Paula Lazarek

Ford Puma ST w specjalnej, sportowej wersji powstanie, dzięki użytkownikom Twittera i Instagrama

Ford po raz pierwszy zwraca się o pomoc w stworzeniu specjalnej wersji Pumy ST do fanów samochodów sportowych – wybór specyfikacji odbędzie się za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Firma ogłosiła dziś, że nowa edycja specjalna Puma ST zostanie opracowana we współpracy z fanami, którym udostępniona zostanie seria nowatorskich ankiet online.

Ford po raz pierwszy umożliwił klientom głosowanie na projekt pojazdu, który trafi do produkcji. W dniach od 1 do 10 czerwca użytkownicy Twittera i Instagrama będą mieli szansę wybrać gamę elementów stylistycznych limitowanej wersji pierwszego SUV-a Ford Performance oferowanego w Europie.

Finalny efekt głosowań zostanie ujawniony w ostatecznej specyfikacji edycji specjalnej Pumy ST, która powstanie w zakładzie produkcyjnym Forda w Craiova, w Rumunii i będzie dostępna w sprzedaży jeszcze w tym roku.

Poprzez oddanie głosów w ankietach na profilach Forda na Twitterze i Instagramie, fani Forda w całej Europie mogą decydować o kombinacjach kolorystycznych lakieru, naklejek, zacisków hamulcowych i przeszyć pasów bezpieczeństwa, a także wybierać między wyglądem zewnętrznym z oznaczeniami lub bez. Dodatkowo, fani zadecydują o nazwie edycji specjalnej modelu.

Uczestnicy będą mogli wybierać spośród alternatywnych rozwiązań wszystkich elementów, przy czym każde głosowanie będzie otwarte 24 godziny. Ostateczna specyfikacja i nazwa edycji specjalnej Forda Pumy ST zostanie ujawniona 18 czerwca.

Najnowsze

Karolina Chojnacka

McLaren Elva z klocków Lego, czyli 263 fragmentów radości!

Klocki Lego i samochody wbrew pozorom mają ze sobą wiele wspólnego. Kolorowe klocki i samochody rozpalają wyobraźnię zarówno małych, jak i dużych chłopców i dziewczynek. Klocki Lego to wymarzony prezent nie tylko dla dzieci, ale i dla ojców. Wielu „dużych chłopców” kupuje zestawy Lego dla swych synów, po czym je składają, by samemu na chwilę stać się dzieckiem i przypomnieć sobie beztroskie dzieciństwo.

W portfolio Lego jest wiele propozycji dla dorosłych, którzy klockami Lego bawią się jak dzieci. Zestawy konstrukcyjne Lego Speed Champions zawierają miniaturowe modele najlepszych i najbardziej znanych samochodów świata. Pojazdy z tej serii są doskonałymi ozdobami i świetnie nadają się do zabawy w wyścigi.

McLaren Elva – ultra ekskluzywny roadster

McLaren Elva to najnowszy model z serii Ultimate. Jest kolejnym po McLarenie P1TM, McLarenie Senna oraz Speedtailu McLarenem mającym dostarczyć unikalnych doświadczeń z jazdy – w tym wypadku najczystszych, bo przyjemności jazdy bez szyb i dachu. Zapierające dech w piersiach osiągi pochodzą z podwójnie doładowanego, 4-litrowego silnik V8, osiągając zawrotne 815 KM i 800 Nm. Od 0 do 100 km/h McLaren Elva rozpędza się w mniej niż 3 sekundy.

Ceny samochodu zaczynają się od 1 414 000 euro netto, co po przeliczeniu na złotówki, dodaniu akcyzy i VATu daje… około 9,5 miliona złotych. Jeśli dodamy do tego informację, że Elva jest limitowana do 149 egzemplarzy, to staje się jasne, że niewielu szczęśliwców postawi ten samochód w swoim garażu. Ale…

Lego Speed Champions – McLaren Elva

263 klocki, odrobina cierpliwości i McLaren Elva może być twój! To kolejny McLaren w „garażu” Lego, wcześniej na rynku klocków pojawiły się modele Senna, 720S i bardziej skomplikowany w składaniu Senna GTR dla linii Technics. Replika auta McLaren Elva ma ok. 4 cm wysokości, 16 cm długości i 7 cm szerokości, a jej szerokie podwozie z ośmioma wypustkami sprawia, że w otwieranym kokpicie mieszczą się dwa fotele i autentyczne detale.

Zestaw Lego Speed Champions McLaren Elva jest sprzedawany razem z minifigurką kierowcy McLarena, w, w komplecie z kombinezonem wyścigowym, kaskiem i kluczem, zainspirowaną Rachel Brown, główną inżynier ds. rozwoju McLaren Automotive w serii Ultimate.

Lego Speed Champions – McLaren Elva
Lego Speed Champions – McLaren Elva, fot. materiały prasowe / McLaren

Nowy zestaw Lego Speed Champions McLaren Elva jest już dostępny do kupienia na stronie lego.com.

Najnowsze

Paula Lazarek

Lamborghini Drive Club w Polsce – globalna premiera 9-10 czerwca!

Uczestnicy zamkniętego spotkania będą mogli sprawdzić swoje umiejętności za kierownicą modeli marki o wyjątkowych specyfikacjach na torze oraz malowniczych drogach Dolnego Śląska i Opolszczyzny.

Lamborghini Drive Club to zupełnie nowy format spotkań, który ma zapewnić uczestnikom jeszcze bardziej intensywne przeżycia z jazdy samochodem. Organizowane po raz pierwszy w Polsce wydarzenie pozwoli fanom motoryzacji poczuć emocje z dynamicznego przyspieszenia zapewnionego przez wyjątkowe silniki z zakładów w Sant’Agata Bolognese. Grupie kilkunastu klientów Lamborghini będzie towarzyszyć wykwalifikowana kadra instruktorska, która zapewni konieczne warunki bezpieczeństwa. Spotkanie odbędą się zgodnie z wymaganymi obostrzeniami sanitarnymi.

– Bardzo się cieszę, że to właśnie klienci z Polski jako pierwsi na świecie będą mogli wziąć udział w Lamborghini Drive Club – zaznacza Piotr Jędrach, dyrektor generalny Lamborghini Warszawa. – To kolejne potwierdzenie, że polski rynek pozostaje priorytetowym obszarem rozwoju dla marki. Wydarzenie zaprojektowaliśmy tak, by uczestnicy doświadczyli naszych samochodów jak nigdy wcześniej na torze oraz na trasie. Innowacyjną formułę potwierdza również fakt, że postanowiliśmy zarazem zawiązać współpracę z aplikacją TikTok. Zależało nam, by wszyscy polscy fani motoryzacji mogli zobaczyć, jak nasze samochody sprawują się na drodze, a TikTok jak żadna inna platforma pozwoli nam przedstawić dynamiczne DNA marki.

Wśród modeli, które zostaną udostępnione podczas Lamborghini Drive Club znalazły się Huracán EVO o mocy 640 KM oraz światowy bestseller – luksusowy SUV Urus, który będzie mógł potwierdzić swój sportowy charakter na torze. Na potrzeby spotkania sprowadzono pięć egzemplarzy Huracana EVO i dwa Urusy.

Wydarzenie jest organizowane na najnowszym torze wyścigowym w Polsce – Silesia Ring w Kamieniu Śląskim. Uczestnicy będą mogli wypróbować przyspieszenie na prostej o długości 730 metrów, doświadczyć wyścigowych emocji na głównej nitce toru liczącej 3 636 metrów oraz doskonalić wchodzenie w zakręty na przygotowanych krótszych odcinkach testowych. Drugą częścią spotkania będzie Road Tour – przejazd trasą wiodącą przez malownicze zakątki Śląska Opolskiego.

Format Lamborghini Drive Club przyjął formułę kameralną i zamkniętą, przeznaczoną dla kilkunastu polskich klientów marki. Wyjątkowy udział w wydarzeniu można było jednak wylicytować podczas XXIX Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Aukcja przeprowadzona na profilu toru Silesia Ring w okazjonalnym serwisie Allegro.pl wzbudziła spore zainteresowanie.

– Cieszę się, że Lamborghini Drive Club mógł zagrać z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy. Odzew ze strony fanów motoryzacji był tak duży, że ostatecznie suma zebrana na aukcji wniosła aż 12 tysięcy złotych – opowiada Piotr Jędrach. – Innowacyjna formuła spotkania nie zmienia faktu, że czuliśmy potrzebę dołączenia do tradycji wspierania największej orkiestry świata.

Najnowsze

Paula Lazarek

Mercedes me Charge – jedna karta i ponad 500 punktów ładowania w Polsce

Nabywcy w 100% elektrycznych modeli Mercedes-EQ oraz hybryd plug-in Mercedes-Benz mogą korzystać z usługi Mercedes me Charge, która znacząco ułatwia ładowanie pojazdu na publicznych stacjach AC i DC.

Usługa Mercedes me Charge nie tylko zwalnia z konieczności rejestracji u różnych dostawców, ale obejmuje też zintegrowaną funkcję płatności – z końcem miesiąca rozliczeniowego właściciel otrzymuje jedną zbiorczą fakturę ze szczegółowym wykazem poszczególnych ładowań.

Wyszukiwanie stacji ładowania jest bardzo proste – wystarczy skorzystać z nawigacji wbudowanej w system informacyjno-rozrywkowy MBUX (Mercedes-Benz User Experience) albo z aplikacji na smartfon. Wyszukiwarka jest w stanie podać szczegóły stacji (m.in. moc ładowania), a nawet informacje na temat jej zajętości oraz ceny prądu.

Dzięki temu usługa Mercedes me Charge upraszcza ładowanie akumulatora pojazdu elektrycznego lub hybrydy plug-in podczas codziennych przejazdów (np. w trakcie zakupów), a jednocześnie pozwala wygodnie planować dalsze podróże.

Roczna subskrypcja usługi Mercedes me Charge jest bezpłatnie oferowana nabywcom w pełni elektrycznego SUV-a EQA, a także Klasy E i GLE z hybrydowym napędem plug-in. Właściciele EQC oraz EQS w cenie pojazdu otrzymują 3-letnią subskrypcję Mercedes me Charge. Użytkownicy modeli Mercedes-EQ mogą korzystać teżz rocznej zniżki na stacjach szybkiego ładowania Ionity (w cenie lub na życzenie, zależnie od wersji).

Najnowsze

Paula Lazarek

Duże zmiany dla „busiarzy” – transport międzynarodowy możliwy tylko z licencją?

Od maja 2022 roku przewoźnicy, których chcą transportować towary na terenie Unie Europejskiej pojazdami o dopuszczalnej masie całkowitej od 2,5 do 3,5 tony, będą musieli uzyskać licencję.

Zmiany związane są z wchodzeniem w życie kolejnych zapisów pakietu mobilności. Komisja Europejska uznała, że należy wprowadzić przepisy na poziomie wspólnotowym, by uniknąć ewentualnych luk prawnych i zapewnić minimalny poziom profesjonalizacji sektora pojazdów o DMC od 2,5 do 3,5 tony. Chodzi też o to, by warunki konkurencji między wszystkimi przewoźnikami były zbliżone. Jednym z powodów była rosnąca liczba przewoźników wykonujących tzw. transport lekki (od 2,5 do 3,5 tony). W Polsce według danych Głównego Urzędu Transportowego na koniec 2019 roku towary przewoziło 37,3 tysiąca takich pojazdów (rok wcześniej 34,8 tysięcy). Także w Unii Europejskiej liczba busów rośnie.

Licencja za 1800 euro

Po wejściu w życie przepisów pakietu mobilności firmy zajmujące się transportem lekkim, które chcą przewozić towary na terenie UE, będą musiały uzyskać zezwolenie na wykonywanie zawodu przewoźnika, a także licencję wspólnotową. Obydwa dokumenty wydaje Główny Inspektorat Transportu Drogowego. – Zezwolenie na wykonywanie zawodu zwykle jest gotowe w ciągu miesiąca, a w przypadku skomplikowanych spraw w ciągu dwóch. Na licencję trzeba czekać do trzech miesięcy. Dlatego wniosek o jej wydanie watro złożyć najpóźniej na początku 2022 roku – radzi Jakub Ordon. – Bardzo ważnym punktem jest potwierdzenie zdolności finansowej. Koszt licencji dla dwóch busów, w zależności od kursu euro, wyniesie około 12 tys. złotych.

Te kwoty są zapisane właśnie w przepisach pakietu mobilności. Przewoźnik będzie musiał wykazać na podstawie rocznych sprawozdań finansowych (poświadczonych przez audytora lub inną upoważnioną osobę), że dysponuje kapitałem i rezerwami w wysokości 1,8 tys. euro na pierwszy pojazd i 900 euro na każdy kolejny.

– Przepisy dopuszczają również inne formy potwierdzenia kondycji finansowej przedsiębiorstwa jak np. gwarancja bankowa, dokument umożliwiający uzyskanie kredytu wydany przez instytucję finansową lub inny, określony przez właściwy organ, wiążący dokument potwierdzający, że przewoźnik dysponuje takimi kwotami – komentuje Jakub Ordon.

Brexit? Licencja też obowiązkowa

By uzyskać licencję, przewoźnik musi też wskazać siedzibę, w której będzie dostępna pełna dokumentacja dotycząca działalności transportowej, w tym zatrudnienia kierowców czy realizowanych przewozów, wykazać się znajomością przepisów w zakresie transportu drogowego, a także posiadać certyfikat potwierdzający kompetencje zawodowe.

A jak będzie wyglądała sytuacja transportu lekkiego w Wielkiej Brytanii? Jak na razie brexit nie spowodował wprowadzenia nowych zasad od tych przyjętych w Unii Europejskiej. Przewoźnicy, którzy przyjeżdżają do Zjednoczonego Królestwa z terenu wspólnoty mogą wykonywać dwa przewozy kabotażowe. Jeśli nic się nie zmieni to od maja 2022 roku „busiarze” też będą musieli mieć licencję wspólnotową, by wozić towary na wyspach.

– Służby kontrolne w Wielkiej Brytanii jednak już teraz radzą, by przewoźnicy rozpoczęli starania o uzyskanie angielskiej licencji na transport. To im ułatwi realizowanie przewozów kabotażowych w Wielkiej Brytanii, bo będą mogli wozić towary bez limitów. Często się bowiem zdarza, że polski przewoźnik pojedzie do Wielkiej Brytanii i zostaje tam na kilka miesięcy – przyznaje Jakub Ordon.

Najnowsze