Land Rover odsłania model Discovery

Już za kilka tygodni w Paryżu poznamy nową generację Land Rovera Discovery. Producent postanowił odsłonić parę szczegółów przed premierą.

Na początku października odbędzie się salon motoryzacyjny w Paryżu. Jedną z ważniejszych premier będzie nowy, siedmioosobowy SUV Land Rovera, czyli model Discovery. Wszystko wskazuje na to, że wersja produkcyjna będzie mocno nawiązywała do konceptu Discovery Vision pokazanego dwa lata temu w Nowym Jorku. 

Nowa generacja Discovery jest pozycjonowana wyżej niż model Discovery Sport. Samochód zbudowano na nowej, aluminiowej płycie podłogowej Range Rovera. Konstrukcja jest dużo lżejsza i bardziej wytrzymała w porównaniu z poprzednim rozwiązaniem.

Zdaniem twórców nowy model na nowo zdefiniuje pojęcie dużego SUV-a. Pod maskę nowego modelu trafią silniki z serii Ingenium. Będzie to również pierwszy model tej marki, który będzie dostępny w specjalnej wersji SVX.

Oficjalna prezentacja nowego Land Rovera Discovery odbędzie się 28 września w Paryżu.

Najnowsze

Tak się kończy driftowanie Focusem RS

W nowym Fordzie Focusie RS pojawił się tryb "Drift Mode". Żeby z niego korzystać trzeba mieć trochę umiejętności oraz bardzo szeroki pas jezdni. Przekonał się o tym jeden z właścicieli.

Ten kierowca Focusa RS chciał się chyba poczuć niczym Ken Glock. Myślał też, że jest to prosta zabawa. Wystarczy włączyć tryb Drift, skręcić koła i wcisnąć gaz. Nic bardziej mylnego. Do skutecznego driftowania potrzebna jest jeszcze odrobina wprawy oraz możliwie szeroka droga.

Przekonał się o tym boleśnie właściciel nowego Focusa RS podczas zlotu tych modelu w Nowym Jorku. Wjechał zbyt szybko w ostry zakręt z nawrotem. Samochód wykonał szeroki poślizg i skończył na skalistym poboczu.

Producent samochodu wielokrotnie podkreślał, że używanie trybu wspomagającego drift jest rekomendowane na torze. W określonych warunkach można go również używać na drogach publicznych. Pod warunkiem, że nie będziemy stwarzać zagrożenia dla innych uczestników drogi takimi manewrami.

 

Najnowsze

3-latek wymiata na mini motocyklu

Takie rzeczy tylko w Rosji! Podczas gdy jego rówieśnicy bawią się jeszcze w piaskownicy modelami samochodów i uczą pierwszych słów, ten dzieciak potrafi sprawnie poruszać się na miniaturowym motocyklu.

Na jednym z eventów motocyklowych w Rosji na Ukrainie pojawił się maluch, który szybko przykuł wzrok wszystkich widzów. Trzyletnie dziecko ubrane w motocyklowe ciuszki zasiadło za kierownicą miniaturowego motocykla i bardzo sprawnie pokonywało slalom. Zdarzyło mu się ominąć kilka pionków, ale tłumaczymy to lekką tremą przed całkiem sporą publicznością.

Zwykle dzieci w tym wieku są jeszcze na etapie rowerka wyposażonego w dodatkowe koła. Natomiast ten dzieciak dosiada już maszynę z silnikiem spalinowym. I wszystko wskazuje na to, że ta zabawa sprawia mu ogromną radość. 

Obserwując ten talent spodziewamy się, że na pewno wyrośnie z niego motoryzacyjny maniak. Kto wie, czy kilka lub kilkanaście lat nie zobaczymy tego młodzieńca już jako profesjonalnego kierowcę wyścigowego.

[Aktualizacja]

Utalentowane dziecko na mini motocklu to Tima Kuleszow pochodzący z Ukrainy. Jego najnowsze wyczyny można obserwować na profilu Facebookowym pod tym adresem.

 

Najnowsze

Wirtualne zakupy w salonie Audi

Producent z Ingolstadt wprowadza nowoczesne technologie nie tylko do swoich samochodów. Już niebawem klienci odwiedzający salony Audi otrzymają na czas wizyty zestawy VR, czyli okulary rozszerzające rzeczywistość.

Technologia VR (Virtual Reality) szturmem wchodzi na rynek. Dzięki specjalnym okularom ze słuchawkami klienci Audi będą mogli zobaczyć więcej niż w rzeczywistości. Urządzenie będzie wyświetlać model w 360 stopniach, dzięki czemu klient będzie mógł dowolnie obracać taki samochód, a także zajrzeć do wnętrza czy pod spód.

To jednak nie wszystko. Poza tym będzie mógł w czasie rzeczywistym zmienić kolor nadwozia, felgi, a także dobierać wyposażenie opcjonalne i na żywo obserwować zmiany. Co więcej, będzie mógł zobaczyć wizualizację wybranego samochodu w wybranych warunkach oświetleniowych, a także lokalizacjach. Na przykład klient będzie mógł sprawdzić jak wygląda skonfigurowane przez niego białe Audi A8 oświetlone blaskiem księżyca na paryskiej uliczce.

Poprzez stosowanie nowych gadżetów Audi zamierza zmienić zachowanie klientów, którzy często przychodzą do salonów wyłącznie porozmawiać o cenie, ponieważ wszystkie informacje, a także konfigurację samochodu robią przez internet. Nowe rozwiązanie pozwoli wydłużyć czas pobytu w salonie, a także pozwoli dłużej zastanowić się nad wyborem wielu opcji.

Rozwiązanie pojawi się testowo w wybranych sześciu salonach Audi w Niemczech. Producent nie wybrał jeszcze urządzeń rozszerzających rzeczywistość. W grę wchodzi wykorzystanie HTC Vive lub Oculus Rift.

Najnowsze

Wywiad z Magdą Smugałą z Manufaktura sign&graphics

Natalia Pawlicka - fotograf i wielbicielka kultury kustom rozmawia z Magdą Smugałą - artystką i motocyklistką w jednym. Naszemu wywiadowi towarzyszy niesamowita galeria zdjęć Natalii z jej sesji z Magdą.

Magdę poznałam na Ladies Motor Rumble (babskim wypadzie motocyklowym). Od samego początku nadawałyśmy na tych samych falach i było to tylko kwestią czasu kiedy nasze drogi zejdą się ponownie. Przeprowadzka z Poznania do Warszawy dodała jej skrzydeł a ja wiernie śledziłam jej artystyczne dokonania. Ręcznie malowane szyldy motoryzacyjne, malowanie motocykli, kasków, odzieży i to wszystko z dbałością o najmniejszy szczegół. Tym wszystkim zajmuje się Magda z  Manufaktura sign&graphics. Rok temu poprosiłam ją aby zaprojektowała logo dla mojej działalności fotograficznej i tak odnowiła się nasza znajomość, której następstwem była poniższa sesja garażowa.

Jak zaczęła się twoja przygoda z malowaniem szyldów?
To była raczej ewolucja niż jakiś nagły zryw. Zawsze lubiłam tworzyć. Najpierw było ASP w Poznaniu (grafika warsztatowa i malarstwo), później Sztuka konceptualna, aż w końcu pod wpływem stopniowego zagłębiania się w stylistykę retro i kustom art, powstał pomysł malowania szyldów. Na początku dla własnej frajdy,później stało się to sposobem na życie. Poza tym nikt u nas w kraju się tym profesjonalnie nie zajmuje,więc zobaczyłam w tym pewnego rodzaju wyzwanie.

Przeprowadziłaś się z Poznania do Warszawy. Dlaczego?
Przyjechałam do Warszawy bo Poznań nie dawał mi już szansy rozwoju. Jest tu jednak więcej ludzi zajaranych klimatem kustom. Próbowałam w Poznaniu działać w tym temacie ale bez echa. Wiesz…pierwsze kroki,brak wsparcia, bardzo mało ludzi w klimacie.

Czyli rzuciłaś wszystko i postawiłaś wszystko na jedną kartę.
Tak. Dokładnie tak.

Specjalizujesz się w konkretnych szyldach?
Mam różne zlecenia ale jednak przeważają te „motoryzacyjne”. Szyldy najczęściej robię dla warsztatów,serwisów motoryzacyjnych (np. Jack’s motorcycles, Vagservis)

Zajmujesz się nie tylko ręcznym malowaniem szyldów motoryzacyjnych ale również kasków, motocykli i odzieży. Jak kobieta odnajduje się w tym typowo męskim świecie?
Całkiem nieźle. Na co dzień pracuję w męskim towarzystwie i właściwie wszyscy moi klienci to mężczyźni. Ten układ całkowicie mi odpowiada ponieważ z facetami łatwiej się rozmawia. Są konkretni i bezpośredni. Zazwyczaj są to również ludzie o podobnych do moich zainteresowaniach, wiec jest duża płaszczyzna porozumienia.

Twoje miejsce pracy to garaż, w którym na co dzień przerabiane są motocykle i samochody. Czy to pomaga ci w tworzeniu czy raczej wolałabyś bardziej spokojne miejsce?
Zupełnie mi to nie przeszkadza. Na co dzień przychodzi do nas wiele osób i z każdym zamieniam chociażby słowo. Sprawia to, że nie czuję się jak w zwykłej pracy, do której przychodzę na osiem godzin. To lubię w tym najbardziej.

Czy jest ktoś lub coś, co szczególnie Cię inspiruje podczas tworzenia?
Nie. Staram się unikać wiecznego przeglądania „mistrzów”, bo to powoduje silą rzeczy tworzenie jakichś naleciałości. Chcę aby moja twórczość była moją twórczością. Nie chcę przejmować czyjejś stylistyki ani nawet tworzyć sztuki retro. Zawsze muszę znaleźć zloty środek, bo jednak tworze w XXI wieku i czyste retro po prostu nie pasuje. Oczywiście są postaci z klasyki polskiego malarstwa, których twórczość jest dla mnie wzorem. Cała moja obecna twórczość ma swój rdzeń w klasyce… Caspar, David Friedrich, Carravaggio, Jacek Malczewski, Egon Schiele.

Pamiętasz jakieś zlecenie, które wymagało od ciebie większej kreatywności lub sprawiło ci więcej kłopotu?
Największym wyzwaniem na początku były dla mnie czcionki. Jedna nierówność potrafi zepsuć cały napis więc praca nad nimi wymaga naprawdę dużej dokładności. Teraz mam już swoje własne wypracowane patenty i jest mi znacznie łatwiej. Zlecenie na kreatywność? Chyba każde. Rzadko zdarza się że ktoś przychodzi i mówi „chce to i to”. Najczęściej słyszę, „chciałbym coś ,ale nie wiem co” i wówczas trzeba uruchomić właśnie kreatywność. Myślenie i projektowanie często zajmuje więcej czasu niż malowanie. Ale to niezbędne aby końcowy produkt był dobry i cieszył oko.

To tak jak w moim przypadku. Logo dla mnie projektowałaś dokładnie w ten sam sposób.
Ale to jest właśnie fajne. Dla mnie większą frajdą jest tworzenie czegoś od podstaw niż kopiowanie gotowców.

Pomimo wielu klientów, których zdobyłaś już w Polsce, myślisz o wejściu na rynek zagraniczny?
Na razie nie miałam zagranicznych klientów ale może wszystko przede mną. Rynek zagraniczny nie jest moim celem w tym momencie. W tej chwili jest dużo do zrobienia w Polsce.

Twoje szyldy wystawiane są na działanie niezbyt łaskawych warunków atmosferycznych w naszym kraju, tak samo jak motocykle. jakich produktów używasz do malowania?
Tylko farb sprawdzonych przez profesjonalistów. Emalie 1-shot. Są dość drogie ale dla mnie nie ma innej opcji. Jeśli coś ma być trwale to nie oszczędzam na materiałach.

Jak wspomniałaś wcześniej, Warszawa dała ci ogromne pole do rozwoju. Czy jest jeszcze coś, w czym chciałabyś się rozwijać?
Chciałabym mieć trochę więcej czasu na grę na pianinie. Gram od lat ale ciągle mi mało, chciałabym czasem mocniej się temu poświęcić. Kiedyś regularnie grałam na wernisażach. Teraz trochę to wszystko zarzuciłam ale wiem, że priorytety ostatecznie się zgadzają.

Czyli w całości poświęcasz się sztuce.
Dziękuję za rozmowę i życzę Ci nieskończonego rozwoju i wiecznie kreatywnej pracy.

Zdjęcia były wykonywane w Rodents Warsaw – https://www.facebook.com/rafal.rodents

Najnowsze