Joanna Jędrzejczyk ma nową pasję
Joanna Jędrzejczyk po odwieszeniu rękawic znalazła sobie inną pasjonującą kroplówkę z adrenaliną: rajdy samochodowe.
Joanna Jędrzejczyk, utytułowana była zawodniczka MMA, reprezentantka polski na ringach mieszanych sztuk walki, muay thai, kickboxingu czy boksu po zakończeniu kariery w sportach walki pochwaliła się w rozmowie z prowadzącym program Dzień Dobry TVN, Krzysztofem Skórzyńskim, swoją nową pasją.
Co robi Joanna Jędrzejczyk? Celem jest Dakar
Nowe zainteresowania Jędrzejczyk są nam doskonale zrozumiałe, sześciokrotna mistrzyni świata w muay thai, po zakończeniu kariery wciąż potrzebuje dawek adrenaliny, a te mają zapewnić jej starty w rajdach samochodowych. Na razie nasza utytułowana sportsmenka zdobywa doświadczenie na rajdowych szlakach, ale w rozmowie we wspomnianym programie pochwaliła się, że już start w drugim rajdzie zaowocował wieloma przychylnymi komentarzami obserwatorów, co – jak sama przyznaje – ją uskrzydliło i zachęciło do dalszych startów.
Celem naszej mistrzyni jest start w najbardziej utytułowanym i najtrudniejszym rajdzie terenowym świata: Dakar. Jędrzejczyk założyła sobie, że jeżeli uda jej się zrealizować przyjęty plan, wystartuje w tym morderczym wyścigu już za dwa lata.
Jak jeździ Joanna Jędrzejczyk? Dachowanie zaliczone
Sportsmenka zarażona nową pasją przyznała, że na treningowych OS-ach nie wszystko szło po jej myśli, w rozmowie ze Skórzyńskim przyznała się do dachowania na jednym z treningów. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Okrzyk rozentuzjazmowanych kibiców nasza mistrzyni zastąpiła rykiem silników, który – jak sama przyznaje – bardzo polubiła. Po treningach i rajdowych odcinkach specjalnych przydałoby się jednak trochę wyciszyć. Jędrzejczyk przyznała, że i na to ma sposób, uwielbia gotować i przebywać w domu z najbliższymi. Cóż, nam pozostaje życzyć Joannie Jędrzejczyk spełnienia w nowej pasji. Biorąc pod uwagę determinację i wolę walki, jaką polska zawodniczka wykazywała się na sportowych arenach całego świata, nie mamy wątpliwości, że i w rajdach możemy liczyć na ponadprzeciętne wyniki, czego szczerze życzymy.
Najnowsze
-
Test Alpine A290 GTS – świetny elektryk, ale czy rasowy hot hatch?
Alpine A290 GTS to samochód, który na pierwszy rzut oka robi dokładnie to, co powinien: przyciąga wzrok i sugeruje, że pod tą karoserią kryje się całkiem sporo sportowego charakteru. Bazuje na Renault 5, ale nie próbuje ukrywać, że chce być czymś więcej niż tylko jego “bardziej ekstrawagancką” odmianą. Jest szersze, mocniejsze, ma bardziej wyraziste detale […] -
TEST Renault Clio E-Tech. Niepozorny bohater codzienności
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Zostaw komentarz: