Porsche wchodzi na giełdę. Wszystko, co trzeba o tym wiedzieć
Już w czwartek będziemy świadkami jednego z najgłośniejszych IPO w 2022 roku - IPO Porsche. Wszystko za sprawą marki, które zadebiutuje u naszych zachodnich sąsiadów. Oto krótkie kompendium wiedzy na temat wejścia Porsche na giełdę.
Porsche AG – słynny producent kultowego modelu 911, wchodzi na giełdę. Planowane IPO (pierwsza oferta publiczna) ma mieć miejsce już 29 września. Co wiemy na temat IPO Porsche? Czy może być ono atrakcyjne inwestycyjnie?
IPO Porsche – niemiecka marka na giełdzie
IPO będzie zawierało symboliczny element. Zgodnie z informacjami podanymi na stronie internetowej, będzie ono opiewać na 911 mln akcji Porsche AG (w hołdzie najsłynniejszemu modelowi produkowanemu przez koncern). Pula ta zostanie podzielona w stosunku 50/50, tj. na 455,5 mln akcji uprzywilejowanych i 455,5 mln akcji zwykłych.
Okres subskrypcji rozpoczyna się już jutro. Informacje te dobrze wpływają na walory Volkswagena oraz Porsche SE, które notują dzisiaj wzrosty. Volkswagen spodziewa się, że wpływy z IPO oraz sprzedaży akcji zwykłych sięgną ponad 19 mld euro.
Porsche wchodzi na giełdę – najważniejsze informacje
- Porsche SE (PAH3.DE) i Porsche AG, którego dotyczy IPO nie są tymi samymi firmami. Porsche SE jest już notowaną na giełdzie spółką kontrolowaną przez rodzinę Porsche-Piech i jest największym udziałowcem Volkswagena. Porsche AG jest producentem sportowych aut, należy do Grupy Volkswagen i to jej akcji dotyczy IPO.
- Oferta publiczna obejmuje 25% akcji uprzywilejowanych, nie posiadających prawa głosu. Połowę z tej puli kupi spółka Porsche SE z premią w stosunku do ceny z IPO w wysokości 7,5%. Pozostałe 12,5% akcji uprzywilejowanych zostanie zaoferowane inwestorom.
- Zapisy na akcje ruszyły we wtorek 20 września.
- Akcje uprzywilejowane producenta mają zostać zaoferowane inwestorom po cenie z przedziału od 76,5 euro do 82,5 euro.
- Akcje zwykłe nie będą notowane na giełdzie i pozostaną w rękach Volkswagena, co oznacza, że pozostanie on akcjonariuszem kontrolującym spółkę po wejściu Porsche AG na giełdę.
- Jak powiadomił Bloomberg, grupa Volkswagen (VW.DE) oczekuje, że wycena spółki sięgnie 75 mld euro, co dałoby kwotę odpowiadającą niemal 80% wyceny Volkswagena.
- Akcje zwykłe będą miały prawo głosu, natomiast akcje uprzywilejowane pozostaną akcjami niemymi (bez prawa głosu). Oznacza to, że osoby inwestujące po IPO będą posiadały udziały w Porsche AG, ale nie będą miały wpływu na sposób zarządzania firmą.
Porsche AG pozostanie pod znaczącą kontrolą zarówno Volkswagena, jak i Porsche SE, a jego free float będzie obejmował jedynie ułamek wszystkich akcji i nie będzie oferował praw głosu. To utrudni każdemu inwestorowi zbudowanie znaczącego udziału w firmie lub forsowanie zmian. To co z kolei może wpłynąć na zmniejszenie ryzyka zmienności spowodowanej spekulacyjnymi ruchami inwestorów detalicznych.
IPO Porsche – uwaga na pomyłkę
Oferowana przez Porsche akcja to dokładnie „Dr. Ing. hc F. Porsche Aktiengesellschaft” o numerze identyfikacyjnym papierów wartościowych (WKN) PAG911 oraz międzynarodowym numerze identyfikacyjnym papierów wartościowych (ISIN) DE000PAG9113. Należy pamiętać, że spółka giełdowa o nazwie PORSCHE SE (WKN: PAH003, ISIN: DE000PAH0038) już istnieje na giełdzie. Nie należy tego mylić z właśnie debiutującym w czwartek Porsche AG.
Po IPO drobni inwestorzy wciąż mają możliwość kupowania akcji Porsche – być może nawet za mniejsze pieniądze, ponieważ kurs akcji oczywiście podlega wahaniom cenowym.
IPO Porsche – skąd taka decyzja Volkswagena?
Chociaż Volkswagen jest znany na całym świecie, firma składa się z szeregu marek obejmujących zarówno auta klasy ekonomicznej, takie jak Skoda, jak i marki premium, takie jak Lamborghini, Ducati, Audi i Bentley. Spośród tych marek Porsche AG odniosło jeden z największych sukcesów, skupiając się na jakości i obsługując najwyższy segment rynku. Chociaż Porsche stanowiło zaledwie 3,5% wszystkich dostaw zrealizowanych przez Volkswagena w 2021 roku, marka ta wygenerowała 12% całkowitego przychodu firmy i 26% zysku operacyjnego.
Źródło: xtb, auto motor und sport
Najnowsze
-
TEST Renault Clio E-Tech. Niepozorny bohater codzienności
Pora na test miejskiej legendy, czyli najnowszego wcielenia Renault Clio – tym razem w odmianie hybrydowej. Szósta generacja przynosi powiew świeżości zarówno w designie nadwozia, jak i we wnętrzu. Co jeszcze uległo zmianie? Renault Clio E-Tech – agresywna stylistyka Zmiany zaczynają się już z przodu, gdzie przeprojektowano cały pas przedni, razem z reflektorami. Z […] -
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
Zostaw komentarz: