Kia stawia na wodór. Na początek pojazdy dla wojska
Kia podąża w tym samym kierunku co Hyundai i w najbliższej przyszłości zamierza położyć większy nacisk na rozwój technologii wodorowych.
Hyundai na globalnym forum Hydrogen Wave Grupa przedstawił plan popularyzacji wodoru do 2040 roku poprzez wprowadzenie nowych technologii w transporcie i w innych sektorach.
Hyundai przygotowuje się do wodorowej przyszłości nieprzerwanie od 1998 roku, kiedy to opracowała swój pierwszy pojazd zasilany ogniwami paliwowymi (FCEV). Przypomnijmy, że w 2013 roku wprowadzono model ix35 Fuel Cell a w 2018 roku, firma wprowadziła na rynek model NEXO nowej generacji, czyli SUV-a zasilanego ogniwami paliwowymi, a w 2020 roku – XCIENT Fuel Cell, pierwszą na świecie wodorową ciężarówkę.
Kia również stawia na wodór i… wojsko
Według koreańskich mediów, Kia także ma zamiar położyć większy nacisk na rozwój technologii wodorowych, ale zacznie od innej gałęzi w branży niż Hyundai.
Kia ma zamiar skupić się na pojazdach użytkowych, tworzonych z myślą o wojsku i innych służbach. Potwierdził to Song Ho-Sung ,szef Kia Motors, który w wywiadzie dla „Korean Car Blog”, udzielonym podczas Hydrogen Mobility Show w Korei Południowej, wyznał, że priorytetem będzie rozwój wszechstronnych konstrukcji specjalnych, które poprzedzą typowe osobówki.
Warto wspomnieć, że Kia ma już doświadczenie w branży militarnej. Kilka miesięcy temu zaprezentowała model KLTV, pojazd wojskowy nowej generacji, będący czymś na kształt koreańskiego Humvee. Kia produkuje także ciężarówki i wozy bojowe, a w ostatnich latach stale zwiększa nakłady na rozwój działu pojazdów specjalnych.
Najnowsze
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
Alpine otwiera właśnie zupełnie nowy rozdział swojej historii. I robi to samochodem, który jeszcze kilka lat temu prawdopodobnie wywołałby u fanów marki niemałe zdziwienie. Oto Alpine A390 GT – elektryczny fastback, który ubiera sportowe emocje w elegancki garnitur. Alpine A390 GT – magnetyczne spojrzenie Już sam wygląd A390 pokazuje, że Alpine nie próbuje kopiować swoich […] -
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens