Modlitewne rozpoczęcie sezonu

20 tysięcy motocyklistów przyjechało w niedzielę, 19 kwietnia, do Częstochowy, by po raz szósty wziąć udział w corocznej pielgrzymce na Jasną Górę. To przeszło o 5 tysięcy więcej niż w zeszłym roku.

fot. PAP

Coroczne, coraz liczniejsze zloty na Jasnej Górze stanowią dla wielu modlitewne rozpoczęcie sezonu motocyklowego i okazję do spotkania motocyklistów, należących m.in. do Stowarzyszenia Międzynarodowego Motocyklowego Rajdu Katyńskiego (SMRKK). Podczas mszy motocykliści kilkakrotnie włączali silniki i klaksony, m.in. na podniesienie Hostii. Dwudniowy zlot gwiaździsty na Jasną Górę rozpoczął się w sobotę po południu, a niedzielną mszę poprzedziła parada motocykli przez Częstochowę. Motocykliści złożyli w darach ołtarza m.in. znaczek przygotowany na tegoroczne spotkanie – z wizerunkiem Matki Bożej Jasnogórskiej, orła w koronie i biało-czerwonej flagi. Na koniec, celebrujący co roku mszę dla motocyklistów podprzeor Jasnej Góry o. Sebastian Matecki, poświęcił motocykle. Oprócz wymiaru religijnego, celem corocznych pielgrzymek jest zabawa i integracja tej części środowiska motocyklowego, która – jak mówią organizatorzy – chce pięknie i szlachetnie spędzać życie. Pielgrzymce towarzyszą liczne akcje edukacyjne i charytatywne. Podczas zlotów zbierana jest więc pomoc dla motocyklistów, którzy ulegli wypadkom oraz na rzecz kresowian, m.in. z Białorusi. Ubiegłoroczne datki trafiły m.in. na budowę na Kresach dwóch pomników Jana Pawła II i zakup polskich książek. Sami motocykliści chętnie zatrzymywali się też przy namiocie polskiego oddziału niemieckiej fundacji DKMS, zbierającej dane potencjalnych dawców komórek macierzystych.

Jak informował prezes SMRKK Wiktor Węgrzyn, w tym roku IX Międzynarodowy Motocyklowy Rajd Katyński wystartuje z Warszawy 29 sierpnia i potrwa do 14 września 2009. Tras powiedzie m.in. przez: Żółkiew, Lwów, Zbaraż, Krzemieniec, Kijów, Charków, Katyń, Moskwę, Miednoje, St. Petersburg, Tartu, Kircholm, Wilno i Sokółkę.

Inny rajd – ok. 80 motocyklistów do Dachau – wyruszył w niedzielę, zaraz po jasnogórskim zlocie.

 

Źródło: PAP

Najnowsze

II runda Pucharu Polski w Motocrossie odwołana

Konflikt dotyczący toru motocrossowego przyczyną odwołania  II Rundy Pucharu Polski w Motocrossie.

fot. PZM

Główna Komisja Sportów Motocyklowych informuje, że II Runda Pucharu Polski w Motocrossie zaplanowana na dzień 26 kwietnia nie odbędzie się. W związku z niewyjaśnionym konfliktem dotyczącym toru motocrossowego w Bielanach i co za tym idzie braku ponownej homologacji ww. toru, imprezę odwołano. 

Źródło: PZM

Najnowsze

Mistrzostwa Europy Enduro we Francji

Na starcie stawiło się prawie 200 zawodników, co stanowi rekordowy wynik w Mistrzostwach Europy Enduro. Jednak ze względu na wyjątkowo niesprzyjające warunki pogodowe, do mety pierwszego dnia zawodów, nie dotarło ponad 80. zawodników (wśród nich znaleźli się z powodu kontuzji Mateusz Bembenik i Grzegorz Chorodyński).

fot. PZM

W wielkanocny weekend we francuskim miasteczku Riom es Montaignes odbyły się I i II Runda Mistrzostw Europy Enduro 2009. Wystartowało w nich czterech reprezentantów Polski: w klasie E1 Michał Szuster, w klasie E2 Marcin Frycz, w klasie Weteran Grzegorz Chorodyński oraz Mateusz Bembenik w E2/E3 Junior. 

Na starcie stawiło się prawie 200 zawodników, co stanowi rekordowy wynik w Mistrzostwach Europy Enduro. Jednak ze względu na wyjątkowo niesprzyjające warunki pogodowe, do mety pierwszego dnia zawodów, nie dotarło ponad 80. zawodników (wśród nich znaleźli się z powodu kontuzji Mateusz Bembenik i Grzegorz Chorodyński). Michał Szuster w sobotę był szósty w klasie, a Marcin Frycz trzynasty.

fot. PZM

Niedziela mimo jeszcze cięższych warunków na trasie była dla Polaków szczęśliwsza. Michał Szuster uplasował się na 3 lokacie w klasie, tracąc do pierwszego zawodnika 12 sekund. Marcin Frycz zameldował się na mecie na 10 pozycji w klasie E2. Polski Zespół Yamaha Self-Szuster Racing Team w sobotę uplasował się na 7 pozycji, a w niedzielę na 5. 

Kolejna Runda Mistrzostw Europy Enduro odbędzie się w dniach 30-31 maja w miejscowości Tokod na Węgrzech, a już za niespełna 2 tygodnie inauguracja sezonu Mistrzostw Polski oraz Pucharu Polski w rajdach Enduro w Piekoszowie koło Kielc. 

Źródło: PZM

Najnowsze

Rosyjski pojazd opancerzony Bear (Niedźwiedź)

Jesteśmy pierwsze, które podajemy informacje dotyczące nowego, rosyjskiego projektu wojskowego pojazdu opancerzonego. Na całym świecie znany i z różnych względów mocno popierany jest program amerykańskich samochodów opancerzonych MRAP. Teraz, gdy wschodni konstruktorzy zbudowali GAZa "Bear", może on znacząco zagrozić pozycji amerykańskiego Couguara w Afganistanie.

Rosyjski MARP GAZ SPM3
Fot. Army&Navy

Od kiedy trwa misja polskich żołnierzy w Afganistanie coraz więcej mówi się o wprowadzeniu do armii pojazdów na wzór amerykańskich MRAP (tu przeczytasz więcej o programie MRAP).

Pewna ilość (48 szt.) amerykańskich pojazdów Cougar zostało przekazanych naszym pododdziałom w Afganistanie, jednak nie od dziś wiadomo o niskiej mobilności tych wozów, zwłaszcza ze względu na duże naciski jednostkowe oraz wysoko położony środek ciężkości.

Ciekawie na tle amerykańskich MRAP’ów prezentuje się ich rosyjski odpowiednik zbudowany przez firmę GAZ. Pojazd ma masę całkowitą 12 t, a jego ładowność wynosi 2 t. Prześwit Niedźwiedzia to aż 500 mm, a jego załogę stanowi 10 osób. Do napędu wykorzystano silnik JaMZ 7601 o mocy 330 KM. Moc ta jest wystarczająca by rozpędzić pojazd do prędkości 80 km/h w ciągu 25 s i do maksymalnej prędkości równej 100 km/h.

Odporność balistyczna spełnia wymagania poziomu 3 Stanag 4569. Pojazd jest zdolny wytrzymać wybuch 6 kg TNT pod kołem (poziom 2a wg Stanagu – patrz tabela). Rosyjski MRAP pomimo dużego prześwitu jest dużo niższy od amerykańskich odpowiedników ma tylko 2,5 m wysokości. Jego uzbrojenie stanowi km 12,7 mm oraz granatnik automatyczny 30 mm. Budowany na podwoziu ciężarówki Ural Bear ma resurs określony na 250 000 km (800 000 km sam silnik).

Najnowsze

Polacy na podium

Rozpoczęły się Rajdowe Samochodowe Mistrzostwa Europy. Na trasach Mille Miglia równych sobie nie mieli włoscy zawodnicy, deklasując rywali spoza Italii. Doskonale poradziła sobie polska załoga - Michał Sołowow i Maciek Baran, plasując się na ósmym miejscu w klasyfikacji generalnej i trzecim w mistrzostach Starego Kontynentu.

Niekwestionowanym zwycięzcą tegorocznego Mille Miglia jest Giandomenico Basso, który już stawał dwukrotnie na najwyższym stopniu podium w tej imprezie. Abarthem S2000 wyprzedził całą plejadę Peugeotów 207 S2000. Drugi na mecie zameldował sie Renato Travaglia (+33 sekundy), a prawie minutę do lidera stracił Tobia Cavallini. Michał Sołowow i Maciej Baran to jedyni kierowcy spoza Włoch, którzy „wbili się” do pierwszej dziesiątki.

Sołowow i Baran na trasie Mille Miglia
Fot. cersanitrally.pl

– Ósme miejsce w tak trudnym rajdzie i przy takiej konkurencji włoskich kierowców to z pewnością dobry wynik. Bardzo cenne są dla nas punkty do klasyfikacji Mistrzostw Europy.  Nasz Peugeot nie był zbyt dobrze przygotowany do jazdy po mokrych, zabrudzonych odcinkach, więc uzyskiwane czasy były poniżej naszych oczekiwań. Ostatnia próba „Cavallino”, pod względem zmieniających się warunków, była najgorszą i najbardziej wymagającą w tym rajdzie – powiedział Michał Sołowow.

– W tym roku panowała dość uciążliwa pogoda. Raz świeciło słońce, potem padał deszcz. Na pierwszym etapie było OK, dobrze dobraliśmy opony i utrzymaliśmy szybkie tempo. W drugi dzień było trochę gorzej, ale udało nam się wywalczyć trzecią pozycję w Mistrzostwach Europy.  Konkurencja, jak zawsze na „ Mille” była bardzo mocna. Oprócz „starych znajomych” w postaci Giandomenicco Basso, czy Renato Travaglii, pojawiło się kilku szybkich włoskich zawodników młodego pokolenia w samochodach S2000, których nazwiska warto zapamiętać. Naprawdę nie było łatwo – dodał Maciek Baran.

Najnowsze