Motocyklowa torba na laptop od Givi
Każdego dnia kobiety dojeżdżające motocyklami do pracy zastanawiają się, jak spakować laptopa by był bezpieczny w podróży na jednośladzie, a zarazem by nie krępował naszych ruchów podczas jazdy. Włoska firma Givi znalazła praktyczne rozwiązanie tego problemu.
| Torba motocyklowa na jednoślad – idealna zarówno na motocykl, jak i skuter! |
![]() |
|
fot Givi
|
Klasyczna torba na laptopa przeznaczona jest dla osób aktywnie pracujących zawodowo i jednocześnie podróżujących jednośladami. Wykonano ją z trwałych materiałów – jak twierdzi producent – najwyższej jakości. Torba – model T467 – wyposażona jest w specjalne wzmocnienia, które chronią laptopa przed uderzeniami oraz wodoodporny zamek błyskawiczny i osłonę przeciwdeszczową, które zapewniają pełną ochronę sprzętu komuterowego przed deszczem. Dodatkowe kieszenie umożliwiają przechowywanie wielu akcesoriów przydatnych na spotkaniach biznesowych i nie tylko. Torba Givi pomieści notebooka o przekątnej matrycy 15-17 cali.
T467 kryje w sobie tajemnicę – uniwersalny stelaż (w tylnej części torby), który jest kompatybilny z systemem montażu kufrów Monokey (na motocykle) i Monolock (na skutery). Wreszcie nasz laptop bezpiecznie dojedzie do celu.
Koszt torby Givi (model T467) to około 500 złotych.
| Stelaż umożliwia przewożenie torby na motocyklu. |
![]() |
|
fot. Givi
|
Najnowsze
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
Alpine otwiera właśnie zupełnie nowy rozdział swojej historii. I robi to samochodem, który jeszcze kilka lat temu prawdopodobnie wywołałby u fanów marki niemałe zdziwienie. Oto Alpine A390 GT – elektryczny fastback, który ubiera sportowe emocje w elegancki garnitur. Alpine A390 GT – magnetyczne spojrzenie Już sam wygląd A390 pokazuje, że Alpine nie próbuje kopiować swoich […] -
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens


Zostaw komentarz: