Jechał ciemną autostradą bez świateł z tyłu, ale znalazł „sprytne rozwiązanie”
Co zrobić w sytuacji, kiedy przepalą nam się wszystkie żarówki z tyłu, a koniecznie musimy jechać w środku nocy autostradą? Ten kierowca znalazł (prawie) najgorszą odpowiedź.
Jeśli nie mamy z tyłu świateł, a jest noc, to po prostu nie jedziemy nigdzie i problem rozwiązany. Opcja numer dwa, to włączenie innych świateł – przeciwmgielnego i/lub awaryjnych. Nie będzie to zgodne z prawem, ale powiedzmy, że jeszcze względnie bezpieczne, bo inni kierowcy bez trudu nas zauważą. Dobrze też byłoby zrezygnować z jazdy autostradą i poruszać się drogami gdzie obowiązują niższe prędkości i łatwiej o oświetlony fragment.
Co zrobił ten kierowca? Ani myślał odmawiać sobie wygody, jaką daje autostrada. Zamiast zaś skorzystania z innych świateł z tyłu, przyczepił za tylną szybą… latarkę. Trudno to nawet skomentować.
Najnowsze
-
Test Alpine A110 R Turini – ostatni benzynowy sprint
Przypatrzcie się porządnie i zapamiętajcie ten widok. Alpine A110 R to jedna z ostatnich okazji, by doświadczyć prawdziwej sportowej motoryzacji pachnącej benzyną, a nie kablem do ładowarki. W odmianie R – tej najbardziej radykalnej – Alpine nie udaje, że chce być grzeczne. To auto powstało z myślą o torze, a miasto traktuje raczej jak scenerię […] -
BMW Group Polska w 2025 roku: rekordy sprzedaży i zapowiedź dużych zmian
-
Test Ford Mustang Mach-E Rally – rajdowa stylówka czy coś więcej?
-
Test Mercedes-AMG E 53 Hybrid 4MATIC+. Czy ta hybryda boli?
-
-10°C i niemy diesel na parkingu. Winne są nie świece, a ten zapomniany element