KERS w samochodach osobowych?
Jeszcze do niedawna hasło „KERS" kojarzyło nam się jedynie z F1 już wkrótce za sprawą VOLVO wszystko może się zmienić! Ten szwedzki producent, pracuję nad wprowadzeniem tego systemu do samochodów osobowych.
| Czy zastosowanie KERS w samochodach, pozwoli nam, choć przez chwilę poczuć się jak Alonso, albo Vettel? |
![]() |
| fot. Volvo |
A czym jest to magiczne KERS? Jest to kinetyczny system odzyskujący energię, którą akumuluję poprzez odzyskiwanie utraconej energii w trakcie hamowania.
Po wydaniu 1 milion dolarów przekazanych przez Szwedzką Agencję Energii, VOLVO podkreśla, iż pracuję nad nowej generacji system odzyskiwania kinetycznej energii. Pierwsze samochody z zamontowanym układem, będą testowane już jesienią tego roku, a produkcja aut ma ruszyć rok później. A co się kryje za tak rewolucyjnym systemem w VOLVO?
Wykorzystanie koła zamachowego, gdy kierowca zatrzyma samochód poprzez hamowanie i po chwili znowu zacznie się poruszać, koło zamachowe wyśle przechwyconą energię na tylnią oś za pomocą specjalnego transmitera. Jak podkreśla producent samochodów w połączeniu z systemem star/stop, silnik spalinowy może wygenerować dodatkowe 80KM i jednocześnie zmniejszyć zużycie paliwa o 20%.
Derek Crabb V-ce Prezes działu Powertrain Engineering Volvo zaznacza, że z nowym systemem czterocylindrowy silnik, będzie przyspieszał niczym sześciocylindrowe jednostki.
Najnowsze
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
Alpine otwiera właśnie zupełnie nowy rozdział swojej historii. I robi to samochodem, który jeszcze kilka lat temu prawdopodobnie wywołałby u fanów marki niemałe zdziwienie. Oto Alpine A390 GT – elektryczny fastback, który ubiera sportowe emocje w elegancki garnitur. Alpine A390 GT – magnetyczne spojrzenie Już sam wygląd A390 pokazuje, że Alpine nie próbuje kopiować swoich […] -
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens

Zostaw komentarz: