Najszybszy samochód świata rozbity, w drodze na testy prędkości maksymalnej
Jazda z nadmierną prędkością często kończy się tragicznie. Nawet wtedy, gdy testy prędkości maksymalnej przechodzi najszybszy samochód świata. Ale tym razem to nie prędkość, była przyczyną nieszczęścia.
SSC Tuatara nie ma lekko. Najpierw jego próba bicia rekordu prędkości , podczas której auto miało jechać z prędkością 533 km/h wzbudziła, jak się okazało słuszne, kontrowersje i konieczne było jej powtórzenie. Później druga próba nie doszła do skutku ze względu na problemy mechaniczne. Trzecia zakończyła się sukcesem, ale prędkość SSC Tuatara była znacznie mniej imponująca niż 533 km/h.
Portal motoryzacyjny „The Drive” informuje, że samochód, którego SSC używał do testowania prędkości maksymalnej, został poważnie uszkodzony. Będąc precyzyjnym, został uszkodzony jedyny istniejący egzemplarz SSC Tuatara.
Portal donosi, że samochód był w drodze do Utah, gdzie miał ustanowić rekord prędkości maksymalnej, kiedy silny wiatr… przewrócił auto, uszkadzając Tuatarę oraz wiozącą ją ciężarówkę. Teraz przed inżynierami sporo pracy, ponieważ to jedyny istniejący egzemplarz SSC Tuatara i musi zostać naprawiony, by móc bić kolejne rekordy prędkości.
Zdjęcia rozbitego SSC Tuatara możecie zobaczyć TUTAJ.
Najnowsze
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Kiedy Mercedes zaprezentował elektryczną wersję G-Klasy, część fanów modelu niemal odruchowo ogłosiła to profanacją. Trudno się dziwić – mówimy przecież o samochodzie, który przez dekady budował swoją legendę na potężnych jednostkach spalinowych, surowym charakterze i terenowych możliwościach. Tymczasem dziś pod kultowym nadwoziem pracują wyłącznie silniki elektryczne. Czy jednak Mercedes G 580 EQ rzeczywiście zatracił swój […] -
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach