Motoserce Chojnice po raz trzeci

Mimo niesprzyjającej pogody na płycie starego rynku w Chojnicach już po raz trzeci spotkali się miłośnicy motocykli. Czy tym razem także padnie rekord w ilości oddanej krwi?

Jak możemy dowiedzieć się na stronie www.motoserce.pl, to nie tylko czas spotkania motocyklistów, ale także: „MOTOSERCE jest ideą wynikającą z potrzeby serca i z chęci działania. Naszą akcją chcemy zwrócić uwagę na brak tego cennego daru, jakim jest KREW w polskich szpitalach oraz pragniemy propagować idee krwiodawstwa”.

O szczegółach akcji można poczytać tutaj.

Od samego początku pogoda nie rozpieszczała uczestników imprezy oraz osób, które przyszły podziwiać cuda motoryzacji na dwóch kołach. Motoserce odbywa się w Chojnicach już po raz trzeci i ściąga motocyklistów z wielu regionów nie tylko Pomorza, ale i całej Polski.

Akcja Motoserce zachęca do oddawania krwi potrzebującym
fot. Roksana Ćwik

Impreza ta to nie tylko spotkanie miłośników jednośladów, ale również akcja mająca na celu zbieranie krwi dla szpitali oraz chorych dzieci, a także uświadamianie ludziom, jak bardzo potrzebna jest krew. Organizatorzy od samego początku trwania akcji mieli nadzieję, że i tym razem Chojnice okażą się najlepsze i zostanie zebrana największa ilość krwi.

Mimo deszczowej pogody, motocykliści nie zawiedli
fot. Roksana Ćwik

Na płycie starego rynku pojawiły się m.in. choppery, ścigacze, motocykle militarne oraz zabytkowe, obok których można było podziwiać także nowości z salonów Opla, Chevroleta, Fiata oraz starą, ale piękną Syrenę 104. Jednak to nie jedyne atrakcje, które czekały na moknących w deszczu mieszkańców miasta. Na płycie można było również pośpiewać, obejrzeć występy artystyczne, pokaz sztuk walki oraz zjeść wojskową grochówkę. Impreza po koncercie zespołu BackUp zakończyła się uroczystą i symboliczną już paradą motocyklową, podczas której panowała iście wiosenna pogoda, a motocykliści nie dawali chwili wytchnienia uszom osób, które tłumnie przyszły podziwiać motocykle.

Ogółem w akcji wzięło udział ok. 250 motocyklistów, kierowcy zabytkowych samochodów oraz quadowcy.

Najnowsze

GP Bahrajnu: Zwycięstwo Vettela, radość w Lotus Renault

Sebastian Vettel po fantastycznych kwalifikacjach wygrał swoje pierwsze GP w tym sezonie. Za Niemcem uplasowali się Raikkonen oraz Grosjean.  

Początek wyścigu. Wszystko sie może zdarzyć!
fot. Pirelli

Sebastian Vettel dość pewnie obronił się na starcie przed Hamiltonem i Webberem, powiększając przewagę  z okrążenia na okrążenie. Jak z procy wystrzelił Romain Grosjean, który awansował z siódmej na czwartą pozycję. Dość niemrawo ruszył Button, który uplasował się za Francuzem i piątym Alonso. Atomowym startem popisał się również Massa. Najgorszy start zaliczył Ricciardo, który spadł po pierwszym okrążeniu na siedemnastą pozycję.

Najlepiej w pierwszej części wyścigu spisywał się młody kierowca Lotus Renault, który wyprzedził Webbera, by następnie dość gładko minąć Hamiltona i awansować na drugą pozycję. Francuz próbował dobierać się do Vettela, jednak po dwóch postojach to jego kolega z teamu – Kimi Raikkonen – był na drugiej pozycji i miał idealną pozycję do ataku, której niestety nie wykorzystał i pozostał na drugim miejscu do końca wyścigu.

„To wspaniały wynik dla zespołu i zasłużyliśmy na niego, gdyż wszyscy bardzo ciężko pracowali. Jeżeli mam być szczery, jestem nieco rozczarowany, że nie wygraliśmy, gdyż mieliśmy wymagane tempo. Miałem tylko jedną szansę na wyprzedzenie Sebastiana i niestety wybrałem złą stronę do ataku. Gdybym nie popełnił drobnego błędu na starcie i nie pozwolił Felipe wyprzedzić się, wtedy być może byłaby inna historia, gdyż sporo czasu spędziliśmy walcząc z nim na początku” powiedział Kimi.

Szczęśliwi na podium
fot. Pirelli

Dość dobrze radził sobie Michael Schumacher, który po starcie z 22. pozycji  (przed wyścigiem została wymieniona skrzynia biegów, przez co Schumi spadł na 22. miejsce) i odpadnięciu na okrążenie przed końcem Buttona przejechał metę na 10. pozycji.

Jako czwarty na metę przyjechał Webber, za Australijczykiem zaś uplasował się Rosberg oraz jedyny kierowca, który przejechał GP Bahrajnu zjeżdżając tylko dwukrotnie do alei serwisowej – Paul di Resta. Za Szkotem jak cień do ostatnich metrów podążał Alonso, który do pewnego czasu walczył z Hamiltonem. Czołową dziesiątkę uzupełnili Massa – dla niego to pierwsze punkty w obecnym sezonie – oraz Schumacher.

Największego jednak pecha miała stajnia McLarena i Jenson Button. Po serii fatalnych pit stopów – nie dość, że  Jenson Button na 4 kółka przed końcem przebił lewą tylną oponę i zmuszony był udać się po nowy komplet, to jeszcze na kółko przed końcem jego silnik „wyzionął ducha”, co było końcem dla Anglika.

Dość symboliczne było natomiast masowe zatrzymanie się na torze m.in. Vettela, Rosberga, Massy i Alonso, którzy musieli w jakiś sposób zaoszczędzić trochę paliwa w celu pobrania próbki przez FIA. Warto też dodać, że sędziowie nie przyznali żadnej kary Rosbergowi, który podczas wyścigu dość agresywnie spychał z toru Hamiltona i Alonso.

Teraz czas na trzy tygodnie przerwy, podczas której kierowcy spotkają się w Mugello na testach. Następny przystanek: Hiszpania.

Najnowsze

GP Bahrajnu: Vettel zwycięża w kwalifikacjach

Sebastian Vettel zdobył pole position do jutrzejszego wyścigu, a świetnie rokujący Nico Rosberg wykręcił dopiero piąty czas. Rozczarował Schumacher, który nie przeszedł nawet Q1.

Sebastian Vettel
fot. Red Bull Racing

Po trudnym początku sezonu inżynierowie i mechanicy Red Bulla ciężko pracowali nad odrobieniem strat do konkurencji. W poprzednim sezonie nie było mocnych na Vettela, czy w tym będzie równie dobrze? Sebastian po zdobyciu pole position wierzy, że tak właśnie będzie:

„Początek sezonu nie był łatwy. Oczekiwania były duże, ale nie byliśmy w stanie im sprostać. Zawdzięczamy ten wynik pracy zespołu. Jego członkowie nie spali zbyt dużo podczas ostatnich weekendów Grand Prix. Ciężko pracowali nad samochodem, starając się go poprawić. Nasze tempo wyścigowe było dość równe w ostatnich kilku wyścigach. Ale tutaj jestem jeszcze bardziej zadowolony z tego, jak spisuje się samochód. Wyścig będzie jednak długi i może się tu wiele zdarzyć. W każdym razie mamy agresywną strategię i jutro powinno być jeszcze lepiej” – mówił bojowo nastawiony zawodnik.

Red Bull miał szansę na dublet podczas kwalifikacji, ale w końcówce sesji Lewis Hamilton zepchnął Marka Webbera na trzecie miejsce:

„Dziś nie byłem w stanie zdobyć pole position, ale przynajmniej jestem w pierwszym rzędzie – to świetne uczucie. Jestem zadowolony z tempa samochodu i postępów zespołu. Wyciskamy z auta wszystko co się da! Jutrzejszy wyścig będzie bardzo trudny i zrobimy wszystko, żeby się liczyć w rywalizacji. Uważam, że w tym roku mamy większe szanse na walkę z Red Bullem, ostatnio jesteśmy trochę szybsi i poprawiliśmy nasze tempo” – mówił Hamilton.

Zwycięska trójka, od lewej: Hamilton, Vettel, Webber
fot. Red Bull Racing

Jenson Button wywalczył czwarte pole, a Rosberg zaledwie piąte, podczas Q3 pokonując tylko jedno mierzone okrążenie. Kierowca Mercedesa przyznał jednak, że była to zamierzona strategia:

„Skupiliśmy się na tempie wyścigowym, co zawsze oznacza pewien kompromis kosztem ustawień kwalifikacyjnych. Dobrze mi się dzisiaj jechało i jestem jedynym kierowcą w pierwszej piątce, który ma komplet świeżych miękkich opon na wyścig. Bo jutro będzie ważne, żeby jechać ostrożnie i dbać o ogumienie. Warunki tutaj są bardzo ciężkie” – powiedział.

Drugi kierowca Mercedesa dał się zaskoczyć – Heikki Kovalainen rewelacyjnie pokonał końcówkę Q1 i wypchnął Michaela Schumachera z awansu do drugiego etapu kwalifikacji. Niemiec tłumaczył swój słaby wynik problemami z systemem DRS w swoim bolidzie. Poza Schumacherem do Q2 nie awansowali Jean-Eric Vergne, Witalij Pietrow, Charles Pic, Pedro de la Rosa, Timo Glock i Narain Karthikeyan.

Najszybszy w Q2 był Lewis Hamilton, który minimalnie wyprzedził Nico Rosberga i Romaina Grosjeana. A odpadli kolejni kierowcy: Felipe Massa,  Kimi Raikkonen, Pastor Maldonado, Bruno Senna, Heikki Kovalainen, Nico Hulkenberg i Kamui Kobayashi.

W decydującej części kwalifikacji Q3 trwała walka pomiędzy duetem kierowców Red Bulla, Hamiltonem i Buttonem, a w ostatnich dwóch minutach zawodnicy poprzeplatali się w wynikach.

Pierwsza dziesiątka kwalifikacji:

 1. Sebastian Vettel (Red Bull) 1:32.422

 2. Lewis Hamilton (Mercedes) 1:32.520

 3. Mark Webber (Red Bull) 1:32.637

 4. Jenson Button (McLaren) 1:32.711

 5. Nico Rosberg (Mercedes) 1:32.821

 6. Daniel Ricciardo (Ferrari) 1:32.921

 7. Romain Grosjean (Lotus) 1:33.008

 8. Sergio Perez (Sauber) 1:33.394

 9. Fernando Alonso (Ferrari) 1:33.403

 10. Paul di Resta (Force India) 1:33.510

Wiejący wiatr i zanieczyszczony tor utrudniały dzisiejszą rywalizację, ale kierowcy podkreślają, że podczas jutrzejszego wyścigu kluczową sprawą może być strategia doboru opon. Dzisiaj temperatura toru sięgała nawet 43 stopni!

 

Najnowsze

Dwa razy Mercedes: Treningi przed GP Bahrajnu

Rywalizacja Formuły 1 przeniosła się do kraju o mało stabilnej sytuacji społeczno-politycznej. Nie na żarty wystraszył się zespół Force India. Nico Rosberg nadal w znakomitej formie.

Amnesty International ostro potępiła decyzję Międzynarodowej Federacji Samochodowej FIA o rozegraniu GP Bahrajnu (w ubiegłym sezonie wyścig odwołano). Ponieważ to wydarzenie i jego medialny rozgłos mogą spowodować nasilenie demonstracji przeciwników rządu. Stacje telewizyjne: francuska TF1, niemiecka Sky Deutschland, fińska MTV3 oraz japońska Fuji TV – postanowiły nie wysyłać do Bahrajnu swoich dziennikarzy.

Nico Hulkenberg i Paul di Resta, czyli Force India
fot. Force India

Hotele, z których korzystają teamy, jak również sam tor są objęte ochroną patroli policyjnych i wojskowych. Większość zawodników przyjechała do Bahrajnu bardzo późno, czyli w czwartek rano. A pierwsze kłopoty spadły na Force India w środę – pracownicy teamu mieli problem w pokonaniu trasy miedzy torem a hotelem, gdyż w tym samym czasie w mieście eksplodowała bomba:

„Nie byliśmy celem. Coś wydarzyło się przed nami, a my natknęliśmy się już na komunikacyjne kłopoty” – ogłosił rzecznik prasowy teamu, Will Hings. „Nikt od nas nie został ranny, nie byliśmy celem tego ataku koktajlami Mołotowa”.

W środę służby bezpieczeństwa użyły wobec protestujących granatów hukowych. A protestujący wdarli się na tereny wystaw związanych z wyścigiem. Organizatorzy twierdzą, że bezpieczeństwu wyścigu nic nie może zagrozić, jednak dwóch mechaników Force India postanowiło opuścić Bahrajn.

Trening I przed GP Bahrajnu

Podczas pierwszego piątkowego treningu najlepszy okazał się kierowca McLarena – Lewis Hamilton. Brytyjczyk, który przejechał jedynie 11 okrążeń, końcówkę treningu obserwował już jako kibic.

Czas 1:33,572 pozwolił mu wyprzedzić Sebastiana Vettela, a trzecie miejsce zajął Paul di Resta z zespołu Force India, który dość niespodziewanie wybił się w ostatnich minutach treningu. Czwarty był kierowca Mercedesa GP – Nico Rosberg, a piąty wicelider klasyfikacji mistrzostw świata – Jenson Button.

Wyniki I treningu:

1. Lewis Hamilton (Wlk.Brytania/McLaren)     1:33,572

2. Sebastian Vettel (Niemcy/Red Bull)              1:33,877

3. Paul di Resta (Wlk. Brytania/Force India)     1:34,150

4. Nico Rosberg (Niemcy/Mercedes)                 1:34,249

5. Jenson Button (Wlk. Brytania/McLaren)       1:34,277

6. Nico Hulkenberg (Niemcy/Force India)       1:34,344

7. Michael Schumacher (Niemcy/Mercedes)     1:34,483

8. Mark Webber (Australia/Red Bull)                1:34,552

9. Kimi Raikkonen (Finlandia/Lotus)                 1:34,609

10. Romain Grosjean (Francja/Lotus)                 1:34,847

 

Trening II przed GP Bahrajnu

Nico Rosberg nadal w świetnej formie…
fot. Mercedes

Zespół Force India zrezygnował z udziału w popołudniowej sesji treningowej. W oficjalnym komunikacie napisano: „Z powodów logistycznych zespół zmienił harmonogram na resztę weekendu, co oznacza opuszczenie drugiego treningu, aby zapewnić sobie jak najlepszy występ w trzecim treningu, kwalifikacjach i wyścigu”. Jednak członkowie zespołu mówili o obawach związanych z wieczornym przejazdem ulicami Manamy. Niemniej zespół zobowiązał się do udziału w sobotnich kwalifikacjach i niedzielnym wyścigu, choć wymagać to będzie późnego zakończenia prac na torze.

Zwycięzcą drugiej sesji treningowej przed Grand Prix Bahrajnu Formuły 1 został kierowca Mercedesa – Nico Rosberg, który urósł do roli lidera tego GP. Niemiec korzystający z miękkich opon wykręcił w połowie treningu czas 1:32.816 i nie dał szans rywalom. A gonili go kierowcy Red Bulla: Mark Webber i Sebastian Vettel, czwarty był Lewis Hamilton. Zarówno Hamilton, jak i Jenson Button jechali jednak mocno zatankowanymi bolidami.

Wyniki II treningu:

1. Nico Rosberg (Niemcy/Mercedes)         1:32.816

2. Mark Webber (Australia/Red Bull)       1:33.262 

3. Sebastian Vettel (Niemcy/Red Bull)     1:33.525

4. Lewis Hamilton (Wlk. Brytania/McLaren) 1:33.747

5. Michael Schumacher (Niemcy/Mercedes)   1:33.862

6. Jenson Button (Wlk. Brytania/McLaren)  1:34.246         

7. Kamui Kobayashi (Japonia/Sauber)       1:34.411

8. Fernando Alonso (Hiszpania/Ferrari)    1:34.449

9. Romain Grosjean (Francja/Lotus)        1:34.615

10. Sergio Perez (Meksyk/Sauber)          1:34.893

Trening III przed GP Bahrajnu

… co ogromnie cieszy jego fanów
fot. nicorosberg.com

Niemiec Nico Rosberg z Mercedes GP ponownie pokazał klasę i wygrał trzecią sesję treningową z czasem czas 1:33.254. Na kolejnych miejscach znaleźli się dwaj kierowcy Red Bull Racing: Sebastian Vettel i Mark Webber. Początkowo kierowcom przeszkadzał mocny wiatr, ale najlepsze wyniki i tak osiągali dopiero w końcówce, gdy testowali opony z miękkiej mieszanki.

Wyniki III treningu:

1.  Nico Rosberg       (Niemcy/Mercedes)       1:33.254

2.  Sebastian Vettel   (Niemcy/Red Bull)       1:33.401

3.  Mark Webber        (Australia/Red Bull)    1:33.663

4.  Lewis Hamilton     (Wlk. Brytania/McLaren) 1:33.782

5.  Michael Schumacher (Niemcy/Mercedes)       1:33.796

6.  Jenson Button      (Wlk. Brytania/McLaren) 1:33.899

7.  Kimi Raikkonen     (Finlandia/Lotus)       1:33.976

8.  Daniel Ricciardo   (Australia/Toro Rosso)  1:34.197

9.  Romain Grosjean    (Francja/Lotus)         1:34.401

10. Fernando Alonso    (Hiszpania/Ferrari)     1:34.895

Kierowcy narzekają na brudną nawierzchnię toru i duże zużycie opon, spowodowane bardzo upalną pogodą w Bahrajnie. Przed nami jeszcze kwalifikacje, a w niedzielę kierowcy będą mieli do pokonania 57 okrążeń po 5412 metrów. Potem nastąpi trzytygodniowa przerwa przed GP Hiszpanii na torze Catalunya.

Najnowsze

Debiut Mitsubishi Colt Air w polskich salonach

Limitowana i jak do tej pory najmniejsza wersja Mitsubishi Colt o nazwie Colt Air pojawia się właśnie w polskich salonach. W placówkach Mitsubishi można już też zamawiać modele 2012, również z bogatszym wyposażeniem.

Mitsubishi Colt Air to 3-drzwiowa wersja modelu, stworzona na bazie 1.3 Invite. Jest niewielki i dostępny wprawdzie wyłącznie w kolorze białym, ale za to oferuje długą listę opcjonalnego wyposażenia. W zależności od chęci i potrzeb klienci mogą się zdecydować na 15-calowe, aluminiowe obręcze kół, listwy boczne w kolorze czarnym, pakiet stylizacyjny na nadkola, przyciemniane szyby, aluminiowe listwy progowe, srebrne ramki nawiewów, dywaniki Premium  z haftowanym logo AIR  i emblemat z napisem COLT AIR na tylnej klapie oraz komplet opon zimowych ze stalowymi obręczami kół.

Mitsubishi Colt Air
fot. Mitsubishi

Silnik Colt Air ma pojemność 1,3 litra i moc 95 KM. Samochód został wyposażony w przednie i boczne poduszki bezpieczeństwa, układ ABS i EBD z systemem wspomagania hamowania BAS, półautomatyczną klimatyzację, centralny zamek ze sterowaniem w kluczyku, regulowane reflektory halogenowe, tylną lampę przeciwmgielna, elektrycznie sterowane i podgrzewane lusterka boczne oraz radio CD/MP3 i wejściem AUX z 4 głośnikami. Jest dostępny w cenie 46 990 zł.

Mitsubishi Colt Air
fot. Mitsubishi

Można już także w polskich salonach kupić model Mitsubishi Colt 1.3 Invite, wyprodukowany w 2012 w nowej specyfikacji, z dodatkowymi bocznymi poduszkami powietrznymi i fabrycznym radiem CD.

Najnowsze