Kierowca tira popijał piwo i ignorował znaki
Nietrzeźwy mężczyzna nie zastosował się do znaku zakaz wjazdu dla samochodów ciężarowych i został zatrzymany do kontroli przez łódzkich inspektorów ITD.
Patrol ITD zauważył ciężarówkę na jednej z ulic Łodzi, gdzie obowiązuje zakaz wjazdu dla tego typu pojazdów. Niezastosowanie się do znaku B5 było powodem podjęcia interwencji.
Inspektorzy zatrzymali ciężarówkę i skierowali do pobliskiego punktu ważenia pojazdów, gdzie mogli bezpiecznie przeprowadzić kontrolę drogową. W trakcie wykonywania wydruku z tachografu będącego w pojeździe jeden z inspektorów poczuł od kierującego zapach alkoholu i zauważył w kabinie otwartą puszkę z piwem. Badanie trzeźwości potwierdziło obecność alkoholu w powietrzu wydychanym przez kierowcę.
Na miejsce kontroli wezwano policjantów, którzy wykonali dwa badania alkomatem. Pierwszy pomiar wykazał 1,44 promila, a drugi, wykonany po kwadransie, 1,53 promila alkoholu w powietrzu wydychanym przez litewskiego szofera, co potwierdziło, że popijał on piwo w czasie jazdy.
Nietrzeźwy kierujący został przekazany do dalszych czynności funkcjonariuszom policji. Za swój czyn odpowie przed sądem.
Najnowsze
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Kiedy Mercedes zaprezentował elektryczną wersję G-Klasy, część fanów modelu niemal odruchowo ogłosiła to profanacją. Trudno się dziwić – mówimy przecież o samochodzie, który przez dekady budował swoją legendę na potężnych jednostkach spalinowych, surowym charakterze i terenowych możliwościach. Tymczasem dziś pod kultowym nadwoziem pracują wyłącznie silniki elektryczne. Czy jednak Mercedes G 580 EQ rzeczywiście zatracił swój […] -
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
Zostaw komentarz: