Najmniejszy dostawczak w Europie to… plastikowy elektryk!
Jego przestrzeń ładunkowa ma łącznie... 400 litrów!
Pamiętacie Citroëna Ami, mały, dwumiejscowy pojazd francuskiego producenta samochodów? Jeśli nie to przypominamy, Citroën Ami, jest napędzany skromnym silnikiem elektrycznym o mocy 6 kW, więc zgodnie z francuskim prawem może nim kierować osoba w wieku zaledwie 14 lat i nie jest wymagane, by posiadała prawo jazdy. Pojazd osiąga prędkość maksymalną 45 km/h, jego nadwozie jest wykonane z tworzywa sztucznego i ma bardzo proste wnętrze.
Teraz powstała wersja dostawcza: Citroën My Ami Cargo. Naprawdę, to nie żart.
Samochodzik, bo samochodem tego nazwać nie można, ma służyć przede wszystkim do dostaw na tak zwaną ostatnią milę, czyli na przykład do dowożenia paczek w ścisłym centrum miasta. Malutkie wymiary autka mają pomóc mu wjechać tam, gdzie klasyczne samochody dostawcze po prostu by się nie zmieściły, lub zablokowałyby pół miasta. I w ten sposób cała koncepcja Citroën My Ami Cargo nabiera sensu.
Citroën My Ami Cargo ma dwa metry długości, a jego szerokość to niecałe 1,4 metra. Malutki dostawczak ma ładowność na poziomie 140 kg, a jego przestrzeń ładunkowa ma łącznie 400 litrów. Paczki umieszcza się tak, gdzie w tradycyjnym Ami znajduje się fotel pasażera. Kufer w miejscu prawego fotela mieści 260 litrów i składa się z siedmiu modułów.
Citroën My Ami Cargo na jednym ładowaniu może przejechać 75 kilometrów.
Ile kosztuje najmniejszy dostawczak w Europie? Jego ceny we Francji zaczynają się od 6490 euro, co po przeliczeniu daje około 30 tysięcy złotych. Czy będzie dostępny w Polsce? Nie wiadomo.
Najnowsze
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Kiedy Mercedes zaprezentował elektryczną wersję G-Klasy, część fanów modelu niemal odruchowo ogłosiła to profanacją. Trudno się dziwić – mówimy przecież o samochodzie, który przez dekady budował swoją legendę na potężnych jednostkach spalinowych, surowym charakterze i terenowych możliwościach. Tymczasem dziś pod kultowym nadwoziem pracują wyłącznie silniki elektryczne. Czy jednak Mercedes G 580 EQ rzeczywiście zatracił swój […] -
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach