Weź udział w wyzwaniu FIA – wspólnie z Gosią Rdest i Karolem Baszem

Powszechnie wiadomo, że Polacy należą do agresywnych kierowców. Teraz nadarzyła się okazja, aby udowodnić innym, że potrafimy jeździć bezpiecznie.

Jak powszechnie wiadomo Polacy należą do kierowców preferujących dynamiczną jazdę. Ale czy tak jest naprawdę? Międzynarodowa Federacja Samochodów (FIA) wraz z Enerfy zorganizowała wyzwanie dla  kierowców z całego świata. Program FIA Smart Driving Challenge (FIA SDC) promuje rozsądną, bezpieczną i przyjazną dla środowiska jazdę. Można się zmierzyć z kierowcami innych krajów i pokazać, że stwierdzenie, że jeździmy zbyt agresywnie jest nieprawdziwe. Wyzwanie rozpoczęło się 26 października i trwa do 22 listopada 2020 roku. Projekt w Polsce jest promowany przez Polski Związek Motorowy oraz Interię.

FIA Smart Driving Challenge

Aby wziąć udział w konkursie wystarczy pobrać aplikację FIA SDC, która jest dostępna na Androida oraz IOS, zarejestrować się i połączyć telefon przez Bluetooth ze swoim komputerem w samochodzie. Jeśli mamy starsze auto bez takiej funkcji, możesz się połączyć z komputerem pokładowym samochodu za pomocą wtyczki OBD. Po zalogowaniu się należy wybierać drużynę, do jakiej chcemy dołączyć. Każda z nich ma swojego lidera. Są to m.in. Suvi Jyrkiäinen, Jutta Kleinschmidt, Andreas Mikkelsen Wśród liderów znaleźli się polscy kierowcy: Karol Basz (wicemistrz świata w sezonie  2016 w wyścigach samochodów GT oraz zdobywca drugiego miejsca w europejskim Lamborghini Super Trofeo) oraz najszybsza Polka – Gosia Rdest (zdobywczyni 3. miejsca w wyścigu TCR Portugal na torze Estorii  w 2016 roku, uczestniczka Audi Sport TT Cup na torze Nurburgring w 2016 roku, zawodniczka 24-godzinnego wyścigu w Dubaju Hankook w 2017 roku, zwycięzczyni Mistrzostw Europy GT4 na torze Hungaroring w 2018).

Po wybraniu drużyny i lidera jazda jest monitorowana w czasie rzeczywistym dzięki aplikacji, po każdym przejeździe dostajesz analizę swojej jazdy oraz dowiadujesz się jak doskonalić swoje umiejętności za kierownicą.

FIA SDC – zasady wyzwania 

Wyzwanie składa się z czterech rund. Aby zakwalifikować się do finału wystarczy wziąć udział w dwóch takich rundach. Finał odbywać się będzie 25-29 listopada, oczywiście online. Po każdym wyścigu zdobywa się określone miejsce na liście rankingowej. W trakcie rundy trzeba przejechać dziesięć kilometrów (jedna runda trwa tydzień). Aby przejazd był uwzględniony nalezy przejechać powyżej dystans powyżej jednego kilometra. Punkty uzyskiwane są za jak najbardziej rozsądne, bezpieczne i ekonomicznie przejazdy.

Zwycięzca wyzwania, w zależności od panującej na świecie sytuacji, może zostać zaproszony na coroczną galę rozdania nagród Międzynarodowej Federacji Samochodowej FIA.

Udział w tym projekcie jest darmowy. Można przeżyć wspaniałą przygodę! Warto dołączyć do polskich liderów i sprawdzić swoje umiejętności bezpiecznej jazdy.

Szerokiej drogi i gumowych drzew!

Najnowsze

Edyta Klim

Czy damskie legginsy motocyklowe są bezpieczne?

Damskie legginsy motocyklowe z pewnością świetnie wyglądają, ale czy ochronią motocyklistkę przed urazami? Są już wyniki testów od MotoCAP.

Oceny bezpieczeństwa MotoCAP są oparte na uznanych, niezależnych testach, które sprawdzają względną zdolność odzieży do ochrony motocyklisty/tki w razie wypadku. Testy obejmują odporność na uderzenia, ścieranie i rozrywanie, szczególnie w obszarach podwyższonego ryzyka urazu. Oceną objęty jest także względny komfort w odzieży, podczas jazdy.

Każdy z użytych w odzieży motocyklowej materiałów jest poddany testom laboratoryjnym, gdzie specjalne aparaty badawcze symulują uderzenie, tarcie, szarpanie – z siłą, która może zaistnieć podczas zdarzenia drogowego. Następnie sprawdzana jest oddychalność tkaniny, jej wodoodporność, odporność na wysokie temperatury.

W takich właśnie testach sprawdzono kilka modeli legginsów motocyklowych. Ich ocena nie pozostawia złudzeń – stopień ochrony ciała motocyklistki w takiej odzieży jest bardzo niski!

Link do testu: https://www.motocap.com.au

 

Link do testu: https://www.motocap.com.au

 

Link do testu: https://www.motocap.com.au

 

Link do testu: https://www.motocap.com.au

 

Link do testu: https://www.motocap.com.au

Najnowsze

Polscy kierowcy nie potrafią jeździć po rondach. Oto kolejny dowód

Zwykle komentując błędy w poruszaniu się po rondzie, mówi się o nieprawidłowym używaniu kierunkowskazów. Tym razem problem był inny.

Poniższe nagranie przedstawia wręcz banalną sytuację. Udowadniając tylko, że dla polskich kierowców, nawet banalne sytuacje na rondzie potrafią być problematyczne. A podobno to najbezpieczniejszy rodzaj skrzyżowania.

Kierunkowskaz na rondzie – kiedy używać i co mówi o tym prawo o ruchu drogowym?

Na dwupasmowe rondo wjeżdżają niemal jednocześnie dwa samochody. Kierowca na prawym pasie, będąc już na obwiedni, dogania tego na lewym. Tymczasem kierujący na lewym wrzuca kierunkowskaz i chce zjechać z ronda, ignorując auto po prawej i uderzając w nie.

Pijany kierowca zwolnił przed rondem do 200 km/h. Niestety nie ogarnął

Trudno powiedzieć, czy to efekt niedouczenia czy nieuwagi. Może jednego i drugiego. Niedouczenia, ponieważ jadąc na wprost, powinno się ustawić na pasie prawym. Mimo to sprawca kolizji mógł wykonać w teorii taki manewr, jak wykonał, ale zapomniał o obowiązku ustąpienia pierwszeństwa pojazdowi poruszającemu się pasem ruchu, na który on zamierza wjechać. Dodajmy jeszcze, że rondo na nagraniu to tak zwane rondo półturbinowe. Linie namalowane na jezdni wręcz wyprowadzają auto jadące prawym pasem właśnie na zjazd na wprost. W teorii takie ronda są jeszcze bezpieczniejsze, niż zwykłe, ale na takich kierowców, jak ten na nagraniu, to nadal za mało.

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Jak wyprowadzić samochód z poślizgu?

Jesienne warunki na drodze często powodują zwiększone ryzyko poślizgu. Koła samochodu mogą utracić przyczepność z powodu deszczu, zbutwiałych liści czy czarnego lodu pokrywającego jezdnię.

Choć do zimy jeszcze daleko, kierowcy już teraz powinni przygotować się na zwiększone ryzyko poślizgu. Mokra nawierzchnia czy jezdnia pokryta niszczejącymi liśćmi lub czarnym lodem znacząco zmniejszają przyczepność kół samochodu. Jak kierowca powinien zachować się w takiej sytuacji?

Poślizg wodny

Poślizg wodny (inaczej aquaplaning lub akwaplanacja) oznacza utratę kontaktu opony z jezdnią podczas jazdy po mokrej nawierzchni. Przyczyną tego zjawiska jest utworzenie się warstwy wody między oponą a powierzchnią jezdni. Gdy koło obraca się bardzo szybko i nie nadąża z odprowadzaniem wody spod opony, mówimy o akwaplanacji. Krzysztof Peła, ekspert Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault, mówi:

Jeśli wpadniemy w poślizg, prawdopodobnie zauważymy uciekanie tyłu samochodu na boki i wrażenie luzu na kierownicy. Unikajmy wtedy gwałtownego naciskania na hamulec czy chaotycznego kręcenia kołem kierownicy. Naszym sprzymierzeńcem jest płynne operowanie pedałem hamulca i trzymanie toru jazdy. W tym ostatnim we współczesnych autach pomaga nam system ESC. Gdy wytracimy prędkość, powinniśmy odzyskać kontrolę nad pojazdem. Jako że takie sytuacje są jednak bardzo niebezpieczne i nawet doświadczonemu kierowcy trudno wtedy opanować auto, kluczowe jest zapobieganie im.

Przeczytaj też: Bezpieczna jazda jesienią – jak przygotować do niej samochód?

Aby uniknąć poślizgu wodnego, musimy przede wszystkim uważnie obserwować warunki drogowe. Jeżeli nawierzchnia jest mokra, np. z powodu deszczu, powinniśmy ograniczyć prędkość. Duże znaczenie ma również o stan opon, ponieważ im płytszy bieżnik, tym większe jest ryzyko utraty przyczepności.

Niebezpieczne liście

Jesienią na drodze często znajdują się również mokre, niszczejące liście. Tworzą one śliską powłokę, która podobnie jak warstwa wody czy lodu może powodować utratę przyczepności. Takie zjawisko zaskakuje wielu kierowców. Tymczasem widząc, że jezdnia pokryta jest liśćmi, powinniśmy unikać gwałtownego hamowania, redukować prędkość – zwłaszcza przed zakrętami – oraz zachować bezpieczny odstęp od poprzedzającego pojazdu.

Jak wyprowadzić samochód z poślizgu?

Przeczytaj też: Koronawirus i dezynfekcja samochodu – czy ozonowanie auta zlikwiduje wirusa?

Czarny lód

Najbardziej niebezpieczne są zagrożenia, których nie widać. Do tej grupy należy czarny lód, czyli prawie niewidoczna, cienka warstwa zamarzniętej wody pokrywająca nawierzchnię drogi. Tworzy się szybko i niespodziewanie, kiedy wilgotne powietrze, deszcz czy mgła zamarza na powierzchni jezdni. Najczęściej dzieje się to w nocy lub wcześnie rano, gdy temperatura powietrza spada poniżej zera. Warstwa lodu na jezdni jest zwykle tak cienka, że mogą roztopić ją pierwsze promienie słońca, choć w miejscach zacienionych czy takich, gdzie temperatura szybko się zmienia, czarny lód może utrzymywać się dłużej. Eksperci bezpiecznej jazdy wyznają:

Oznaki, że wjechaliśmy na odcinek jezdni pokryty czarnym lodem, są podobne do tych w sytuacji poślizgu wodnego. Zaniepokoić powinna nas również cisza, tzn. brak odgłosu, jaki zwykle wytwarzają opony w zetknięciu z nawierzchnią drogi. Jak zwykle najbezpieczniej jest nie dopuścić do poślizgu poprzez redukcję prędkości zanim wjedziemy w miejsce, gdzie czarny lód może się pojawić.

Droga pokryta czarnym lodem sprawia wrażenie mokrej i lekko się świeci. Sygnałem ostrzegawczym dla kierowcy powinien być też lód pokrywający pobocze, drzewa czy ogrodzenia wzdłuż jezdni. Czarny lód często powstaje w okolicach jezior i rzek, terenów zalesionych i pagórkowatych oraz mostów, tuneli czy wiaduktów. Zachowajmy tam szczególną ostrożność i większy dystans od poprzedzającego pojazdu.

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Ford EcoSport Active – bardziej surowy i wszechstronny SUV

Ford przedstawia nową wersję Active popularnego małego SUV-a EcoSport, łączącą większą wszechstronność i bardziej surową stylistykę nadwozia.

Popyt na pojazdy, które służą aktywnym klientom w spędzaniu czasu poza miejskim pejzażem, napędza sukces modeli serii Active dostępnych w gamie Forda.

Ford sprzedał ponad 55 000 egzemplarzy Fiesty Active – pierwszego z wprowadzonych modeli Active od czasu jego premiery w 2018 roku. Blisko jeden na pięć modeli Focusa sprzedanych w pierwszej połowie tego roku był modelem w wersji Active, a firma rozszerzyła ostatnio serię Active o modele Transit Custom, Transit Connect, Tourneo Custom i Tourneo Connect.

Teraz dołącza do nich nowa wersja Active kompaktowego SUV-a Ford EcoSport.

Ford EcoSport Active

Dzięki wyróżniającej stylistyce nadwozia i wnętrza, zwiększonemu prześwitowi i dodatkowym elementom chroniącym pojazd na nieutwardzonych duktach, EcoSport Active może okazać się niezastąpionym towarzyszem przygód aktywnych samochodowych traperów.

Roelant de Waard, wiceprezes ds. marketingu, sprzedaży i serwisu w Ford of Europe, powiedział:

Klienci mówią nam, że uwielbiają wpisujący się w ich intensywne życie śmiały design, praktyczne wnętrze i wszechstronność EcoSporta, dlatego cieszymy się, że możemy dodać do tego modelu SUV-a wersję Active, która ma jeszcze więcej tych zalet.

EcoSport Active będzie nowym modelem w całej serii Active, oferującym dodatkowe możliwości i surowszy, podkreślający wytrzymałość styl, skierowanym do klientów, którzy chcą dotrzeć dalej w poszukiwaniu przygód poza asfaltowymi drogami.

Przeczytaj też: Nowy Ford EcoSport SUV

Według niedawno przeprowadzonego badania na zlecenie European Outdoor Group (EOG), 70% respondentów w całej Europie stwierdziło, że z niecierpliwością czeka na szanse wyrwania się z miasta w miejsca bliższe naturze, a 86% uznało, że czas spędzany na świeżym powietrzu jest im niezbędny dla dobrego samopoczucia. Ponad połowa stwierdziła, że tęskniła za wyrwaniem się poza miasto bardziej, niż na cokolwiek innego, podczas obowiązujących tego lata ograniczeń w przemieszczaniu się.

Oprócz śmiałej stylistyki, podkreślającej wytrzymałość, modele Active Forda wyróżniają się większymi możliwościami i elastycznością po zjechaniu z utartych szlaków, które zyskały dzięki udoskonaleniom podwozia, specjalnie dostosowanemu zawieszeniu i elementom układu kierowniczego oraz poprawiającemu przyczepność mechanizmowi różnicowemu o ograniczonym poślizgu.

Ford EcoSport Active

Przeczytaj też: Test Ford EcoSport – ideał miejskiego auta?

Najnowsze