Komine na targach w Tokio

Od stycznia bieżącego roku możemy cieszyć się obecnością na polskim rynku japońskiej marki ubrań motocyklowych Komine. W dniach 23-25 marca firma prezentowała się na cyklicznym Motocycle Show w Tokio.

Fragment stoiska Komine na targach w Tokio
fot. Komine

To była 39 już edycja potężnych targów, na których prezentują się marki z szeroko pojętej branży motocyklowej z całego świata. Od najnowszych modeli motocykli (bądź znanych już, ale podrasowanych dla potrzeb show), poprzez akcesoria, aż po najdrobniejsze detale. Najbardziej w oczy rzucała się w tym roku ekspozycja Yamahy, której stoisko okazało się największe. Yamaha zaprezentowała w sumie 33 motocykle.

Więcej o ofercie firmy Komine natomiast można przeczytać tutaj.  

Najnowsze

Renault i Ferrari najlepsze w social media

Z raportu opublikowanego przez międzynarodową sieć eBuzzing wynika, że najbardziej widocznymi w europejskich mediach społecznych markami samochodowymi są Renault i Ferrari.

Edo Ferrari Enzo XX Evolution
fot. Ferrari

Raport nosi nazwę „Cars & Social Media” i powstał w wyniku analizy treści z 50 milionów tekstów z ponad 3 milionów stron (blogów i serwisów informacyjnych) w 5 językach (angielskim, włoskim, niemieckim, hiszpańskim i francuskim). Badanie przeprowadzono w ciągu ostatnich 8 miesięcy 2011 roku. Tzw. „share of voice” jest wskaźnikiem istotnym z uwagi na to, że ponad 50% ludzi przyznaje, że przed zakupem auta szuka informacji w sieci. Renault i Ferrari zebrały po 9% „share of voice”, wyprzedzając Fiata (8%) i Mercedesa (7%).

 

 

Renault Megane Trophy
fot. Renault

Dodatkową ciekawostką jest pozycja marek motoryzacyjnych w serwisie Facebook. Jeżeli chodzi o liczbę fanów, zwycięzcą jest BMW (6,5 miliona), wyprzedzając Ferrari (5 milionów) i Mercedesa (ponad 4 miliony). Analiza wskazuje również, że internauci reagują najmocniej na materiały zawierające zdjęcia pojazdów.

Najnowsze

Nowy tor kartingowy w Warszawie – F1 Karting

F1 Karting został otworzony oficjalnie w sobotę przy ulicy Jagiellońskiej 82 w Warszawie. Karty CRG pachną nowością, podobnie jak świeżutkie kaski, a nowocześnie zaprojektowana recepcja zachęca do rejestracji na jazdy.

Rozkład nowego toru F1 Karting, mieszczącego się w Warszawie, przy ulicy Jagiellońskiej 82.
fot. Anna Dziedzic

Na co możemy liczyć? Na tor o długości 572 metrów, szeroki na 7 metrów (w najszerszym miejscu), 11 prawych zakrętów, 8 lewych. Dla mistrzów sprintu przygotowano 52 metry najdłuższej prostej.

Tor mieści się w świetnie zagospodarowanej, idealnie wentylowanej hali (dwa systemy wentylacji). Jednak to nie znaczy, że jest tam zimno; nie dość, że rozgrzewają wyścigowe emocje, to obiekt jest ogrzewany (także zimą), a klimatyzowany latem.

Nawierzchnia toru zapowiada w przyszłości doskonałą przyczepność; jest pokryta specjalistyczną żywicą przeznaczoną do zawodowego sportu kartingowego. Obecnie można tam świetnie wyćwiczyć jazdę z drifcie i technikę szybkiego pokonywania poszczególnych zakrętów.

Dla lubiących mieć stały dostęp do internetu przewidziano Wi-Fi. Można tu liczyć także na telewizję i system nagłośnienia Bose. Tor dysponuje też miejscem na eventy (dla klientów VIP możliwość korzystania z 11-osobowego busa), a także przyjemnym barem z sympatyczną obsługą, serwującą m.in. wyśmienitą kawę.

Tor jest otwarty od poniedziałku do niedzieli w godzinach 10.00-22.00. 10 minut jazdy kosztuje 39 złotych. W miniony weekend trwała promocja (trwały testy toru): 20 minut jazdy można było mieć za cenę jednego przejazdu.

F1 Karting dysponuje 20-stoma kartami CRG Black-Flash o pojemności 270 cm3 i mocy 10 KM oraz dla dzieci w wieku 2-6 lat wystawiono 5 kartów CRG Puffo o pojemności 35 cm3 i mocy 1,3 KM. W przyszłości na torze organizowana będzie szkółka kartingowa dla najmłodszych.

Niebawem w F1 Karting zostanie rozgrana eliminacja kartingowego pucharu Rotax.

Partnerem toru jest kobiecy portal motoryzacyjny Motocaina.pl. Przed wakacjami planowane są wyścigi kartingowe dla kobiet Motocaina Cup – szczegóły już wkrótce!

TOR KARTINGOWY, ul. Jagiellońska 82, po prawej stronie Wisły na warszawskim Żeraniu, siedem minut od Centrum, 03-301 Warszawa, tel. 22 290 33 88, e-mail: biuro@f1k.pl, www.f1k.pl

Gokarty CRG czekają na kierowców.

fot. Anna Dziedzic

Najnowsze

Zadziorny miejski łobuz

Czy istnieje motocykl na każdą okazję…?

Triumph 675 Street Triple
fot. pjpsarts.com

Francuski stunter, Julien Welsch (znany również jako „Razerback”) w swojej nowej produkcji udowadnia, że istnieje – choć po części – motocykl uniwersalny. Triumph 675 Street Triple, postrzegany jako „miejski łobuz”, tym razem zaopatrzony w odpowiedni zestaw opon, pokazuje swój zadziorny charakter w warunkach terenowych, a konkretnie w… lesie.

Najnowsze

Ciężki początek sezonu dla Massy

Felipe Massa nie może jak na razie zaliczyć początku sezonu do udanych. Podobnie jak w 2008, Brazylijczyk w tym roku nie zdobył żadnego punktu.  

Czy Felipe Massa się podniesie?
fot. Ferrar

Obecny sezon nie jest łatwy dla Brazylijczyka. Massa ewidentnie nie radzi sobie z nowym bolidem i jak na razie nie zdobył żadnego punktu, w przeciwieństwie do Fernando Alonso, który – tak jak Raikkonen, ówczesny partner Felipe, w 2008 roku – zdobył punkty w Australii i wygrał wyścig w Malezji.

Zaraz po GP Malezji Felipe udał się wraz z mechanikami do siedziby zespołu i tam – krok po kroku – analizował zarówno GP Australii, jak i GP Malezji. Wsparcie ze strony Ferrari, którego barwy

30-letni kierowca reprezentuje już siódmy sezon, było, zdaniem samego zainteresowanego, nieocenione:

„Jestem rozczarowany, nie można temu zaprzeczyć. Brak jakichkolwiek punktów w dwóch poprzednich wyścigach to bolesne doświadczenie i chcę jak najszybciej rozpocząć nowy rozdział. Nie jest to dla mnie jednak pierwszy tak trudny okres w karierze i dobrze wiem, że sytuacja prędko może ulec zmianie, ale teraz muszę zrobić wszystko, co tylko w mojej mocy, bo chcę jak najszybciej zamknąć ten epizod. Chcę powrotu do normalnej sytuacji, w której mogę zaprezentować mój talent w sposób, w jaki zawsze to robiłem – w sposób, z którego zna mnie zespół. Cieszyłem się, czytając słowa prezydenta Montezemolo, Stefano Domenicali, oraz mojego zespołowego kolegi, Fernando Alonso. Ich wypowiedzi nie były dla mnie jednak zaskoczeniem, ponieważ doskonale wiedziałem, że mogę liczyć na wsparcie mojej drugiej rodziny, którą od tak wielu lat jest Ferrari. Mistrzostwa zapowiadają się na długie i wyrównane, a wiele ekip sprawia wrażenie zdolnych do walki o miejsca w czołówce, przy czym niewiele potrzeba, aby znaleźć się na samym przedzie lub z tyłu stawki. Liczymy, że w jak najkrótszym czasie uda się nam poczynić niezłe postępy i wypracować pozycję w grupie liderów!” – mówi Massa.

Miejmy nadzieję, że w następnym wyścigu nie zobaczymy już wywiadu, w którym łamiący głos Massy zdradza, iż ma ochotę płakać. Trzeba w końcu pamiętać, że to wicemistrz świata z 2008 roku, który od wielu lat godnie reprezentuje barwy Ferrari.

Najnowsze