Land Rover Defender jako kabriolet. Powstanie tylko pięć egzemplarzy!
Land Rover Defender, któremu według wielu fanów motoryzacji bliżej jest do terenówki niż SUV-a, doczekał się właśnie wersji bez dachu. Kabriolet na bazie najnowszego Land Rovera Defendera nie jest jednak seryjną produkcją marki, tylko firmy Heritage Customs.
Heritage Customs to holenderskie przedsiębiorstwo, które od dawna specjalizuje się w przerabianiu Land Roverów. Najnowsze dzieło firmy to Defender Valiance Convertible.
Land Rover Defender Valiance Convertible to kabriolet, który powstał na bazie modelu 90, czyli tzw. „krótkiego” Defendera.
Heritage Customs zaprojektowało trzy, dość mocno się od siebie różniące, wersje stylistyczne Defendera jako kabrioletu.
Pierwsza nosi nazwę Côte d’Azur i ma kojarzyć się z Lazurowym Wybrzeżem. Samochód ma 22-calowe felgi otoczone oponami z białymi bokami. Nadwozie pokryto niebieskim lakierem, a dach jest brązowy.
Druga odmiana to Kokkini Paralia. Kokkini Paralia to słynna plaża na Santorini, wyróżniająca się czerwonym piaskiem. Land Rover ma lakier w podobnym kolorze, czarne felgi i różne ciemne akcenty.
Trzeci wariant nosi nazwę Solihull Sand, który nawiązuje do pierwszego Land Rovera z 1948 roku, jaki ujrzał światło dzienne. Zielony lakier i białe, stalowe felgi faktycznie przywodzą na myśl dawne modele marki.
Powstanie tylko pięć egzemplarzy Land Rover Defender Valiance Convertible. Cena każdej wersji jest taka sama – to 138 000 euro (czyli w przeliczeniu około 637 000 złotych), ale bez uwzględnienia różnych lokalnych podatków i kosztów transportu. Warto podkreślić, że „w cenie” jest Defender 90 o wartości 65 tysięcy euro, będący podstawą przeróbki.
Najnowsze
-
Test Alpine A290 GTS – świetny elektryk, ale czy rasowy hot hatch?
Alpine A290 GTS to samochód, który na pierwszy rzut oka robi dokładnie to, co powinien: przyciąga wzrok i sugeruje, że pod tą karoserią kryje się całkiem sporo sportowego charakteru. Bazuje na Renault 5, ale nie próbuje ukrywać, że chce być czymś więcej niż tylko jego “bardziej ekstrawagancką” odmianą. Jest szersze, mocniejsze, ma bardziej wyraziste detale […] -
TEST Renault Clio E-Tech. Niepozorny bohater codzienności
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Zostaw komentarz: