Kominiarki Cold Killers chronią przed mrozem
Choć wciąż pogoda raczy nas pięknem polskiej jesieni, nie można ignorować nadchodzących mrozów. Firma Cold Killers oferuje specjalne kominiarki dostosowane do użytkowania w niskich temperaturach.
![]() |
|
fot. Cold Killers
|
Podczas spokojnej jazdy zaledwie 50 kilometrów na godzinę i przy temperaturze 5 stopni, niechronione szyje motocyklistów narażone są nawet na poważne odmrożenia. Zwykłe, wełniane kominiarki nie ochronią tak dobrze przed zimnem, wiatrem i deszczem.
Cold Killers proponują kominiarkę Hot Hood i dwa rodzaje półkominiarek – Maxi Tube i Mini Tube uszytych ze specjalnego, oddychającego materiału. Wierzchnia warstwa to stretch, środkowa to laminowana wyściółka, podszewkę zaś stanowi polar. Te trzy warstwy wspólnie tworzą połączenie, które upora się jednocześnie z wiatrem, temperaturą i wilgocią. Oddychająca kominiarka pozwala powietrzu cyrkulować, nie przepuszczając jednocześnie zimna i blokując zbieranie się wilgoci w najgłębszych warstwach.
Dodatkowo kominiarki z Cold Killers są rozciągliwe i wyjątkowo cienkie, także nie przeszkadzają w użytkowaniu motocykla czy poruszaniu się na drodze. Można je prać w pralce bez obaw o uszkodzenia. Na oficjalnej stronie producenta można je kupić w cenie od 17 do 20 funtów, co jak na takie udogodnienie wydaje się rozsądną ceną.
Najnowsze
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
Alpine otwiera właśnie zupełnie nowy rozdział swojej historii. I robi to samochodem, który jeszcze kilka lat temu prawdopodobnie wywołałby u fanów marki niemałe zdziwienie. Oto Alpine A390 GT – elektryczny fastback, który ubiera sportowe emocje w elegancki garnitur. Alpine A390 GT – magnetyczne spojrzenie Już sam wygląd A390 pokazuje, że Alpine nie próbuje kopiować swoich […] -
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens

Zostaw komentarz: