Joanna Miller zawstydza w motocrossie!

W miniony weekend w Olsztynie odbyła się I runda Mistrzostw Polski w Motocrossie. Joanna Miller stanęła na starcie swojej mocno obsadzonej klasy junior MX2 jako jedna z najmłodszych, a do tego jako jedyna dziewczyna w towarzystwie prawie 30 zawodników. 20 z nich zakończyło rywalizację za jej plecami!

fot. Diverse Extreme Team

W początkowym wyścigu po doskonałym starcie, już w pierwszym zakręcie Joanna była druga, potem musiała uznać wyższość kilku starszych i bardziej doświadczonych zawodników. Ostatecznie, po bardzo dobrej jeździe na mecie zameldowała się na 9 miejscu, zostawiając za sobą 20 zawodników.

W drugim wyścigu start był trochę gorszy, ale w trakcie zmagań udało się wyprzedzić kilku zawodników i zakończyć rywalizację na 12 pozycji. Asia ostatecznie zajęła 10 miejsce w klasyfikacji generalnej i pokazała na co stać zdeterminowane dziewczyny.

Więcej o Joasi przeczytasz tu, lub klikając w sekcję enduro i motocross.

Gratulacje!

Wyniki:

1. 108 Tomasz Wysocki Motosport Castrol Team Toruń  50 pkt
2. 717 Patryk Galica RKM Raptor Rzeszów  Sandeco Moto Cross Team 44 pkt
3. 515 Jakub Piątek KM Cross Lublin  38pkt

… 10. 66 Joanna Miller AMK Człuchów   21 pkt

Szczegółowe wyniki:
http://www.motoresults.pl/index.php?ik=59&iz=753&suma=ok&lang=pl

Więcej info:
www.blog.diverseextremeteam.com

Najnowsze

Brudne auto to sztuka?

Kilkanaście minut jazdy po zakurzonym asfalcie lub w terenie i miejsce oraz narzędzie do pracy gotowe. 4 godziny malowania i można podziwiać dzieło. Tak właśnie wygląda sztuka Scotta Wade - specjalisty od brudnych samochodów.

Albert Einstein na szybie samochodu? Czemu nie!
fot. Scott Wade

Sztuka to m.in. dzieła wystawiane w muzeach, rzeźby znajdujące się na ulicach, grafitti zdobiące mury i… brudne szyby samochodów. Do tego dąży Scott Wade, który malując w kurzu na brudnych szybach samochodów tworzy prawdziwe arcydzieła.

Brudna szyba to zwykle powód do wstydu (znacie te słynne napisy „brudas” i „umyj mnie”) i przyczynek do mandatu. Scott Wade jednak zamiast myć swoje samochody, hołubi swój brud na samochodzie i potrafi go przeobrazić w dzieło sztuki. Koło takiego auta nikt nie przejdzie obojętnie.

W ciągu około 4 godzin artysta potrafi wyczarować na np. tylniej szybie Mona Lisę, Alberta Einsteina, czy piłkarza Ronaldinho. Wszystko zaczęło się od ozdabiania szyb samochodów podobiznami bliskich.

W tworzeniu dzieł Scottowi pomaga miejsce, w którym mieszka i piaszczyste drogi, które musi pokonać. Jego sprzymierzeńcem nie jest niestety pogoda – wystarczy kilka minut mocnego deszczu, by po pięknych malunkach ślad zniknął. Szkoda…

Do malowania swoich „dirty art” artysta używa poza kurzem i brudem, tradycyjne materiały malarskie, np. pędzle. Teraz, gdy będziecie miały brudną szybę wykorzystajcie to i spróbujcie coś stworzyć. Ja z moim talentem zacznę od domku z kominem, płotem i drzewem – na pewno będzie piękne!

Prace Scott’a Wade można obejrzeć tutaj.

 

 

Najnowsze

Doda królową motoryzacji?

Na Motocainie jeszcze jej nie było, przed wami więc jej spektakularny debiut. Powód? 100% motoryzacyjna stylizacja - jak zwykle szokująca. Taka właśnie jest Doda.

„Oponiarska” stylizacja to coś zupełnie nowego.
fot. lula.pl

Pudelek, Plotek, Kozaczek i inne plotkarskie portale prześcigają się w pokazywaniu jej zdjęć, przyłapywaniu na każdym kroku w mieście i śledzeniu życia najchętniej 24 godziny na dobę. My w tym wyścigu udziału nie bierzemy, ale dziś, chcemy pokazać jedną z ostatnich stylizacji Doroty Rabczewskiej, przez wszystkie media okrzykniętą jako ukłon w stronę motoryzacji. To nie Doda w różowym Bentleyu, białym Porsche, czy za kierownicą „L-ki” z połyskującym błyszczykiem na ustach zmieniająca biegi. To Doda w wersji „kocham opony”…

W ostatnim programie „Tylko nas dwoje” Doda wystąpiła w sukience mini okalającej jej biodra niczym opona z materiału przypominającego ogumienie. Równie czarny jak samochodowe koła materiał z daleka wydaje się twardy, a za wzór służy imitacja bieżnika Nie niknie jednak wrażenie, że to, co kontrowersyjna piosenkarka ma na głowie to opona.

Czy w ten sposób Doda chciała podkreślić swoją miłość do motoryzacji? Trudno powiedzieć, należy przypuszczać, że raczej ewidentnie zaszokowała, a to jej się wietnie wychodzi. Dzięki motoryzacyjnym konotacjom Doda zadebiutowała w Motocainie. Kto by pomyślał? 😉

Najnowsze

Top 5 absurdalnych gadżetów do auta z Allegro

Internet pełen jest  gadżetów, bez których podobno nie można żyć i akcesoriów, które łączą 5 funkcji w 1 urządzeniu. Część z nich jest łatwym sposobem na wyciągnięcie pieniędzy od żądnej nowinek użytkowniczki auta. Specjalnie dla was wybrałyśmy 5 aukcyjnych absurdów.

Niezbędnik każdej miłośniczki designu w samochodzie – tańczący Elvis 😉
fot. jan2406

Kiedy planujemy zrobić komuś oryginalny prezent często zaglądamy do internetu, a tam można przecież znaleźć wszystko. Nowości, super nowości, urządzenia, których „nikt nie ma”, akcesoria „-80% taniej”, gadżety „8 w 1”. Wszystko oczywiście ułatwi nam życie, wydłuży nasz sen, zaoszczędzi nasze pieniądze i uczyni nasze życie piękniejszym i bardziej wartościowym. Marketing jest dźwignią handlu, dobrze więc mieć świadomość, że ponad połowy tych fantastycznych rzeczy nigdy nie użyjemy, a duża część z nich jest zupełnie bezużyteczna z racji swojej jakości, a w zasadzie jej braku.

Przed wami top 5 najbardziej absurdalnych akcesoriów samochodowych oferowanych na polskim Allegro. Gwarantujemy wam zdziwienie, śmiech i oszczędzone pieniądze. Tylko to przeczytajcie! 

Miejsce 1 – ODSTRASZACZ KUN DO SAMOCHODÓW
Ile razy zdarzyło wam się spotkać w samochodzie kunę? Ile razy pomyślałyście, że może być ona zagrożeniem dla waszych ukochanych czterech kółek? Raz w życiu, a może nigdy? Pewnie ta ostatnia odpowiedź jest prawidłowa, tymczasem na Allegro kupić można „specjalne, renomowane urządzenie odstraszające” te zwierzęta. Gadżet emituje tony ultradźwiękowe i jest zamontowane w komorze silnika. Posiada specjalne certyfikaty bezpieczeństwa dotyczące wpływu na dzieci i zwierzęta (?). Koszt: 67 złotych. Niespotykane urządzenie kupisz tutaj

Miejsce 2 – ZEGAREK, BUDZIK DO SAMOCHODU
Obawiam się, że jeśli zaśniemy za kierownicą, to specjalny budzik samochodowy niewiele nam pomoże. Wypadek i tak murowany, po co więc w epoce telefonów komórkowych z funkcją budzika i zaawansowanych komputerów pokładowych (w Mercedesie system rozpoznający zmęczenie kierowcy) – plastikowe zegarki przylepiane do deski rozdzielczej? Nie wiemy. Zegarek nie grzeszy urodą, już na zdjęciu nie wydaje się też dobry jakościowo, cena: 4,99 potwierdza przypuszczenia. Oryginalny gadżet jednak jest i może niektórzy się skuszą. Dla nas absurd. Do kupienia tutaj. 

Miejsce 3 – KOGUT OSTRZEGAWCZY
Oferująca go firma reklamuje się hasłem „Z nami nie będziesz się nudzić” – coś w tym jest! Udawanie pojazdów uprzywilejowanych na pewno należy do atrakcji, pytanie tylko na jak długo i ile może to kosztować. Cena koguta to niecałe 20 zł, cena mandatu za bezprawne korzystanie z urządzenia pewnie z 10 razy wyższa. Mimo wszystko, jeśli chcemy kolejny „niezbędny” gadżet to samochodu, bo spieszy nam się na zakupy, można pomyśleć – chętni, jak widać w historii transakcji są i byli. Koguta kupisz tutaj.

Miejsce 4 – TAŃCZĄCY ELVIS
Znamy już kiwające głową pieski (must have zdaniem niektórych „specjalistów”), a tym razem przed wami mistrz rock’n’roll’a – 15 centymentrowy Elvis Presley we własnej osobie. Zabawka, którą za pomocą przyssawki można przytwierdzić do samochodowego lusterka lub szyby ma w połowie ciała wmontowaną sprężynę, która na polskich, licznych dziurach wprawia sylwetkę króla w nieskoordynowane ruchy przypominające podobno rock and roll’a. Koszt 6 zł, maskotkę można kupić tutaj. 

Miejsce 5 – BUTY DO PROWADZENIA SAMOCHODU
Ci którzy są święcie przekonani, że kobiety prowadzą gorzej niż mężczyźni, zagalopowali się jeszcze dalej, prezentując kobiece buty do prowadzenia samochodu?! Czym różnią się one od innych butów? Niczym! Łatwo wmówić jednak zmanipulowanym przedstawicielkom płci słabszej, że są niezbędnym elementem ich garderoby. Wystarczy do płaskich butów dodać hasło „idealne do samochodu”, by parę osób rozważyło chęć ich kupna. Nie popieramy, a do samochodu wybieramy takie buty, na jakie mamy ochotę. Używane buty „do samochodu” kupisz tutaj, cena, podobnie jak ich uroda, nie zwala z nóg. 

Najnowsze

Fiat Millesima – pół milionowa 500-tka

Wyprodukowanie pół miliona zgrabnych Fiatów 500 to dobra okazja do świętowania! Włączając w obchody wszystkich miłośników modelu, na dedykowanej mu stronie internetowej Fiat tworzy coś niezwykłego.

fot. Fiat

Nie pierwszy raz Fiat włącza w swoje działania miłośników swoich pojazdów i jednego szczególnego – Fiata 500. Gdy 4 lata temu na międzynarodowym rynku zbliżała się premiera tego kultowego samochodu miłośnicy marki dzięki platformie „500 wants you” mogli wyrazić swoje życzenie dotyczące jego wyglądu czy funkcjonalności. Dziś społeczność fiat500.com to 120 000 użytkowników z 206 państw, którzy włączają się w akcje organizowane przez włoskiego producenta. Równie chętnie biorą też udział w najnowszym projekcie, zainaugurowanym na początku maja.

Stworzenie jubileuszowego Fiata 500, który otrzymał nazwę Millesima (tysięczny) to dobry pomysł nie tylko na świętowanie 500 000 wyprodukowanych autek, ale i sposób na zaktywizowanie fanów modelu i obdarowanie ich wspaniałym prezentem. Nadwozie tego unikatu będzie bowiem w całości pokryte ich zdjęciami! Wchodząc na stronę www.fiat500.com można zarezerwować sobie własne, wybrane miejsce na karoserii i wysłać swoje zdjęcie, które go odzobi. 70% miejsc przeznaczonych jest dla szczęśliwych posiadaczy 500-tki, a 30% dla jej wiernych fanów.

Zaprojektowany przez internautów samochód zostanie wyprodukowany w 3 tygodnie i ruszy w rajd po jubileuszowych imprezach i wystawach. Fajnie jest znaleźć swoją podobiznę na masce ciekawego samochodu, znając jednak życie, my – kobiety, będziemy miały problem z doborem tego „najlepszego” zdjęcia, tymczasem trzeba się spieszyć. Ilość miejsc jest ograniczona.

Najnowsze