Dwukolorowy Beetle
Jest dwukolorowy, kultowy, a przy kierownicy ma kwiatek? Oto VW Beetle BlackOrange - sposób na szarą rzeczywistość i wszechogarniające srebrne kolory nadwozi.
| VW Orange |
![]() |
| fot. VW |
BlackOrange to specjalna wersja New Beetle dostępna w dwóch rodzajach nadwozia – hatchback oraz cabrio – z silnikiem benzynowym 1,6 litra o mocy 102 KM.
Samochód wyposażony jest w 5-ramienne, 17-calowe obręcze. W jego wnętrzu znaleźć można dodające sportowego charakteru dodatki – designerskie siedzenia, aluminiowe pedały, przeszycia tapicerki czy trójramienną kierownicę pokrytą skórą. W wersji standardowej samochód wyposażony jest w klimatyzację, elektryczne szyby oraz system audio. To wszystko ważne, ale najważniejszy jest kolor! Samochód, jak sama jego nazwa wskazuje, występuje w wersjach Black i Orange. Pierwsza z nich to auta o czarnym lakierze z kontrastującymi białymi pasami. Wersja Orange to pomarańczowy Beetle z czarnymi pasami. Oba samochody zachwycają poprawiającymi nastrój kolorami i wykończeniem.
New Beetle BlackOrange na rynku niemieckim kosztuje prawie 100 tysięcy złotych. Czy to cena warta polepszenia nastroju? Może lepiej wziąć witaminy?
Źródło: VW
Najnowsze
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Kiedy Mercedes zaprezentował elektryczną wersję G-Klasy, część fanów modelu niemal odruchowo ogłosiła to profanacją. Trudno się dziwić – mówimy przecież o samochodzie, który przez dekady budował swoją legendę na potężnych jednostkach spalinowych, surowym charakterze i terenowych możliwościach. Tymczasem dziś pod kultowym nadwoziem pracują wyłącznie silniki elektryczne. Czy jednak Mercedes G 580 EQ rzeczywiście zatracił swój […] -
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach

Zostaw komentarz: