Jeep Wrangler w limitowanej edycji Night Eagle dostępny w Polsce. Znamy cenę!
Jeep Wrangler Night Eagle bazuje na bogatym standardowym wyposażeniu wersji Sahara. Grill, światła przeciwmgielne oraz obudowy reflektorów mają kolor błyszczącej czerni, a błyszczące czarne emblematy „Jeep" i „4x4" podkreślają ciemną tonację modelu. 18-calowe czarne, błyszczące aluminiowe obręcze kół, podkreślają agresywną estetykę tej wersji.
Także w kabinie odnajdujemy ciemne motywy podkreślone przez czarną tapicerkę i czarne akcenty na kierownicy, zestawie wskaźników, drzwiach, głośnikach i oprawie gałki dźwigni zmiany biegów. Kabina została zaprojektowana z myślą o stylu i komforcie i oferuje w standardzie fotele z czarnej skóry z czarnymi przeszyciami, natomiast system UconnectTM z 8,4-calowym ekranem dotykowym oraz nawigacją z grafiką 3D, funkcjonalnością Apple Car Play i Android Auto pozwalają kierowcy pozostać w bezpiecznej łączności ze światem podczas podróży.
Dodatkowe ekskluzywne wyposażenie obejmuje nowy pakiet bezpieczeństwa Safety Pack, który oferuje system ostrzegający przed najechaniem na poprzedzający pojazd (Forward Collision Warning) i tempomat adaptacyjny zapewniający większe bezpieczeństwo. Seria specjalna Night Eagle jest dostępna w sześciu kolorach nadwozia: czarny Black, biały Bright White, srebrny Billet Silver Metallic, czerwony Firecracker Red, grafitowy Granite Chrystal Metallic i szary Sting Gray, wszystkie dopasowane do trzyczęściowego dachu twardego hard top w kolorze nadwozia.
Nowy Jeep Wrangler Night Eagle, podobnie jak pozostałe modele z gamy, może być wyposazony w jeden z dóch układów napędowych: nowy 2,0-litrowy turbodoładowany silnik benzynowy o mocy 272 KM lub 2,2-litrowy turbodoładowany silnik diesla MultiJet II o mocy 200 KM, oba połączone z ośmiostopniową, automatyczną skrzynią biegów, by zapewnić komfort i dynamikę jazdy w codziennym użytkowaniu. Ceny zaczynają się od 246 800 zł.
Najnowsze
-
Test Alpine A290 GTS – świetny elektryk, ale czy rasowy hot hatch?
Alpine A290 GTS to samochód, który na pierwszy rzut oka robi dokładnie to, co powinien: przyciąga wzrok i sugeruje, że pod tą karoserią kryje się całkiem sporo sportowego charakteru. Bazuje na Renault 5, ale nie próbuje ukrywać, że chce być czymś więcej niż tylko jego “bardziej ekstrawagancką” odmianą. Jest szersze, mocniejsze, ma bardziej wyraziste detale […] -
TEST Renault Clio E-Tech. Niepozorny bohater codzienności
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Zostaw komentarz: