Motocyklowa kurtka Clover z poduszką powietrzną
Czy podczas jazdy motocyklem jest coś ważniejszego, niż bezpieczeństwo? Raczej nie. Firmy prześcigają się w prezentacji najnowszych rozwiązań, pozyskując tym samym nowych klientów. Tym razem, włoska firma Clover ogłosiła premierę kurtki z poduszką powietrzną.
Poduszka powietrzna oferowana przez Clover spełnia normy wymagane przez Unię Europejską. Producent zapewnia, że akcesorium przeznaczone jest do użytkowania zarówno podczas letnich dni, jak i w niższych temperaturach – wszystko dzięki odpowiednim systemom wentylacji zafundowanym przez twórców. Kurtka jest również wodoodporna. By to osiągnąć producent zaplanował wszycie trzech warstw materiału. Pierwszą – zewnętrzną stworzono z wodoodpornej tkaniny, która zapewnia ochronę przed urazami mechanicznymi dzięki umieszczonym w niej protektorom. Kolejna warstwa, to membrana wodoodporna Aquazone zapewniająca optymalną wentylację. Ostatni, również chroniący przed wodą materiał dba o ochronę termiczną ciała.
![]() |
|
fot. materiały prasowe
|
Użytkowanie kurtki w zimie umożliwia mechanizm „zamknięcia” wentylacji używanej w cieplejsze dni, która znajduje się na wewnętrznej stronie tego akcesorium.
Według zapewnień producenta, poduszka powietrzna w sytuacji zagrożenia uruchamia się w 0.08 sekundy. Taki czas reakcji wydaje się niezwykle ważny w momencie wypadku. Mechanizm ma zadziałać przy nacisku o sile 1.4 Kn na ciało kierowcy.
![]() |
|
fot. materiały prasowe
|
Co więcej, możliwe jest odczepienie poduszki powietrznej od kurtki. Ta cecha przydatna jest zwłaszcza, kiedy kurtka uległa zabrudzeniu i wymaga wyczyszczenia. Przypadkowe otworzenie się poduszki nie zagraża ani całości, ani systemowi ochronnemu. Producent umożliwił ponowne naładowanie poduszki dzięki dołączonej do zestawu ładowarce, bez ponoszenia dodatkowych kosztów.
Kurtka kosztuje 499 dolarów amerykańskich.
Najnowsze
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Kiedy Mercedes zaprezentował elektryczną wersję G-Klasy, część fanów modelu niemal odruchowo ogłosiła to profanacją. Trudno się dziwić – mówimy przecież o samochodzie, który przez dekady budował swoją legendę na potężnych jednostkach spalinowych, surowym charakterze i terenowych możliwościach. Tymczasem dziś pod kultowym nadwoziem pracują wyłącznie silniki elektryczne. Czy jednak Mercedes G 580 EQ rzeczywiście zatracił swój […] -
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach


Zostaw komentarz: