Kierowca Alfy Romeo omal nie spowodował kolizji

Bezmyślne zachowania, doprawione złośliwością wobec innych uczestników ruchu - oto grzechy wielu kierowców. I tego jadącego Alfą Romeo na nagraniu.

Kierujący samochodem z kamerą poruszał się lewym pasem i kiedy zbliżył się do Alfy Romeo 156 jadącej z prawej strony, jej kierowca postanowił w tym właśnie momencie zacząć wyprzedzać znajdującego się przed nim kampera. Zmusił tym kierującego autem z kamerą do zahamowania, który skarcił go długimi światłami. Zwolnił tylko o 20 km/h, ale wymuszenie to wymuszenie.

Jadącego Alfą Romeo najwyraźniej to ubodło, bo wracając na prawy pas gwałtownie nacisnął na pedał hamulca. Gdyby nie błyskawiczna reakcja drugiego kierowcy, który odbił w lewo, mogłoby dojść do stłuczki. Ciekawe jak osoba jadąca 156-ką tłumaczyłaby się wtedy przed policją po zobaczeniu tego nagrania.

Najnowsze

Wynalazek Citroena rozwiąże problem choroby lokomocyjnej?

"Seetroen" - tak nazywają się okulary stworzone przez inżynierów Citroena, które, jeśli wierzyć zapewnieniom Francuzów, mają rozwiązać problem osób cierpiących na chorobę lokomocyjną.

Choroba lokomocyjna powstaje na skutek rozdźwięku pomiędzy tym, co widzą oczy, a tym co rejestruje błędnik. Jeśli oczy przekazują do mózgu statyczny obraz (wnętrze pojazdu, książkę, ekran smartfona), ale błędnik raportuje o ciągłym ruchu, mózg „głupieje”. Dlatego też objawy choroby lokomocyjnej są podobne, jak przy zatruciu – nudności, zawroty głowy, fale gorąca.

Citroen ogłosił niedawno, że ma remedium na te problemy i to wcale nie remedium farmakologiczne. Chodzi o „seetroeny”, czyli okulary składające się z czterech okręgów. Nie mają one żadnych szkieł, tylko pierścienie do połowy wypełnione płynem. Zgodnie z założeniem, płyn porusza się wraz z ruchami pojazdu, w którym się znajdujemy, co nasze oczy odbierają jako poruszającą się linię horyzontu. W ten sposób również zmysł wzorku informuje mózg o tym, że się poruszamy, dzięki czemu unikamy dysonansu sensorycznego. Innymi słowy, choroba lokomocyjna nie pojawia się i według twórców tych okularów, sprawdzają się one w przypadku 95% osób.

Jak wam się podoba pomysł Citroena? Kupicie takie okulary dla siebie lub kogoś z rodziny?

Najnowsze

Wjechał prosto pod pickupa. Jak mógł go nie widzieć?

Są zdarzenia, w których nie dało się uniknąć wypadku. Są też jednak takie, w których nie dało się nie przewidzieć, że pewne działanie musi doprowadzić do wypadku.

Ciemny sedan ruszył z drogi podporządkowanej i udało mu się wjechać na główną, chociaż auta z jego lewej strony były już blisko. Pomimo tego, kierowca Dodge’a Chargera zdecydował się na wjechanie na drogę główną.

Trzeba przyznać, że prawie mu się to udało. Uderzył go w tył ostatni z samochodów – pickup Forda. W zdarzeniu ucierpiał też samochód na pokładzie którego znajdowała się kamera. Na szczęście Dodge zatrzymał się na chodniku, nie zderzając się już z żadnym innym autem, ani nie potrącając pieszego.

Najnowsze

Kierowca Audi nie zauważył rowerzysty

Rowerzyści bywają trudni do zauważenia dla kierowców, co prowadzi nierzadko do wypadków. Czasami jednak rowerzysta jest doskonale widoczny, a kierowca i tak w niego wjeżdża.

Rowerzysta jedzie prosto, a kierowca Audi Q7 skręca – oczywiste jest, kto ma pierwszeństwo. Sytuacja miała miejsce w garażu podziemnym, ale widoczność była w nim dobra. Jakim więc cudem osoba prowadząca niemieckiego SUV-a zauważyła rowerzystę dopiero gdy odbił się od zderzaka?

Wypadek miał miejsce przy niewielkiej prędkości, ale według opisu filmu rower został poważnie uszkodzony, a rowerzysta lekko ranny. Pamiętajcie – zwracajcie uwagę na rowerzystów!

Najnowsze

Nowy Ariel Atom wygląda jak stary, ale jest znacznie lepszy

W samochodzie, który nie ma zbyt wiele nadwozia, trudno zmienić wygląd. Można za to zmienić właściwie wszystko inne i tak też zrobiła firma Ariel ze swoim modelem Atom.

Czwarta generacja Ariela Atoma ma wspólne z poprzednikiem pedały oraz klapkę wlewu paliwa. Poza tym wszystko jest nowe. Nadwozie zoptymalizowano pod kątem większego docisku w zakrętach i mniejszych oporów powietrza. Wszystkie jego elementy wykonano z włókna węglowego.

Nowe zawieszenie standardowo wyposażone jest w amortyzatory Bilstein, a opcjonalnie dostępne są części sygnowane logo Ohlins. Felgi w rozmiarze 16″ (przód) i 17″ (tył) wykonano z aluminium, ale za dopłatą Ariel oferuje wersje z włókna węglowego.

Za kierowcą i pasażerem umieszczono silnik z najnowszej Hondy Civic Type R. Ma 2 litry pojemności, turbodoładowanie i rozwija 320 KM. Skrzynia biegów jest manualna, ale nowy Atom może być wyposażony w system launch control z wersji V8, z której pochodzi także układ kontroli trakcji. Pozwala to na przyspieszenie do 100 km/h w 2,8 s. Prędkość maksymalna wynosi 261 km/h.

Ariel Atom 4 będzie powstawał w fabryce w pobliżu Crewkerne (hrabstwo Somerset). Producent przewiduje produkcję 100 sztuk rocznie, a budową każdej będzie zajmował się jeden pracownik. Cena w Wielkiej Brytanii została ustalona na poziomie 39 975 funtów.

Najnowsze