Motocyklowa Rooney Mara w ekranizacji powieści Larssona

W styczniu odbędzie się polska premiera filmu "The Girl with the Dragon Tattoo", czyli pierwszej część trylogii kultowej już serii Millenium autorstwa Stiega Larssona. W rolę głównej bohaterki (Lisbeth Salander) wciela się Rooney Mara, która specjalnie dla tego filmu nauczyła się jeździć motocyklem.

 

Rooney Mara jako Lisbeth Salander w „The Girl with the Dragon Tattoo”.
fot. kard z „The Girl with the Dragon Tattoo”

Molom książkowym trylogii Millenium przedstawiać nie trzeba – to hit wydawniczy i literacki ostatnich lat, który nie schodzi z najwyższych miejsc rankingów bestsellerów w większości krajów na świecie. Tym razem jednak nie o książkach, a o ekranizacji pierwszej cześci trylogii chcemy Wam donieść.

Otóż główna bohaterka, którą gra Rooney Mara (znana również z filmu o założycielu Facebooka – „The Social Network”), zamiast zamówić sobie dublerkę do scen, gdzie musi jeździć jednośladem, postanowiła sama nauczyć się jazdy motocyklem.

 

 

 

 

Aktorka miała do dyspozycji Hondę CB350, a jej wysiłki wyglądały tak:

Ale efekt jest świetny – film już niebawem na polskich ekranach!

Najnowsze

Kobieca załoga Wilk & Żuk Rally Team po Barbórce – filmy

Startujące pod patronatem Motocaina.pl - Magda Wilk i Jola Żuk - mogą zaliczyć udział w ostatnim rajdzie do udanych. Uplasowały się w połowie stawki w swojej klasie, jadąc niezbyt konkurencyjnym samochodem. Jednak wola walki i chęć świetnej zabawy były widoczne na każdym kilometrze oesów.

Entuzjazm jaki dziewczyny prezentowały podczas Rajdu Barbórki zarażał nie tylko kibiców, którzy z chęcią zaglądali do namiotu serwisowego, aby zrobić sobie zdjęcie z jedyną, polską, kobiecą załogą w rajdzie. Tę pasję i zapał dostrzegli również przedstawiciele mediów, podpytujący ekipę o wrażenia z każdego odcinka rywalizacji oraz o zamiary na przyszły sezon. W relacjach docenianio nie tylko gorliwość z jaką Wilk & Żuk Rally Team zabrały się do własnego debiutu – zarówno pod kątem ogranizacyjnym, logistycznym, czy promocyjnym – ale także odwagę do jazdy samochodem na miarę ich możliwości finansowych, choć nie koniecznie konkurencyjnym w stawce klasy 1 i to bez możliwość przeprowadzenia odpowiednich treningów! Załoga startowała poprzednią generacją Kia Picanto o pojemności 999 cm3 i mocy 67 KM, mierząc się z autami kilkakrotnie mocniejszymi.

 

Zapowiedź startów Wilk & Żuk Rally Team znajdziesz tu. Rozmowę z załogą przed rajdem przeczytasz tutaj.

Podczas nielicznych chwil na odpoczynek między odcinkami lub w strefie serwisowej, obie zawodniczki tryskały energią, jednak za kierownicą prezentowały należyte skupienie, koncentrację i werwę do walki o najlepszy wynik. Takie nastawienie dostrzegli liczni fotografowie, oraz komentatorzy na Bemowie, czy ulicy Karowej.
-
(…) 88 to jest znany, dobry numer i z tym numerem dziewczęta pomykają
ku górze. Zobaczcie Państwo jak ułożona jest głowa pilotki, ona patrzy w kwity – tam jej miejsce, jej temat, jej praca. Ona nie wygląda przez okno! (…) Widać, że to rajdowa ręka prowadzi – komentował słynny Krzysztof „Szaja” Szajkowski podczas przejazdu załogi Wilk & Żuk Rally Team na Karowej.

 

Od lewej: Jola Żuk i Magda Wilk, czyli kobiecy, rajdowy zespół – Wilk & Żuk Rally Team.
fot. Dariusz Borowicz

Ostatecznie panie ukończyły zmagania na 8. miejscu w klasie (17 załóg) oraz 59. w klasyfikacji generalnej na 89 startujących załóg – wyprzedziły m.in. męskie ekipy jadące Mitsubishi Lancer RS, Peugeotem 206XS, czy BMW 318is. Za udział w rajdzie każda z zawodniczek została uhonorowana imiennym pucharem przygotowanym przez Automobilklub Polski.

Magda Wilk
Na początek chciałabym podziękować wszystkim tym, dzięki którym mogłyśmy wystartować – przede wszystkim Joli oraz naszym Automobilklubom: AK Polski i AK Rzemieślnik. Gdyby nie oni, nie zrobiłybyśmy tego pierwszego kroku. Pomimo niewielkiej pojemności naszej Kii oraz niekorzystnych dla nas warunków pogodowych udowodniłyśmy, że „mały jednak może”. Rajd przebiegł bez większych przeszkód – jechało się rewelacyjnie. Auto przygotowane przez wypożyczalnię Rallyking.pl sprawowało się doskonale. Trochę żałowałyśmy, że było tak mało kilometrów OS-owych – po 10 rano praktycznie zakończyłyśmy rajd i czekałyśmy już tylko na przejazd Karową. Ale miało to też swój plus, bo mogłyśmy oglądać przejazdy naszych rywali. Udział w tej imprezie dostarczył nam bardzo dużo radości i niezapomnianych wrażeń. Cieszymy się, że zostałyśmy tak miło odebrane przez kibiców. Ten start dodał nam skrzydeł i zmotywował do dalszych działań, także – do zobaczenia na oesach w Rajdowym Pucharze Polski 2012!

 

Galerię wszystkich zdjęć z Barbórki, zwłaszcza zawodniczek uczestniczących w rajdzie znajdziesz tu.

Jola Żuk
Było wspaniale! Celem była dobra zabawa, trening i czysta jazda – ten plan udało nam się zrealizować w 100%. Dzięki Magdzie ukończyłyśmy rajd na świetnej pozycji, z czego jestem bardzo zadowolona. Pierwszy OS był rozgrzewką i okazją na poznanie auta; jechałyśmy ostrożnie m.in. dlatego, że nie miałyśmy możliwości przed rajdem testować naszego samochodu. Na ostatniej pętli zdublowała nas załoga jadąca o wiele szybszą Fiestą, jednak to wcześniej przewidywałyśmy, więc nie było to dla nas zaskoczeniem. Na tym odcinku miałyśmy też zabawną sytuację – przed autem przebiegł nam lisek, ale miał szczęście i nie dołączył na pokład. Miałyśmy niezły ubaw – do końca dyktowałam ze śmiechem. Na drugim OS jechało nam się już dużo pewniej i szybciej, załoga przed nami złapała kapcia, więc musiałyśmy trochę zwolnić. Mimo to tym razem Fiesta nas nie dopadła, z czego byłyśmy bardzo zadowolone. Najpewniej czułyśmy się na OS Bemowo, gdzie nasze Picanto było bardziej konkurencyjne ze względu na krótkie proste i techniczne zakręty. Poza tym hopa – z „picanterią” i bez strat, ale za to ile radości. Szkoda tylko, że nie było śniegu, jak na Barbórkę przystało.

Pani Karowa? Magiczna! Ręczny nie zadziałał, ale to nic, przy aplauzie kibiców objechałyśmy beczkę „tradycyjnie”. Wrażenia niesamowite, a jazda z Magdą to prawdziwa przyjemność. Mam do niej pełne zaufanie, bo doskonale panuje nad samochodem. Podczas przejazdu na Karowej, gdzie nie miałyśmy możliwości zapoznać się wcześniej z próbą, a opis został zrobiony na podstawie rysunku, było mistrzowsko! Szczególne podziękowania dla Automobilklubu Polski za bardzo miłą niespodziankę
w postaci imiennych pucharów. Dziękujemy naszym przyjaciołom oraz partnerom: Tomkowi Sawickiemu, który zapewnił nam serwis, Tomkowi Borko oraz Szymonowi Zmarlak, Zoodiak.net za logo, firmom: RallyKing.pl, Impervius, Outsourcing24, Massif, HitDeal, portalowi Wyniki.pl, drukarni Print-Point24h.pl, Motorsport-PR.pl oraz naszym patronom medialnym: Motocaina.pl -kobiecy poral motoryzacyjny i RallyNews.pl – portal rajdowy. To dzięki ich wsparciu udało nam się dopiąć budżet i zrealizować marzenie. Teraz wiemy już, że chcieć to móc! Do zobaczenia w nadchodzącym sezonie.

Facebook: www.facebook.com/WilkZukRallyTeam

Twitter: www.twitter.com/WilkZukRally

Załoga jeszcze nie zapomniała atmosfery udanego debiutu na Rajdzie Barbórki, a już snuje plany na przyszłość. Kobiecą ekipę w składzie Magda Wilk i Jola Żuk zobaczymy niebawem na warszawskim Bemowie w Motoorkiestrze i mamy nadzieję, że również na rajdowych oesach Rajdowego Pucharu Polski w 2012 roku. Wszelkich potencjalnych sponsorów, czy partnerów, mogących pomóc w pozyskaniu funduszy na starty kobiet w rajdach, uprzejmie prosimy o kontakt.

Najnowsze

Prezenty pod choinkę od Jagura

Gadżety dla fanów motoryzacji są nie lada gratką. Możemy poczuć smak luksusu zostając kolekcjonerami i zarazem użytkownikami ich markowych akcesoriów. Jaguar przygotował kolekcję luksusowych produktów dla miłośników marki.

 

fot. Jaguar
fot. Jaguar

 

 

 

 

 

 

The Jaguar Collection to zarówno brytyjskie akcesoria z naturalnych materiałów, stylowe gadżety inspirowane logo marki oraz przedmioty zaprojektowane specjalnie na 50. rocznicę Jaguara E-type, które mogą stać się idealnym prezentem pod choinkę.

W świąteczno-zimowej kolekcji Jaguara znajdziemy perfumy, „Klasyczną Czerń" dla Niego i „Purpurową Edycję" dla Niej. Produkowane przez jednego z wiodących domów perfumeryjnych w Europie. Miłośnicy Jaguarów to także koneserzy najlepszych win, stąd w limitowanej kolekcji dostępne są korkociągi, zatyczki do butelek czy korki z wizerunkiem dzikiego kota. Wśród gadżetów znalazły się również przedmioty zaprojektowane specjalnie na 50 rocznicę urodzin Jaguara E-type. Należą do nich m.in. porcelanowe filiżanki do czarnej, pobudzającej espresso.

 

fot. Jaguar
fot. Jaguar

Więcej inspiracji można znaleźć na jaguarcollection.com lub w siedzibie lokalnego dealera marki JLR w Polsce.

Najnowsze

Nie daj się zimie!

Zimowa aura sprawia, że kierowcy mają więcej problemów ze swoim autem niż zwykle. Rozładowany akumulator, zamarznięte drzwi, poranne skrobanie szyb - to tylko najczęstsze przypadki. Dlatego zanim na dobre zapanuje zima, warto zawczasu pomyśleć o tym, jak ją pokonać. Oto nasz przewodnik po Assistance.

fot. Mercedes

W zeszłym roku, w okresie zimowym od grudnia do marca policja odnotowała ponad 9 tys. wypadków, w których zginęło prawie 900 osób. Najwięcej zdarzeń miało miejsce na drogach województwa mazowieckiego, śląskiego i małopolskiego. Najmniej, na Opolszczyźnie, Podlasiu i w Lubuskiem. Według policyjnych raportów, zimowe kolizje wynikają z trudnych warunków atmosferycznych i z braku odpowiedniego przygotowania pojazdu do jazdy w niesprzyjającej pogodzie.

Najgorsze są święta
W zimie nawet trzykrotnie większą liczbę interwencji związanych z kolizjami i awariami pojazdów rejestrują także firmy ubezpieczeniowe. Najwięcej tego typu zdarzeń odnotowuje się zwykle w okresie przedświątecznym, gdy na drogach panuje wzmożony ruch. W tym czasie ludzie tłumnie ruszają do sklepów. Duża liczba samochodów na ulicach powoduje korki, a co za tym idzie stłuczki. Dodatkowo niesprzyjająca pogoda utrudnia jazdę.

Jak zwykle zima zaskoczy drogowców?
Warto wyciągnąć wnioski z sytuacji, jaka miała miejsce w grudniu ubiegłego roku. Intensywne opady sparaliżowały wtedy niejedno miasto, a minusowe temperatury zamieniły ulice w lodowiska. Zima stanowi zatem spore wyzwanie nie tylko dla kierowców, drogowców, ale także dla ubezpieczycieli, którzy sprzedają w tym okresie znacznie więcej ubezpieczeń assistance i z powodu trudnych warunków zmuszeni są do częstych interwencji.

Awaria awarii nierówna
Opady śniegu i mróz powodują nie tylko kolizje, ale również częste awarie pojazdów. Przy ujemnych temperaturach kierowcy najczęściej mają problem z akumulatorem, rozrusznikiem, zamarznięta wodą w paliwie i przebiciami w instalacji elektrycznej. Poruszanie się w niesprzyjających zimowych warunkach, po zaśnieżonych i nierzadko oblodzonych drogach, przyczynia się także do usterek kół.

Na śnieg i mróz popularne polisy Assistance
Temat ubezpieczenia assistance powraca regularnie każdej zimy. O przydatności tej polisy wie każdy, kto choć raz został przez nią wybawiony z opresji. Assistance to ubezpieczenie dobrowolne, nad zakupem którego warto się jednak zastanowić. Przyda się szczególnie w miesiącach zimowych, ponieważ w razie wypadku lub niespodziewanej awarii możemy liczyć na natychmiastową pomoc. Wsparcie ubezpieczyciela może obejmować m.in. skierowanie pomocy drogowej na miejsce wypadku lub awarii, holowanie, wymiana koła, wyciągnięcie auta ze śniegu, dostarczenie paliwa, zadbanie o zakwaterowanie, udostępnienie pojazdu zastępczego, a nawet pomoc w otwarciu drzwi w przypadku, gdy kierowca zatrzaśnie kluczyki w aucie.

Jak wybrać?
Przy zakupie ubezpieczenia assistance, głównej roli nie powinna odgrywać cena, a zakres polisy. Powinniśmy szczegółowo przeanalizować zakres ubezpieczenia i ewentualne zimowe wyłączenia, które ubezpieczyciel zawarł w proponowanej umowie. Niektóre Towarzystwa Ubezpieczeniowe oferują nam pomoc w razie awarii pojazdu tylko w pewnym przedziale temperatur, np. powyżej -10 st. C. Inne, wyłączają z usługi serwisowanie awarii bądź odmawiają wsparcia w sytuacje, gdy do usterki dojdzie blisko naszego miejsce zamieszkania. Często zdarza się także, że zawieramy umowę assistance, która zadziała wyłącznie w razie wypadku. A potem, jakie zdziwienie przychodzi, gdy ubezpieczyciel odmawia nam pomocy, bo ugrzęźliśmy w zaspie bądź, gdy z powodu siarczystego mrozu rozładował nam się akumulator. Dlatego jeśli chcemy uniknąć nieporozumień, dopytajmy się doradcy o wszystkie szczegóły naszej umowy.

Czy drogie?
Assistance nie jest drogim ubezpieczeniem biorąc pod uwagę koszty, które przyszłoby nam zapłacić w przypadku kolizji i awarii pojazdu. Cena polisy assistance jest zależna od jej zakresu. Wersja podstawowa w wielu towarzystwach jest darmowo dodawana do OC lub AC, u pozostałych ubezpieczycieli jej cena waha się od 10 do 35 złotych. Wtedy polisa obejmuje wyłącznie holowanie auta do najbliższego zakładu naprawczego albo pomoc na miejscu. Jeżeli chcemy mieć wysoki zakres assistance i pewność, że w każdej sytuacji możemy liczyć na wsparcie ze strony ubezpieczyciela, musimy kupić je niezależnie. Wtedy ceny będą oscylować w przedziale od 45 do 150 złotych.

Źródłó: Centrum Ubezpieczeń Komunikacyjnych

Najnowsze

Subaru XV dla kobiet? Film

Subaru raczej nie kojarzy się z przewożeniem rodziny. Nawet jeśli wielbicielka ambitnej jazdy sportowej zakupiła do domowej floty Forestera, czy Outbacka, to i tak trudno w nich mówić o parametrach porównywalnych w autami familijnymi. Być może nowość - Subaru XV to zmieni.

Subaru XV
fot. Subaru

Jednym z głównych wydarzeń Targów Fleet Market 2011 była polska premiera Subaru XV. Odwiedzający imprezę goście oraz przedstawiciele mediów mogli zobaczyć na żywo najnowszy model marki spod znaku Plejad, po raz pierwszy przedstawiony szerokiej publiczności podczas 64. Salonu Samochodowego we Frankfurcie. Prezentowany podczas polskich targów egzemplarz dodatkowo przyciągał uwagę efektownym kolorem, znanym jako Tangerine Orange Pearl.

Nieco dziwny okazał się werdykt jurorów konkursu flotowego – Subaru XV otrzymał pierwszą nagrodę jeszcze przed polską premierą. Magazyn Flota wyróżnił ten model japońskiej marki Guinnessem Flotowym w kategorii crossover, choć XV będzie dostępny w sprzedaży na przełomie marca i kwietnia 2012. Już teraz jednak auto spotyka się z dużym zainteresowaniem, któremu stara się sprostać Subaru Import Polska, przygotowując serwis subaruxv.pl, a także dedykowaną stronę facebook.com/SubaruXV.

 

Z boku Subaru XV prezentuje się jakoś… zwyczajnie.
fot. Subaru

W Subaru XV znajdzie się do wyboru jedna z trzych jednostek w układzie bokser: benzynowa o pojemności 1,6 l. (114 KM) lub 2 litrów (150 KM), oraz wysokoprężna, o pojemności 2 litrów (147 KM). Oprócz tradycyjnych, dobrze już znanych zalet przeciwsobnych silników Subaru, pojawi się w XV nowa generacja bezstopniowych skrzyń biegów Lineartronic (CVT) oraz system „Auto Start Stop”.

Czy nowe Subaru przypadnie kobietom do gustu? To się okaże. Damy zasiadające za kierownicą w spódnicach być może pochwalą duże kąty otwarcia drzwi czy wysokie umiejscowienie foteli, co ułatwiaja wsiadanie i wysiadanie. Samochód wygląda całkiem „przystojnie”, choć panie być może bardziej niż ładne opakowanie docenią wnętrze oraz stały napęd na cztery koła – ten przecież zapewnia większe bezpieczeństwo na drodze w różnych warunkach. Z drugiej strony wiemy, że taka konfiguracja wpływa na zwiększone zużycie paliwa i czasem bywa, że podraża eksploatację auta. Co zatem przeważy przy zakupie? Może po prostu konkurencyjna cena?

Najtańsza odmiana Subaru XV będzie kosztować około 97 200 złotych.

Paradokaslnie z naszych obserwacji wynika, że sporo pań jeździ Subaru… Imprezą 🙂

fot. Subaru

Najnowsze