Kobiecy kask Luxy – stylowa asymetria

Nowy koncept kasku dla kobiet może być przełomem w projektowaniu motocyklowej mody.

Projektant i student Art Centre College of Design Daniel Don Chang stworzył niebanalny kask inspirowany latami sześćdziesiątymi ubiegłego wieku. Hełm jest wykonany asymetrycznie, imitując modną obecnie, ukośną grzywkę i fryzurę typu Bob. Delikatne połączenie bieli i czerwieni świetnie komponuje się z ikoniczną  Vespą, dla której kask został zaprojektowany. Don Chang otrzymał za ten koncept brązowy medal na międzynarodowym konkursie Design Excellence w San Francisco.

W tej chwili kask jest dopiero w fazie testów bezpieczeństwa i nie wiadomo czy w ogóle wejdzie na rynek. Miejmy nadzieję, że tak odmienne podejście do projektowania kasków spotka się z uznaniem, a kreatywność i styl staną się równie ważne, co bezpieczeństwo.

fot. Luxy

Najnowsze

Chcesz pojeździć superautem? Jeszcze Ci za to zapłacą!

Pewna firma z Wielkiej Brytanii wymyśliła niezły sposób na prosty i przyjemny zarobek.

Lamborghini Sesto Elemento
fot. Lamborghini

Biznesmeni i gwiazdy często nie mają czasu, by zadbać o swoje samochody. Brytyjska firma RepairACar szuka jednego szczęśliwca, któremu przypadnie odbieranie aut od właścicieli i zawożenie ich do serwisów na terenie całej Europy.

Wymagania są wysokie. Przyszły pracownik musi mieć minimum dziesięcioletnie doświadczenie w użytkowaniu egzotycznych supersamochodów, płynnie posługiwać się trzema, a najlepiej czterema językami i być dostępnym 24 godziny na dobę w razie pilnego wyjazdu. Powinien mieć też spore doświadczenie w kontaktach z klientami, jako że właściciele motoryzacyjnych piękności mogą mieć specyficzne wymagania. Nagrodą za to są darmowe podróże po całym kontynencie, możliwość poznania najbardziej ekskluzywnych samochodów świata i całkiem niezła pensja w wysokości pięćdziesięciu tysięcy funtów rocznie.

Przy takich wymaganiach osoba z pewnością mogłaby zarobić więcej na wygodnym, stacjonarnym stanowisku. Jednak wyjątkowy charakter tego miejsca pracy kusi chętnych nowych wrażeń i pomimo wysoko ustawionej poprzeczki, właściciele firmy nie będą narzekać na brak zainteresowania posadą.

Najnowsze

Pasażerowie! Nie denerwujcie kierowcy.

Komórki, systemy nawigacyjne, jedzenie czy nawet czytanie za kierownicą może przyczynić się do wypadku. Nikt nie wspomniał jednak o niesfornych pasażerach.

Myślę, że wiele osób zgodzi się ze mną, że denerwujący pasażer potrafi doprowadzić do szewskiej pasji, a im dłuższa podróż w tak niesprzyjających warunkach tym większym cudem jest dotarcie do celu w całości. Większość uczestników podróży pewne rzeczy robi nieświadomie, warto w takim razie wypunktować kilka zasad.

Po pierwsze: muzyka płynąca z głośników auta musi podobać się kierowcy. Jej wpływ na nasze samopoczucie jest niezaprzeczalny i jeśli pasażer będzie się upierał przy zmianie muzyki na coś, co kierowcy nie odpowiada, nie trzeba się zdziwić kiedy temu popsuje się humor. W końcu metalowiec niekoniecznie polubi Bayer Fulla, a fanka Celine Dion raczej nie doceni głębi utworów Cradle of Filth. Jeśli gusta kierowcy i pasażera diametralnie się różnią, najlepszym rozwiązaniem jest ustawienie radia na jakiś niezobowiązujący kanał.

Po drugie: grzebanie w ustawieniach auta jest zarezerwowane dla kierowcy. Kierowca ustawia sobie nawiew, klimatyzację i inne elementy tak, by było mu najwygodniej i zmienianie tych ustawień z nudów, podczas jazdy doprowadzi jedynie do jego rozkojarzenia. Można poprosić o podkręcenie nawiewu czy zmniejszenie temperatury, albo samemu ustawić sobie kierunek nawiewu przy swoim siedzeniu, ale zmienianie ustawień całego auta bez zgody kierowcy może być przyczyną konfliktu. Ot, w moim przypadku ze względu na soczewki kontaktowe rozkręcenie dmuchawy na maksa spowoduje pogorszenie widzenia. Nikt nie lubi, kiedy autem kieruje osoba, która źle widzi.

Po trzecie: nie komentuj stylu jazdy kierowcy. Tu się posłużę przykładem z moich treningów: jeśli trener każe lizać podłogę do czysta, to tą podłogę wylizujemy. Dopiero po treningu możemy skonfrontować nasze wyobrażenia o higienie z opinią prowadzącego. W przypadku jazdy z pasażerem powinno być podobnie – jeśli chcesz mieć miłą podróż i dotrzeć w jednym kawałku, nie komentuj. Po dotarciu do celu możesz zrobić nawet porównywalną z tornadem awanturę.

Po czwarte: inne denerwujące i rozpraszające kierowcę czynności. Wiadomo, dzieci wiodą prym w rozpraszaniu, ale jednocześnie znajdywanie im zajęcia jest wyjątkowo proste. Zresztą i tak są upięte w foteliku, co ogranicza im możliwości irytowania. Dorośli zachowujący się jak dzieci to już inna bajka. Miałam kilka lat temu średnią przyjemność częstego wożenia pewnego osobnika płci męskiej, któremu podczas jazdy nudziło się jak dziecku. Prócz wszystkich powyższych punktów dochodziło stukanie w deskę rozdzielczą, wiercenie się, rozkręcanie z nudów elementów wnętrza, marudzenie o postoje, a co najgorsze śpiewanie, a właściwie ryk porównywalny z Godzillą. Istny koszmar prawie zawsze zakończony kłótnią.

Apeluję zatem do pasażerów, by starali się utrzymać miłą atmosferę w aucie. W końcu wszystkim zależy na tym, by podróż upłynęła bez stresu i konfliktów. Jeśli jednak nuda weźmie górę nad chęcią dojścia do kompromisu, nie zdziwcie się, gdy pewnego dnia kierowca zafunduje wam Dzień Pieszego Pasażera.

Najnowsze

Polska to kraj wraków? Może jednak nie…

Od pewnego czasu króluje stwierdzenie, że wiek przeciętnego polskiego auta to około 15 lat. Czy tak jest naprawdę i dlaczego statystyki potrafią przekłamywać?

Takie widoki to już rzadkość
fot. Martyna Korzynek

Wiele osób zna powiedzenie, że statystycznie ja i mój pies mamy po trzy nogi. Tak i w przypadku aut zarejestrowanych w Polsce można się dopatrzyć pewnych nieprawidłowości, jeśli idzie o statystyki oparte tylko na informacjach z ośrodków ruchu drogowego.

Według statystyk na naszych drogach powinny królować auta z połowy lat 90tych ubiegłego wieku. Stare Sierry, Golfy III, pierwsze Renault Megane czy Peugeoty 106. Wystarczy spojrzeć przez okno by zobaczyć, że jednak ta tendencja nieco różni się od rzeczywistości.

Problem tkwi w dziurawym systemie rejestracji. Aby postępować zgodnie z przepisami ostatni właściciel auta powinien je wyrejestrować i przekazać do kasacji, za co zapłaciłby z własnej kieszeni. Częściej jednak stare samochody robią za „dawców organów” dla swoich jeszcze chodzących odpowiedników – pozwala to właścicielom na zarobienie po raz ostatni na częściach wysłużonego auta. Choć teoretycznie takie nie wyrejestrowane auta powinny nadal mieć ważne OC, nikt tego nie sprawdzi – skoro auto nie jeździ po drogach, znaczy, że nie istnieje.

Także dane Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców zawierają błędy, często posiadając w swojej bazie auto zarejestrowane dwukrotnie, bo poprzedni właściciel nie zadał sobie trudu by je wyrejestrować po sprzedaży. To wszystko składa się na stwierdzenie, że samochodów istniejących tylko na papierze może być nawet kilka milionów i znacznie obniżają one realne statystyki.

W bardziej wiarygodnych badaniach przeprowadzonych na portalach ogłoszeniowych wyliczono, że średnia sprzedawanych aut to 8,7 roku, co niewiele odbiega od europejskiej średniej. Czy w takim razie nadal wolno niektórym twierdzić, że Polska to kraj jeżdżących wraków? Czy może jedyny, przeszkadzający nam wrak to pełen błędów system rejestracji pojazdów?

 

Najnowsze

Kobieca Honda Integra: miejski styl i wygoda.

Honda stawia na Integralność stylu i komfortu skutera z osiągami motocykla. Nowy jednoślad z pewnością wpada w oko.

fot. Honda

Na dwa tygodnie przed oficjalną premierą na wystawie w Mediolanie, Honda uchyla rąbka tajemnicy, który może przypaść do gustu płci pięknej. Projektanci twierdzą, że jest to idealna równowaga między wygodą korzystania ze skutera i możliwościami i mocą motocykla.

Na pierwszy rzut oka widzimy dużą, przednią osłonę, która chroni kierowcę przed wiatrem i deszczem nawet pomimo siedzenia w pozycji pionowej. Flagowy element Integry to dwusprzęgłowa skrzynia biegów,  która w zależności od preferencji może być ustawiona na automat lub manual.  Połączona jest z chłodzonym cieczą czterosuwowym silnikiem o pojemności 669,6ccm, który osadzony nisko w konstrukcji zapewnia lepsze wyważenie pojazdu. Układ kierowniczy ma się charakteryzować precyzją porównywalną z motocyklami, jednocześnie dzięki wysokiemu momentowi obrotowemu skuter ma spalać i zanieczyszczać mniej niż konkurencja.

Honda Integra to interesująca propozycja na przyszłoroczny sezon, a jej stylistyka powinna się spodobać mieszkańcom miast. Czy odniesie u nas sukces? Tego się dowiemy w 2012 roku.

Najnowsze