Land Rover’y i moda, czyli pokaz dla kobiet

„Jungle Obsession" to tytuł pokazu kolekcji Ewy Minge. W zeszłym tygodniu cętkowanym ubraniom towarzyszył pokaz równie drapieżnych samochodów - Land Rover'a Discovery 4 oraz Range Rover'a Sport i Range Rover'a.

fot. fotomaniaczki.pl

Ewa Minge znana jest z projektów ekstrawaganckich sukni, oryginalnych kanap typu sofa i … farb na ścianę. Tym razem, w Arkadach Kubickiego pod Zamkiem Królewskim w Warszawie, projektantka zaprezentowała swoją nową kolekcję inspirowaną dżunglą. Seria ubrań o wdzięcznej nazwie „Jungle Obsession” to bluzki, spodnie i spódnice przywodzące na myśl motywy zwierzęce: cętkami, pasy  i kolory soczystej zieleni – idealne dla kobiety zagubionej w odmętach miejskiej dżungli.

Zdaniem artystki, jej kolekcja skierowana jest do kobiet „mocnych i stanowczych”. Zupełnie tak samo, jak samochody marki Land Rover.

W Arkadach poza prezentacją Range Rovera, pokazano dwa również odmłodzone modele Range Rover’a Sport oraz Discovery, a także rarytas – jednego z 800 limitowanych sztuk Discovery w wersji Fire&Ice.

fot. fotomaniaczki.pl

Odmienionego Range Rover’a i Range Rover’a Sport wyposażono w nowe światła z diodami LED, nowocześniejsze zawieszenie (system Adaptive Dynamics), a także odświeżono ich karoserię oraz element wnętrza (nowe, mocniejsze materiały). W ofercie znalazły się też nowe silniki. Oszczędniejszy 3 litrowy diesel i mocny 5 litrowy V8.

Również portfolio silników Discovery uległo poszerzeniu. W ofercie producenta znajdzie się znany z samochodów Jaguar, oszczędny, bo palący średnio 9,8litra na 100km 3 litrowy diesel V6 . Poza tym, zaobserwować można iż Discovery zmienia się w środku w samochód bardziej luksusowy z wnętrzem dopasowanym do potrzeb wymagających kierowców (konsola środkowa została skierowana w ich stronę) i ich pasażerów. Wspomniana wyżej wersja Ice&Fire to dwa piękne samochody terenowe z ambicjami limuzyn. Fire charakteryzuje auta w kolorach płomiennej czerwieni Vesuvius połączonej z wulkaniczną czernią. Wersja Ice to chłodna biel Alaski w połączeniu z czarnymi wykończeniami dachu. Obie wersje wyposażone są w najwyższej jakości materiały (szara alcantara, skróa) i kubełkowe fotele Recaro. W Polsce zaplanowano sprzedaż tylko 15 egzemplarzy z tej ekskluzywnej serii.

Moda czy samochody? Dobrze dla nas kobiet, że jedno idzie często w parze z drugim.

Najnowsze

Ile postoisz na czerwonym?

Wskaźniki czasu, które ułatwią życie kierowcom to w Polsce nowość. W ramach eksperymentu, pierwsze sześć zamontowano w Opolu.

Jeśli pod spodem znalazł by się zegar, odliczający czas do pojawienia się zielonego światła, każdy mógły sobie zaplanować te nawet kilka minut po swojemu. Kobiety np. poprawić makijaż, czy poczytać gazetę…
fot. Motocaina

Na świecie jest ich wiele: w Londynie czy Kopenhadze – odliczają czas pieszym do bezpiecznego przejścia na drugą stronę ulicy oraz kierowcom, którzy dzięki nim, wiedzą kiedy światła zmienią się na upragnione zielone. Poza niewątpliwą wygodą (ułatwiają życie niecierpliwym kierowcom) mają jeszcze jedną zaletę – dbają o ekologię i nasze portfele. Świadomi długiego czasu oczekiwania kierowcy, wyłączają bowiem silniki, a tym samym zmniejszają emisję spalin do atmosfery i zmniejszają zużycie paliwa.

Pierwsze elektroniczne wskaźniki czasu zamontowano na razie na dwóch ruchliwych skrzyżowaniach Opola. Władze miasta zapowiadają, że jeżeli eksperyment się uda, wskaźniki pojawią się w innych miejscach miasta.

Czy mamy szansę na wskaźniki czasu w całej Polsce, na razie nic nie wiadomo… Jedno jest pewne: to dla nas obojętne, czy pokażą nam czas symbolicznie czy w przybliżeniu do każdej sekundy. Byleby były…

Źródło: Roadlook

Najnowsze

Masz samochód? Uważaj na wagę!

O tym, że sport jest dobry dla naszej figury wiedzą wszystkie kobiety i pamiętają, że najlepszą receptą na talię osy jest ruch i mało kalorii. Nikt nie mówił nam jednak, że nie możemy mieć samochodu. A badania dowodzą - posiadanie samochodu sprzyja otyłości.

Badania amerykańskich lekarzy, opublikowane w „Journal of Urban Health”  w artykule „Body Mass Index, Neighborhood Fast Food and Restaurant Concentration, and Car Ownership” dowodzą, że posiadanie samochodu ma wpływ na wysokość naszego BMI (Body Mass Index – wskaźnik masy ciała). Właściciele samochodów mają bowiem wyższy wskaźnik wagi niż ci, którzy samochodów nie posiadają.

 

 

fot. Motocaina

Wyniki badań nie są jednak aż tak pesymistyczne, jak mogłoby się wydawać i na pewno nie namawiają nas by rezygnować z marzeń o własnych czterech kółkach. Bardziej niż posiadanie samochodu zagraża naszej wadze… bliskość fast food’ów w okolicach naszego domu. Jeśli więc mieszkacie koło McDonald i macie samochód to wsiadajcie za kierownicę i uciekajcie daleko od kuszących i ociekających tłuszczem hamburgerów czy frytek, jeśli natomiast auta nie macie, pamiętajcie o tym, że jesteście w grupie wysokiego ryzyka tycia… 

A czy nie chciałybyście ze swoją smukłą talią osy wyglądać niczym Brigitte Bardot obok Renault Floride (czytaj tutaj)?

 

 

Więcej o badaniach nad wpływem posiadania samochodu poczytaj tutaj.

Najnowsze

Subaru, którego nie ma…

Jedni zastanawiają się, czy jest komputerowym złudzeniem, inni dodają mu właściwości i cechy, których nie ma - silnik i szybkość. Subaru Impreza w wykonaniu Benedict'a Radcliffe'a to samochód z drutu, który - choć nie jeździ - wygląda naprawdę wspaniale.

fot. moillusions.com

Benedict Radcliffe to mistrz sztuki nowoczesnej. Jego dzieła zadziwiają nietypowymi pomysłami i zachwycają jakością wykonania. Po portrecie Marilyn Monroe na masce BMW i połączeniu dwóch różnych modeli VW Golfa, autor postanowił stworzyć własny samochód. Dla Brytyjczyka blacha to jednak przeżytek, więc jego Subaru Impreza zbudowany jest z drutu. Przedziwna konstrukcja samochodu w skali 1:1 sprawia, że w czasach zaawansowanej technologii  wygląda on na komputerowe złudzenie. Co więcej, jak głoszą media, nie tylko na zdjęciach pojazd wygląda nietypowo. Stojąc pod londyńską Galerią Paul Smith, Subaru dostał mandaty za brak opłat parkingowych. Po Subaru przyszła kolej na umieszczone na lawecie Lamborghini.

fot. benedictradcliff.com

Czy oba samochody wyglądają waszym zdaniem na pojazdy, które mógłby się poruszać?

Więcej o nietypowych projektach Benedict’a Radcliff’a poczytasz tutaj.

fot. benedictradcliff.com

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Źródło: gadzetomania.pl

Najnowsze

Motoryzacyjne rarytasy na Gecko Cup w Warszawie

Zlot Mazdy MX-5, motocykli Suzuki Hayabusa, wyścigi równoległe na 1/4 mili, przejazd Jet Car - pojazdu z napędem odrzutowym i wiele innych motoryzacyjnych atrakcji stało sie udziałem uczestników Gecko Cup, które odbyło się w minioną niedzielę.



Na lotnisku roiło się od Mazd MX-5
fot. Mazda

Na lotnisku Bemowo w Warszawie odbyła się niecodzienna impreza motoryzacyjna – ostatnia runda Gecko Cup, czyli mistrzostw Polski w wyścigach równoległych na ¼ mili. We współpracy z klubami MX-5 Klub Polska i MazdaSpeed zorganizowano tam zlot, na który stawiło się 200 samochodów. Uczczono tym samym XX-lecie modelu.

O znalezienie dwóch identycznych samochodów było trudno. Klubowicze dumnie prezentowali swoje MX-5, podkreślając własny wkład w jak najlepsze utrzymanie samochodów, nawet tych 20-letnich, oraz staranne przygotowanie ich do startów w wyściagach. Maski najmocniejszych samochodów skrywały nawet turbodoładowane silniki o mocy sięgającej 240 KM.

Jet Car
fot. Frendl

Kilkudziesięciu zlotowiczów spróbowało swoich sił w Rozecie Wróbla – sprawnościowej próbie premiującej nienaganną technikę jazdy. Przeprowadzono także konkurs na najstarsze i najpiękniejsze auto zlotu oraz samochód o największym przebiegu. Najstarsza okazała się Mazda MX-5 wyprodukowana w 1989 roku i zarejestrowana w 1990 roku. Rekordzistą w kategorii Mazdy MX-5 o największym przebiegu był samochód z licznikiem wskazującym 241 tys. kilometrów.

 

 

Stunter13 przed pokazem stoppie
fot. Frendl

Kojną atrakcją imprezy były wyścigi na 1/4 mili samochodów i motocykli, przejazd pojazdu z napędem odrzutowym – Jet Car, oraz niesamowity pokaz Stuntera13 – jego akrobacje na motocyklu przeczą prawu grawitacji.

Bogatą galerię zdjęć oglądaj poniżej.

Najnowsze