazane na filmie nie budzą najmniejszych wątpliwości: zatrzymani kierowcy ewidentnie popełnili wykroczenie, dokonując manewru wyprzedzania w zasadzie bezpośrednio na pasach. Jednak wielu kierowców zadaje sobie pytanie: jaka odległość jest bezpieczna? Kiedy jeszcze mogę wyprzedzić? Odpowiedzi na to dostarcza znak ostrzegawczy A-16 „Przejście dla pieszych”. Skąd mamy pewność, że taki znak faktycznie jest umieszczony przed pozbawionym sygnalizacji świetlnej przejściem dla pieszych, na ul. Josepha Conrada w Krakowie, gdzie nagrywano powyższy materiał wideo? Z dwóch powodów, znak A-16 ustawia się obligatoryjnie na drogach, na których ruch dopuszczalny jest z prędkością większą niż 60 km/h. Tymczasem na Conrada w Krakowie jest ograniczenie do 70 km/h (to szeroka ulica z dwoma pasami ruchu w każdym kierunku). Sprawdziłam, korzystając z usługi Google Street View, że istotnie w miejscu, w którym na nagraniu policjanci kontrolowali ruch, istotnie znajduje się znak A-16:
Gdyby każdy z kierowców, który minie ten znak zrównał swoją prędkość z pojazdem jadącym w tym samym kierunku na sąsiednim pasie, policjanci raczej nie mieliby powodów do ukarania kogokolwiek. Oczywiście, można argumentować, że w sytuacji jak na zdjęciu, np. duży skład ciężarowy może zasłonić znak kierowcy samochodu osobowego jadącego lewym pasem, ale nie zmienia to faktu, że samo przejście było również oznaczone dwoma znakami informacyjnymi D-6 „Przejście dla pieszych”, których „nie zauważyć” już się nie da. Gdyby kierowcy, widząc ten znak, zmniejszyli swoją prędkość i zrównali ją z autem jadącym na sąsiednim pasie, ponownie nie byłoby powodów do ukarania. Argumentacja „nie stwarzałem zagrożenia” nie ma znaczenia, bo kara nie dotyczy „stworzenia zagrożenia w ruchu lądowym” – to zupełnie odrębny przepis. Dlatego nie chcąc zmarnować funduszy dla bliskich na zbliżające się święta, pamiętajcie, po minięciu znaku A-16 nie wyprzedzajcie żadnego pojazdu, aż do minięcia przejścia dla pieszych!
Najnowsze
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Kiedy Mercedes zaprezentował elektryczną wersję G-Klasy, część fanów modelu niemal odruchowo ogłosiła to profanacją. Trudno się dziwić – mówimy przecież o samochodzie, który przez dekady budował swoją legendę na potężnych jednostkach spalinowych, surowym charakterze i terenowych możliwościach. Tymczasem dziś pod kultowym nadwoziem pracują wyłącznie silniki elektryczne. Czy jednak Mercedes G 580 EQ rzeczywiście zatracił swój […] -
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
Zostaw komentarz: