Hej ho, hej ho, do pracy by się jechało…

18 czerwca 2012 to obchodzony w Wielkiej Brytanii "Ride to Work Day" - dzień, w którym użytkownicy jednośladów manifestują swoją radość z codziennego dojeżdżania do pracy motocyklem.

Akcja ta, poza ukazaniem przyjemności z jazdy jednośladem, obrazuje również użytkowanie motocykla jako środek do zaoszczędzenia czasu, redukcji ruchu ulicznego, jak również zmniejszenia kosztów związanych z codziennymi dojazdami do pracy.

fot. yamaha-motor.eu

Organizatorzy wskazują na wiele zalet związanych z dojeżdżaniem do pracy jednośladem, m.in: znalezienie się w niepowtarzalnym gronie motocyklistów, odrzucenie raz na zawsze spóźniających się autobusów i tramwajów, a także mniej spóźnień – tak bardzo popularnych we współczesnym świecie. 

Oczywiście, dobre wydarzenie nie istnieje bez dobrej reklamy:

Najnowsze

Augusta kreuje nowy segment motocykli

Marka MV Agusta pracuje nad nowym modelem motocykla, który przedstawi na targach EICMA 2012 w listopadzie.

Najbardziej zaskakującym faktem jest to, że włoska firma nie chce stworzyć kolejnej maszyny typu sportbike czy naked, a raczej za pośrednictwem tej premiery wykreować nowy segment motocykli w swojej firmie.

Tę aurę tajemnicy potęgują plotki mówiące o tym, jakoby zapowiadany model miał otrzymać nazwę „Rivale”. Te same doniesienia mówią, że producenci MV Agusty jako cel obrali sobie stworzenie godnego konkurenta dla Ducati Hypermotard.

fot. Augusta

W wywiadzie dla portalu Moto.it szef MV Agusty, Giovanni Castiglioni, powiedział:

„Bez wątpienia plan stworzenia nowej Agusty ma się bardzo dobrze i jest w ciągłej realizacji. Pracujemy teraz nad motocyklem, który zaskoczy wszystkich, a będzie zaprezentowany na mediolańskich targach w tym roku. Nowa MV-ka będzie połączeniem nakeda i motocykla sportowego. Jednak po raz pierwszy takie połączenie będzie umożliwiało kierowcy utrzymanie prostej pozycji siedzenia”.

Najnowsze

Jak skutecznie sprzedać samochód

Po długim namyśle, rozważeniu wszystkich za i przeciw podjęliśmy w końcu decyzję, żeby sprzedać nasz samochód. Jeśli zamierzamy znaleźć kupca na własną rękę, dobrze jest wiedzieć, jak się do tego skutecznie zabrać.

Aby dobrze sprzedać auto, trzeba dołożyć starań
fot. Motocaina.pl

Większość ludzi, zanim zacznie się wczytywać w szczegóły techniczne i opisy, najpierw skupia się na zdjęciach – zwłaszcza mężczyźni, którzy są typowymi wzrokowcami. Dlatego dobrze zrobione zdjęcia to podstawa ogłoszenia o sprzedaży auta. Mają wzbudzić zainteresowanie i budować zaufanie do sprzedającego, dlatego wcale nie powinny być idealnie podrasowane w Photoshopie: wręcz przeciwnie, jeśli nasz samochód ma usterki, np. zarysowanie na lakierze, zdjęcia również powinny to pokazać. Przede wszystkim ich rolą jest jednak uwypuklanie zalet.

Pierwszym krokiem jest przygotowanie samochodu do sesji zdjęciowej. Najpierw wyrzucamy wszystkie zalegające śmieci, potem dokładnie odkurzamy fotele, kokpit i bagażnik. Niezbędny może się okazać naprawdę dobry środek do czyszczenia tapicerki, najlepiej środek zawierający nanocząsteczki, które wnikają w strukturę czyszczonych elementów. Przyda się też mleczko do kokpitu i płyn do mycia szyb. Przy okazji zakupów zainwestujmy też w neutralizator zapachów, który odegra swoją rolę podczas oglądania samochodu przez potencjalnego nabywcę.

Zanim zaczniemy robić zdjęcia wnętrza, zadbajmy o dobre oświetlenie – dzień powinien być słoneczny, żeby nie trzeba było się uciekać do użycia flesza, bo to pogorszy ich jakość. Fotografujemy z bliskiej odległości poszczególne elementy: kierownicę, konsolę, drążek skrzyni biegów, a z tylnej kanapy, przy przesuniętych i maksymalnie odchylonych fotelach, ujmujemy cały przedni kokpit. Na koniec ujęcie z zewnątrz, przedstawiające tylną kanapę, przednie siedzenia i bagażnik.

Nieco łatwiej jest przy zdjęciach na zewnątrz auta. Samochód oczywiście dokładnie myjemy i polerujemy, z wykorzystaniem szamponu samochodowego z woskiem bądź wosku w płynie, w sezonie letnim korzystając również z płynu do usuwania śladów po owadach.

Potem wybieramy odpowiednią scenerię, najlepiej w miłym otoczeniu leśnej polany czy wiejskiej drogi, względnie na pustym parkingu. Uważajmy, by nie ująć w kadrze innych samochodów. Na sesję najlepiej zdecydować się w godzinach wczesnopołudniowych bądź południowych, kiedy światło słoneczne jest najbardziej sprzyjające.  Fotografujemy z każdej strony, również pod kątem i na wysokości maski. Kadrujmy tak, by w ujęciu zmieścił się cały pojazd. Stopniowo przechodzimy od ogółu do szczegółu, czyli kolejnych części nadwozia, od stylowych alufelg poczynając, na zarysowaniach kończąc.

Tak przygotowany zestaw zdjęć uzupełniamy starannym opisem stanu pojazdu i jego parametrów technicznych. Im bardziej kompleksowe i przemyślane jest nasze ogłoszenie, tym większa szansa na sukces i udaną transakcję.

 

Źródło: MaxMaster

 

Najnowsze

Startują Driftingowe Mistrzostwa Polski

Najbliższy weekend upłynie pod znakiem emocji sportowych. Oczywiście Rajd Karkonoski, ale również pierwsza runda Driftingowych Mistrzostw Polski.

50 najlepszych polskich drifterów ruszy na ulice Płocka w sobotę, 2 czerwca, o godzinie 9.00. Będą się mierzyć z trudnym, technicznym torem ulicznym, który powstał wokół Centrum Widowiskowo-Sportowego Orlen Arena. Zwycięzców pierwszej rundy DMP poznamy w niedzielę ok. 17.30.

fot. materiały organizatora

Wstęp jest darmowy, a poza zawodami na kibiców czekają dodatkowe atrakcje: pokazy FMX i prezentacja najnowszych samochodów Ferrari. Będą też skoki na bungee, pokazy modeli RC i sesje autografów. Imprezę poprowadzi Marcin Prokop, a komentować będzie Piotr Grąbkowski.

fot. materiały organizatora

Wieczorem w hali Orlen Arena zobaczymy występy Samba de Brasil oraz koncert Natalii Lesz i gwiazdy wieczoru: Jay Delano.

fot. materiały organizatora

Szczegółowy harmonogram oraz dodatkowe informację znaleźć można na stronie internetowej Polskiej Federacji Driftingu – www.pfd.org.pl oraz na stronie www.budmatdriftshow.pl.

Najnowsze

Kobiety w 27. Rajdzie Karkonoskim

Kierowcy rajdowi mistrzostw Polski, Rajdowego Pucharu Polski i Lausitz Cup zawitają w dniach 1-3 czerwca do Jeleniej Góry. Na krętych odcinkach specjalnych zobaczymy także kobiety: 2 złapią za kierownicę, a 10 będzie dyktować swoim kierowcom.

Zawodnicy mistrzostw Polski będą się ścigać podczas całego weekendu – w sobotę mają do pokonania 9 odcinków specjalnych o długości ok. 92 km, a w niedzielę 8 OS – ok. 91 km. W sobotę zobaczymy także zawodników Lausitz Cup (Międzynarodowego Pucharu Łużyc), natomiast w niedzielę zastąpi ich stawka Rajdowego Pucharu Polski.

Rajdowe Samochodowe Mistrzostwa Polski

Wśród 50 załóg zgłoszonych do  rundy Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski widnieją dwie pilotki. W klasie historycznej z numerem 46 pojadą Paweł i Agnieszka Hankiewiczowie w Renault Clio Williams. A wcześniej w Renault Twingo z numerem 33 zobaczymy powracającą na rajdowe odcinki Martynę Zarębską:

„Zacznę od tego, że… po przerwie w startach od września zeszłego roku (nie licząc Barbórki) śmiało mogę powiedzieć, że wyszłam z wprawy w pakowaniu się na rajd. Jutro wyjazd, a ja w proszku (śmiech). Mam nadzieję, że niczego nie zapomnę… A tak poważnie, to bardzo się cieszę na myśl, że już w weekend znowu zasiądę w rajdówce. Myślę, że zapomniałam trochę, jak to jest na asfaltach, bo mój ostatni start na tej nawierzchni był podczas Barbórki Cieszyńskiej 2010!” – mówi Martyna.

Martyna Zarębska
fot. materiały zawodniczki

Pilotka Michała Kochanowskiego-Laren ma przed sobą spore wyzwanie:

„A na Rajdzie Karkonoskim mamy mocno obsadzoną klasę, więc zobaczymy pewnie po pierwszej pętli, jak się sprawy mają i co możemy zrobić. Ale najważniejsze to ukończyć ten trudny rajd, a wynik jest drugorzędną sprawą. Tak jak wspomniałam, miałam długą przerwę, ale i Michał też w ostatnich dwóch latach pauzował. Pierwszy raz wsiądziemy do naszego Twingo przed testami, więc nie mamy dużo czasu na naukę samochodu. Ale co ma być, to będzie! Korzystając z okazji, chciałabym życzyć wszystkim zawodniczkom startującym w najbliższy weekend powodzenia i do zobaczenia na mecie!” – dodaje zawodniczka.

Rajdowy Puchar Polski

Lista zgłoszeń do klasyfikacji w Rajdowym Pucharze Polski liczy 58 załóg, a wśród nich są dwie odważne kobiety za kierownicą i równie odporne na stres pilotki.

Z numerem 136 zobaczymy w pełni żeński skład załogi: Magda Wilk w roli kierowcy i pilotkę Jolę Żuk. Od ostatniego startu w Rajdzie Świdnickim w zespole zaszło kilka zmian: do grona sponsorów dołączyła firma AutoGuard i zmienił się samochód – nadal jest to Renault Clio Sport, lecz tym razem w nowszej i mocniejszej specyfikacji „Ragnotti” ze stajni 2Brally:

„Jesteśmy podekscytowane, ponieważ tym razem spróbujemy swoich sił w jeszcze mocniejszym aucie, o zupełnie innej specyfikacji: kłowa skrzynia biegów i zawieszenie Proflex. Bajka! Dla mnie to kolejne wyzwanie, szczególnie, że to zupełnie inne auto niż to, którym startowałyśmy w Świdnicy. Niestety nasze testy ograniczyły się do paru kilometrów, ale jesteśmy pozytywnie nastawione, i wierzymy, że dogadamy się z nowym samochodem. Różnica w mocy jest spora, ale mam nadzieję dobrze wykorzystać potencjał auta. Prowadzi się je zdecydowanie inaczej niż nasze dotychczasowe, ale będę starała się dać z siebie wszystko, żebyśmy na mecie zameldowały się bardzo wysoko. W tym rajdzie moja motywacja jest podyktowana także tym, że dobrym miejscem na mecie chciałabym sprawić Joli prezent na urodziny, które będzie obchodzić dzień przed startem” – mówi Magda.

Magda Wilk
fot. Ewelina Neska

„Powodów do radości jest kilka. Po pierwsze cieszymy się, że możemy wystartować w Rajdzie Karkonoskim, po drugie, że dzięki 2B Rally będziemy mogły wystartować mocniejszym samochodem niż dotychczas. Dlatego tym bardziej musimy przyłożyć się do opisu, żeby jak najlepiej wykorzystać możliwości auta. Mam nadzieję, że pomoże nam fakt, iż w zeszłym roku obie startowałyśmy w tym rajdzie jako pilotki. Rok temu Magda mi zrobiła prezent na urodziny w postaci licencji rajdowej, a w tym roku start w Karkonoskim, trudno sobie wymarzyć lepsze prezenty. No i jakby nie było, 3 czerwca minie dokładnie pół roku od inauguracji naszych startów jako Wilk&Żuk Rally Team” – dodaje Jola.

Jola Żuk
fot. Ewelina Neska

Na podwójną liczbę kilometrów zdecydowała się załoga Peugeota 206 XS: Grzegorz Sikorski i Małgosia Malicka-Adamiec z numerem 126 i 78, a także druga kobieta za kierownicą – Klaudia Temple. Będą one objęte klasyfikacją Rajdu Karkonoskiego – jako rundy RPP, a także oddzielną w Lausitz Cup:

„W ubiegłym roku jechaliśmy na tym rajdzie i udało się wtedy wywalczyć 3 miejsce w klasie N2. Trasy są bardzo trudne, wymagające i techniczne – co oczywiście jest plusem dla Rajdu Karkonoskiego. W tym roku będziemy startować w 4 rundzie Pucharu Polski oraz w 2 rundzie Lausitz Cup. Niestety nie mieliśmy czasu na treningi przed rajdem, jedyne co się udało poprawić, to wytrzymałość fizyczna. Ze względu na to, że jedziemy 2 rundy, to rajd zaczyna się dla nas już w środę odbiorem administracyjnym, a w czwartek zapoznaniem. Dzięki takiemu układowi mamy okazję zasmakować tego, jak wyglądają  rajdy Mistrzostw Polski” – mówiła Klaudia, którą zobaczymy w Hondzie Civic z numerem 149 i 77. A u jej boku tradycyjnie zasiądzie Jakub Wróbel.

Klaudia Temple
fot. Ewelina Neska

Po raz pierwszy na Rajdzie Karkonoskim wystartuje Aleksandra Krawczyk, która po krótkiej przerwie wraca na fotel Andrzeja Krawczyka w Renault Clio z numerem 133:

„Jestem pierwszy raz na liście startowej do Rajdu Karkonoskiego. Staram się dobrze przygotować od strony merytorycznej, jednak całkiem nowe dla mnie odcinki specjalne stoją pod znakiem zapytania. Jeszcze nie wiem, czego oczekiwać i zdaję sobie sprawę, że będę musiała działać na bieżąco. Myślę, że po zapoznaniu z trasą rajdu będę już spokojniejsza, ponieważ będę już miała wyraźny obraz odcinków, z którymi trzeba będzie się zmierzyć. Przeszywa mnie dreszczyk emocji na samą myśl o nowych wyzwaniach! Dobrze, że już mam za sobą jeden rajd nowym samochodem (Renault Clio) i tym samym „oswojenie” się z nim. Mam nadzieję, że samochód sprawdzi się na kolejnym rajdzie, liczę na dobrą zabawę i świetną współpracę z moim kierowcą!” – mówi zawodniczka.

Aleksandra Krawczyk
fot. Ewelina Neska

A w Renault Clio Sport z numerem 135 pilotować będzie Kasia Kiewrel, która trwa u boku męża Ryszarda i w życiu, i w rajdówce:

„Jedziemy kolejny rajd bez treningu. Widać w tym sezonie to będzie taka nasza tradycja, że do rajdówki wsiadamy prosto z pracy (śmiech). Mam nadzieję, że nowe trasy zaakceptują nasz opis i podczas rajdu uda nam się pojechać szybko. Samochód jak zwykle przygotowali nam koledzy z Ingram Garaż i – o ile czegoś sami nie wykombinujemy – „jak zwykle” uda nam się nim stawić na mecie rajdu. Chcielibyśmy znaleźć się w połowie stawki w klasie 8, ale mamy świadomość, że ścigamy się w zacnym gronie, które jeździ bardzo szybko. Zapraszam wszystkich na przepiękne trasy Rajdu Karkonoskiego!” – mówi pilotka.

Katarzyna Kiewrel
fot. Ewelina Nesla

Po wygranym w klasie Rajdzie Świdnickim powraca załoga: Grzegorz Wasilewski i Justyna Kurowska. Zobaczymy ich w tym samym Peugeocie 106 z numerem 146:

„Do 27. Rajdu Karkonoskiego przygotowujemy się z Grześkiem już kilka tygodni. Wiele czasu wymagało odbudowanie rajdówki, która przeszła ciężkie chwile na kwietniowym 40. Rajdzie Świdnickim. Podczas ostatnich dni nie obyło się bez ciężkich chwil, wielu rozmów, które zaowocowały ostatecznie decyzją o starcie. W naszym zespole zaszło wiele zmian, zmian na plus! Na chwilę obecną nasz dzielny Peugeot 106 razem z nami jest już w pełni gotowy do startu. Na malownicze tereny Jeleniej Góry zagościmy w nowych barwach” – zapowiada Justyna.

Justyna Kurowska
fot. Ewelina Neska

„Spodziewamy się mocnej konkurencji, a tym samym widowiskowej walki! Oczywiście chcemy zakończyć tą rundę na takim samym miejscu jak podczas 40. Rajdu Świdnickiego, tak aby budować przewagę punktową. Jednak oczywistym celem jest meta. Nie ukrywam, że Rajd Karkonoski, podobnie zresztą jak Świdnicki i Dolnośląski, należą do moich ulubionych rajdów. Zapewne wynika to z tego, że są to dla mnie rajdy rozgrywane w zasadzie na domowym podwórku. Zapraszam wszystkich do bezpiecznego kibicowania i życzę udanej zabawy!” – dodaje zawodniczka.

Na końcu stawki (bez pomiaru czasu) pojadą zawodnicy, którzy nie mają jeszcze rajdowej licencji, a wśród nich kolejna pilotka – Joanna Maj. Zobaczymy ją u boku Sebastiana Maja w Renault Clio z numerem 207.

W klasyfikacji Lausitz Cup pojadą jeszcze dwie pilotki: Alinka Waleczek (która miała ostatnio okazje przekonać się o tym, jak gorący może być fotel pilota) pojedzie z Marcinem Wolskim w Fiacie 126p (numer 83). A w niemieckiej załodze Audi TT z numerem 60 u boku Erica Karlssona zobaczymy Steffi Fritzensmeier.

Zapraszamy do Jeleniej Góry, gdzie w weekend zagoszczą adrenalina, piękne widoki i równie piękne co szybkie kobiety! Więcej informacji o rajdzie znajdziecie na jego oficjalnej stronie – www.rajdkarkonoski.pl.

 

Najnowsze