Mitsubishi Mirage Hello Kitty Edition

10 grudnia 2013
Hello Kitty pojawiała się już na wielu akcesoriach – nawet na samolocie. Jej popularność nie słabnie. Firma Mitsubishi postanowiła, że Hello Kitty będzie myślą przewodnią jednego z modeli samochodów.
Mitsubishi Mirage Hello Kitty Edition

Mitsubishi Mirage Hello Kitty Edition

Hello Kitty ma już prawie czterdzieści lat – tyle czasu bowiem minęło odkąd Yuko Shimizu, japońska projektantka, stworzyła wizerunek białej koteczki. Projekt zamówiła u niej firma Sanrio, specjalizująca się w dostarczaniu gumowych sandałów, ozdobionych kwiatami lub wizerunkami słodkich stworzonek. Biała koteczka po raz pierwszy pojawiła się na plastikowej portmonetce - siedziała między butelką z mlekiem a okrągłym akwarium ze złotą rybką. I tak zaczęła się jej kariera.

Hello Kitty to nie tylko biały kotek, zwany Kitty White, ale cała kocia rodzinka, która stała się bohaterem serialu anime. Główna bohaterka mierzy tyle, co pięć jabłek ułożonych jedno na drugim, zaś waży tyle co trzy takie owoce. Jest więc malutka, a więc super kawaii, czyli słodziutka, dokładnie taka, jak Japończycy lubią. A lubią małe, „biedne”, miło wyglądające istotki.

Mitsubishi Mirage Hello Kitty Edition

Hello Kitty pojawiała się już na wielu akcesoriach – nawet na samolocie. Jej popularność nie słabnie. Firma Mitsubishi postanowiła, że Hello Kitty będzie myślą przewodnią jednego z modeli samochodów.

Chodzi o model Mirage Hello Kitty Edition, który ma zostać wypuszczony na początku tylko na rynek japoński i tylko w liczbie 400 egzemplarzy. Samochód w „barwach” Hello Kitty ma uświetnić obchody czterdziestych urodzin małego kotka. Samochód jest różowy. Felgi mają wycięte wzory – kokardki, takie same jak Kitty. Wnętrze jest przytulne, kawaii po prostu. Karoserię ozdabiają naklejki w kształcie kokardek.

Samochód ma kosztować ok. 35 tysięcy złotych. Jeśli będzie się dobrze sprzedawał i jeśli będzie interesował klientów z innych krajów, firma Mitsubishi pomyśli o wyprodukowaniu modeli na eksport.

Komentarze

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!