Dwa światy – Touareg Race i Gold Edition
Tegoroczny Rajd Dakar bezapelacyjnie należał do Volkswagena. Touaregi zdominowały całe podium. Producent z Wolfsburga ma więc powód do świętowania i postanowił wykorzystać tę okazję na salonie samochodowym w Katarze.
| Choć to teoretycznie ten sam samochód, wersja Touareg Gold Edition… |
![]() |
|
fot. VW
|
Niemiecki producent zaprezentował dwa całkiem skrajne i w zasadzie nie mające ze sobą wiele wspólnego Touaregi. Pierwszy z nich to wersja prawie taka, jaką widywaliśmy na trasach rajdu terenowego. Druga to zwykła, cywilna wersja Touarega nazwana Gold Edition. Jak już sama nazwa wskazuje, samochód wyróżnia 24-karatowe złoto, które pokryło 22-calowe felgi aluminiowe, relingi dachowe, grill, listwy ochronne, emblematy, listwy okienne i tylny próg. Reszta samochodu została polakierowana białym kolorem Magic Morning. Oczywiście, również we wnętrzu na elementach tapicerki znajdziemy szlachetny 24-karatowy metal. Ciekawe, ile trzeba będzie zapłacić za tą unikalną wersję… Zapewne dla szejków będzie to akurat stanowiło najmniejszy problem.
Drugi koncepcyjny Touareg to wersja bardzo podobna do tej, która uczestniczyła w Dakarze, jednak nieco ucywilizowana. Na szczęście, producent nie zrezygnował z klatki bezpieczeństwa, ani wyczynowych
| … z Touaregiem Race ma niewiele wspólnego. |
![]() |
|
fot. VW
|
wręcz możliwości samochodu, bo są one wciąż bardzo spore. By umożliwić kierowcy w miarę komfortową jazdę po asfalcie założono jedynie nieco większe felgi BBS (18 cali zamiast 16). Za napęd odpowiada zmodyfikowany 2.5 litrowy turbodiesel o mocy 310 KM. Samochód, którego karoseria zbudowana jest z lekkich materiałów kompozytowych polakierowano na ten sam biały kolor, co wersję Gold Edition, a w oczy najbardziej rzucają się takie elementy jak ogromny wlot powietrza, duży prześwit auta i przycięte zderzaki. Co ciekawe, samochód ma mieć homologację drogową. Prawdziwie rajdowe jest też wnętrze Touarega Race – nie ma tu miejsca na złoto, udogodnienia – jest to, co potrzebne – klatka, sportowe fotele Recaro, specjalnie przygotowana konsola środkowa i przede wszystkim terenowe możliwości samochodu.
Obydwie skrajne wersje Tuaregów prezentują się interesująco, tylko którą wybrać?
Najnowsze
-
Test Alpine A290 GTS – świetny elektryk, ale czy rasowy hot hatch?
Alpine A290 GTS to samochód, który na pierwszy rzut oka robi dokładnie to, co powinien: przyciąga wzrok i sugeruje, że pod tą karoserią kryje się całkiem sporo sportowego charakteru. Bazuje na Renault 5, ale nie próbuje ukrywać, że chce być czymś więcej niż tylko jego “bardziej ekstrawagancką” odmianą. Jest szersze, mocniejsze, ma bardziej wyraziste detale […] -
TEST Renault Clio E-Tech. Niepozorny bohater codzienności
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?


Zostaw komentarz: