Mitsubishi Colt Instyle – tylko dla Pań?

Nic tak nie przyciąga naszej uwagi, jak auta dedykowane kobietom. Jeśli ich marka dodatkowo kojarzy nam się z samochodami z charakterem, to tym bardziej przyglądamy się, co takiego w nich zaoferowano płci pięknej. Colt ma specjalny pakiet Instyle, a w nim nic ponad to, co standardowo jest do wyboru jako opcja. Niestety...

Mitsubishi Colt z pakietem Instyle.
fot. Mitsubishi

 W „kobiecym” pakiecie otrzymamy czujniki parkowania, coś co producent określa jako bogate wyposażenie (całość wymieniona poniżej), klimatyzację w standardzie, hamogenowe lampy przeciwmgielne w stylowych (czyt. stalowych – przyp. red.) obudowach, elementy wykończenia w kolorze srebra i fabryczne radio CD. Każdy z wymienionych „dodatków” jest dostępny w tradycyjnej ofercie modelu Mitsubishi Colt, a tego typu pakiet z pewnością doceni każdy mężczyzna.

Czego naprawdę potrzebujemy?
Drogie Panie, prawda jest taka, że pakiet Instyle nazywa się kobiecym ze względów marketingowych.

fot. Mitsubishi

Trochę żałujemy, że nie ma w nim naprawdę dedykowanych rozwiązań dla pań, np. specjalnej szuflady pod prawym fotelem na tzw. szpilki, przydatnych podstawek, czy schowków na nasze gadżety, tj. torebka, kosmetyczka, błyszczyk, ulubione płyty, czy telefon – raz na jakiś czas robimy przecież w samochodzie porządek, a codziennie potrzebujemy korzystać z wydawałoby się prozaicznych „dodatków”.

Drodzy producenci, lubimy jak dorzucacie nam coś prawdziwie dodatkowego, np. nawigację (niektóre z nas rzeczywiście mają problem z orientacją w terenie), osłony lub przyciemniane szyby ze względu na ochronę przewożonych dzieci, czy choćby podświetlane lusterko kierowcy (choć patrząc, co robią zwykle mężczyźni podczas stania w korku, im też przydałoby się takowe).

fot. Mitsubishi

Są plusy Instyle
Mitsubishi jednak dostrzegło pewną potrzebę, która może rzeczywiście do nas przemówić. Colt to udane auto, jednak nie każdą nas tak poprostu na niego stać, a przecież część z nas znana jest z racjonalnego gospodarowania finansami (zwłaszcza te, które posiadają rodziny). Najmniejszy model japońskiego producenta z silnikiem 1.3 o mocy 95 KM (bardzo sprytna jednostka) możemy teraz kupić już od 22 000 zł w kredycie 50/50. I to się ewidentnie chwali.

Warto umówić się na jazdę próbą – możesz dokonać tego tutaj.

Czujniki parkowania bywają bardzo przydatne.
fot. Mitsubishi

Kobietom dynamicznym z kolei polecamy zainteresować się ofertą Mitsubishi akcesoriów „zimowych” – także tych proponowanych do Colta – bagażników i uchwytów na narty lub snowboard. Są teraz dostępne nawet o 300 zł taniej.

 

 

 

fot. Mitsubishi

Wyposażenie wersji limitowanej z pakietem INSTYLE:

Klimatyzacja
Czujniki parkowania
Halogenowe lampy przeciwmgielne
Radio CD/MP3
Elektrycznie regulowane szyby przednie
Przednia poduszka bezpieczeństwa kierowcy i pasażera
Regulacja wysokości fotela kierowcy
Ruchoma podłoga bagażnika (tylko wersja 5-drzwiowa)
Elektrycznie regulowane i podgrzewane lusterka zewnętrzne
System antypoślizgowy ABS z elektronicznym systemem rozkładu siły hamowania EBD
ESS – system sygnalizacji nagłego hamowania
System świateł „Coming home”
Zdalne sterowanie centralnym zamkiem

Najnowsze

Zespół Petera Saubera gotowy do walki

Przygotowania techniczne samochodu na sezon 2010 odbywają się nieprzerwanie i zgodnie z planem od wiosny 2009, niezależnie od trudnej sytuacji - twierdzi właściciel zespołu.

C29 Pedro de la Rosa, Peter Sauber i Kamui Kobayashi
fot. BMW Sauber

W niedzielę, w przeddzień rozpoczęcia testów pod Walencją BMW Sauber F1 Team pokazał światu napędzany silnikiem Ferrari bolid C29. Jak podano w oficjalnym oświadczeniu prasowym, zespół zdobył szóste miejsce w poprzednim sezonie i zamierza utrzymać ten poziom pomimo niższego budżetu i redukcji zatrudnienia, co wymaga kreatywnego myślenia i zwiększonego poziomu efektywności.

Willy Rampf, dyrektor techniczny teamu powiedział, że rozwój nowego bolidu został oparty na doświadczeniu zdobytym w zeszłym roku i poprawkach wniesionych w ostatnich wyścigach. Tak samo jak szef Renault, Rampf nadmienił, że nowe przepisy zakazujące dotankowywania samochodów podczas trwania wyścigu i określające mniejszą szerokość przednich opon spowodowały znaczące zmiany w projekcie bolidu. W związku z potrzebą zamontowania większego zbiornika paliwa samochód jest dłuższy. Węższe opony będą z pewnością bardziej zużywane, a więc trzeba było tak skonstruować nowy samochód, żeby przesunąć jego obciązenie w tył. To, co zwraca uwagę, to uniesiony nos bolidu. Ma on bardzo długie podcięcie na połączeniu nadwozia i podwozia. Ta i inne zmiany aerodynamiczne mają

C29 – wygląda drapieżnie
fot. BMW Sauber

pomóc zapewnić optymalny przepływ powietrza do podwójnego dyfuzora. Poza tym konieczne było przeprojektowanie bolidu, aby dostosować go do silnika i skrzyni biegów Ferrari.

W poniedziałkowych testach, które odbyły się na torze od Walencją C29 sprawił się bardzo dobrze.  Pedro de la Rosa uzyskał drugi czas dnia.

Najnowsze

Nowe R30 na torze pod Walencją

Jesteśmy głodni sukcesu tak jak Robert! Polak i Rosjanin - Vitalyi Petrov, czyli nowy zespół Renault F1 Team, odsłonili wczoraj na torze Ricardo Torno nowy bolid o wdzięcznej nazwie R30.

Robert Kubica już w R30 na torze w Walencji
fot. Renault

Pokazane w niedzielę R30 ubrane zostało w czerń i żołć – kolory, które królowały na bolidach Renault w latach 80-tych. Jak powiedział szef teamu zmiana barw spowodowana została chęcią nawiązania do spuścizny Renault i czasów, kiedy w jego bolidach zasiadali tacy kierowcy jak Arnoux czy Prost. Tegoroczny pojazd Renault został oczywiście zdecydowanie przebudowany, aby można było jak najlepiej wykorzystać możliwości dyfuzorów wprowadzonych w zeszłym sezonie. Jak już wiemy, samochód musiał zostać zmieniony także z powodu potrzeby umieszczenia w nim większego zbiornika paliwa. Mimo to jest znacznie szczuplejszy niż jego poprzednicy. Eric Boullier – jak każdy szef – dziękował całemu teamowi za dostarczenie gotowego pojazdu na czas przed pierwszymi testami – Pracowaliśmy bez przerwy podczas zimy, aby rozpocząć sezon w jak najlepszej formie. R30 powinien być konkurencyjnym, silnym i niezawodnym samochodem i jesteśmy za agresywnym rozwojem strategii podczas sezonu. Jesteśmy przygotowani do pierwszych testów i oczekujemy, że samochód będzie się spisywał, tak jak zaplanowaliśmy.   

Robert Kubica w swojej wypowiedzi zaznaczył – Musimy wykorzystać do maksimum czas testów zimowych na poprawianie samochodu. Naszym priorytetem jest uczynienie go łatwym w prowadzeniu, ponieważ nowe przepisy faworyzują te bolidy, które nie są zbyt wrażliwe – potrzebujemy samochodu, który zachowuje się konsekwentnie dobrze w bardzo różnych warunkach.  

Celem zespołu jest walka o podium w wyścigach i powrót na czoło stawki F1 już w tym roku. Jak sugerował w wywiadzie Boullier, Robert Kubica będzie motorem napędowym teamu, ponieważ jak się wyraził jest tak samo głodny sukcesu jak zespół Renault. Podczas niedzielnej prezentacji szef teamu nie szczędził oczywiście pochwał Polakowi – Jest niezwykle szybki, jest jednym z najlepszych kierowców i jest wojownikiem, który nigdy się nie poddaje.

W poniedziałek Robert Kubica wykonał 69 okrążeń toru pod Walencją.
Testy R30 na torze Ricardo Torno odbywają się do środy, 3 lutego.

Najnowsze

Auto z szoferem?

Janie, jedziemy! - tak zwykle kojarzy nam się przewożenie bogatej arystokratki przykładowym Rollsem. A Ty? Wolisz zrelaksować się, lub przygotować przed spotkaniem, zamiast użerać się z innymi kierowcami stojąc w korku? Wystarczy wynająć limuzynę z szoferem.

Chcesz się poczuć jak gwiazda? Wynajmij szofera.
fot. Six Star Limousine

Spóźniasz się już na kolejne spotkanie tego dnia? Puszczają Ci nerwy, bo nie masz gdzie zaparkować auta? Stajesz kilka przecznic dalej, co opóźnia jeszcze bardziej Twoje spotkanie… To już przeszłość. Pomyśl, że Twój napięty program dnia, może Cię relaksować – nie stresować. Na rynku jest pojawiły się już ciekawe oferty wynajmu aut z kierowcami. Np. oferta Chauffeur Drive System (Avis), gdzie wynajęcie samochodu z szoferem jest dziecinnie proste. Wystarczy zadzwonić i zarezerwować auto, które nas interesuje na odpowiedni dzień, miejsce i godzinę. Firma oferuje samochody, spośród których możesz wybrać ten najlepiej pasujący do okazji. Począwszy od ekskluzywnej limuzyny – Audi A8, przez klasyczne Volvo S80 lub zwykłą Toyotę Avensis, po wygodne, wieloosobowe vany. Wszystkie samochody dostępne w ofercie są wyposażone w klimatyzację, poduszki  powietrzne oraz ABS.

Usługa dla bogatych…
–  Koszt wypożyczenia auta zależy od ilości przejechanych kilometrów. Za wypożyczenie Volvo S80, którym przejedziemy 150 km będziemy musiały zapłacić 1300 zł netto, a po przejechaniu 500 km tym samym autem cena wzrośnie do 1410 zł netto – wyjaśnia Katarzyna Dobrzyńska z firmy Avis w Warszawie. Do każdej  kwoty należy jeszcze doliczyć 7% podatek – dodaje. 

Wystarczy mieć nie mniej niż 23 lata w dniu wynajmu, posiadać ważne prawo jazdy – co najmniej od roku oraz mieć ważną kartę kredytową – tylko tyle, aby wynająć auto z kierowcą. Należy także – podać datę i godzinę wynajmu, wybrać miejsce wynajmu oraz rodzaj samochodu.

Trochę jak w „Dynastii”
fot. Motocaina

– Samochód zostanie podstawiony w umówionym czasie i miejscu – tłumaczy przedstawicielka Avis Szczecin. – W naszym oddziale pracuje jeden mężczyzna – reszta to kobiety. Jednak tylko on jest szoferem, my tylko w razie potrzeby podstawiamy klientom auto na wyznaczone miejsce. Wolę testować samochody, niż wozić ludzi. Uważam, że szofer – to bardziej męskie zajęcie niż damskie – szybko wyjaśnia kobieta.

Jednak są i takie, które lubią i podejmują się tego zadania. W warszawskim oddziale Avis, było 6 szoferek – kierowców, reszta to sami mężczyźni – informuje nas pracownik działu rezerwacji firmy Avis w Warszawie.  

Karta kredytowa wystarczy…
fot. Six Star Limousine

I dla… dobrze uposażonych
W wypożyczalni Express Rent a Car, nie spotkamy kobiety jako kierowcy, jednak firma oferuje mniejsze koszty za wynajem auta. I tak za wypożyczenie Volvo S60 zapłacimy 490 zł za dobę plus 24 zł za godzinę pracy kierowcy. Taniej wyniesie nas wynajęcie Forda Focusa – za którego zapłacimy 150 zł plus 25 zł za każdą godzinę pracy kierowcy.
– Jeżeli nie potrzebujemy dużego samochodu – opłaca się wynająć coś małego jak – Nissan Micra, czy Ford Fiesta – i wydamy jedyne 70 zł plus oczywiście 25 zł za godzinę pracy kierowcy. Express Rent a Car dostosowuje się do potrzeb klientów, dlatego nie robi ograniczeń co do wynajęcia samochodu z kierowcą  – mówi przedstawiciel Express Rent a Car.

Piękny garnitur i… ukochana robota: jeździć, jeździć i jeszcze raz jeździć!
okładka filmu „My Chauffeur”

Być szofer…ką?
Jeżeli któraś z was – drogie panie – marzy o tym, aby zostać szoferem – nic prostszego. Należy zgłosić się do firmy Avis, mieć prawo jazdy kat. B oraz pozwolenie na przewóz osób – tłumaczy Katarzyna Dobrzyńska. Mimo że w naszej firmie nie ma stanowiska przeznaczonego wyłącznie dla szoferów, to zdarzają się takie sytuacje, że kobiety podstawiają samochody na umówione miejsce – wyjaśnia Dobrzyńska. 

Oczywiście taki wybór zależy od usposobienia i charakteru każdej z nas. Jedne doglądają ogniska domowego, inna pracują jako kierowca ciągnika siodłowego, a jeszcze inne są kierowcą – szoferem.

A swoją drogą… połowa redakcji Motocaina.pl przyznała się, że w dzieciństwie marzyły o pracy kierowcy zawodowego – tylko każda w innych pojazdach 😉

Najnowsze

Amalie Hermansen na torze żużlowym – wywiad

Amalie Rigmor Roulund Hermansen jest jedną z zawodniczek duńskiej drużyny żużlowej i pierwszego w historii kobiecego teamu. Jej przygoda z czarnym sportem trwa już siedem lat i nie zanosi się na to, by młoda Dunka miała ochotę z niej rezygnować. Zapraszamy do bliższego poznania tej ambitnej motocyklistki.

Amalie urodziła się 24 marca 1992 roku, zatem to młoda zawodniczka, która już sporo zdziałała w żużlu. 

Dlaczego speedway?
Kocham wszystkie emocje, które towarzyszą mi podczas jazdy. Prędkość, adrenalina. To jest po prostu wspaniały sport.

Kiedy rozpoczęłaś pierwsze jazdy?
Miałam 11 lat kiedy wszystko się zaczęło. Bardzo się cieszę, że zdecydowałam się na uprawianie tego sportu. 

Pamiętasz może swoje pierwsze występy?
Tak. Byłam wtedy bardzo przejęta. Podczas moich pierwszych zawodów strasznie się denerwowałam. Pamiętam, że bardzo chciałam wygrać. Robiłam wszystko, by wypaść jak najlepiej. Zajęłam wtedy trzecie miejsce. 

Amalie Rigmor Roulund Hermansen
fot. z archiwum A. Hermansen

Wiele osób uważa, że dziewczynom jest ciężej nauczyć się jeździć. Czy Tobie nauka jazdy na maszynie żużlowej sprawiała trudności?
Mnie nie sprawiało to żadnych trudności. Jeśli się nie boisz, jeśli nie przeraża Cię szybkość i lubisz podejmować ryzyko, wtedy na pewno przychodzi to łatwiej. 

Co Twoi rodzicie na to, że ich córka uprawia „męską” dyscyplinę sportu?
Mój tato kocha ten sport. Zresztą też ma na swoim koncie karierę żużlowca. Moja mama nie jest tak szalona, by wsiąść na motocykl, ale jest ze mnie dumna. Oboje są ze mnie dumni, głównie dlatego, że jestem dziewczyną, podjęłam się jazdy i idzie mi coraz lepiej. Cały czas mogę liczyć na ich wsparcie. 

Czy inni zawodnicy pomagają Ci? Czy musisz radzić sobie sama?
Oczywiście pomagają. Jeśli jesteśmy w jednej drużynie, to nie ma znaczenia fakt, czy jesteś dziewczyną czy chłopakiem. Cały czas wspólnie się wpieramy. Jednak kiedy przychodzi do indywidualnej rywalizacji, wtedy jesteśmy zawodnikami, którzy dbają o to, by wypaść jak najlepiej i zanotować jak najlepsze wyniki. 

Już trochę czasu jeździsz na żużlu. Czy masz na swoim koncie jakieś osiągnięcia?
Zajęłam wiele trzecich miejsc. W moim dorobku mam jedno drugie miejsce. Poza tym wygrałam dziewczęce zawody, które rozegrano w Danii. 

W tym roku będziesz reprezentować duński zespół kobiet…
Tak jest. W skład naszej drużyny wchodzi pięć dziewczyn z Danii oraz jedna ze Szwecji. Mam nadzieję, że niejednokrotnie uda się nam pokonać chłopaków. 

O duńskiej kobiecej drużynie w żużlu, do której należy Amelie, pisałyśmy wcześniej tu. Skład tej załogi znajdziesz tu.

Czym jest dla Ciebie żużel?
To jest moje życie. Mogę powiedzieć, że to jest wszystko! Chciałabym jeździć tak długo, jak będzie to możliwe. Nie wyobrażam sobie mojego życia bez jazdy. 

Amalie na torze.
fot. Facebook

O czym marzysz?
Zależy mi na tym, by być coraz lepszą w tym co robię. Bardzo chciałabym pewnego dnia móc występować w Polsce, Szwecji i Wielkiej Brytanii. 

Jak spędzasz swój wolny czas?
Chodzę do szkoły. Po zajęciach przeważnie dużo czasu poświęcam na prace w warsztacie. Aby dbać o formę ćwiczę na siłowni. Wolnego czasu mam bardzo mało, więc wykorzystuję go na odpoczynek i spotkania z przyjaciółmi. 

Będziesz jedną z dziewczyn reprezentujących pierwszą w historii drużynę kobiet. Co sądzisz o kreowaniu takiej ekipy?
Oczywiście bardzo podoba mi się ten pomysł. Jestem za! Zdajemy sobie sprawę z tego, że będzie ciężko rywalizować i pokonywać facetów. Jednak jesteśmy dobrej myśli. Na pewno pomoże nam to nauczyć się jeszcze więcej i zdobyć jeszcze więcej doświadczenia. 

Jakie są Twoje cele na sezon 2010?
Na pewno będę poświęcała sporo czasu i oddam się w pełni pracy w naszej drużynie. Będę robiła wszystko, by moja forma rosła i by efekty mojego wysiłku były widoczne na torze. Celem jest dostanie się do duńskiej superligi. 

Co byś powiedziała Polkom, które chcą jeździć w żużlu?
Dziewczyny! Bierzcie się do roboty i nie bójcie się! Nie dbajcie o to, co faceci, czy ludzie mówią o dziewczynach w żużlu! Do dzieła! 

Dziękuję za rozmowę i do zobaczenia na żużlowych owalach!

Najnowsze