Długi weekend na polskich drogach. Co zrobić, żeby podróż była bezpieczna?
Czerwcowy długi weekend wiąże się nie tylko z kilkoma dniami odpoczynku, ale również ze wzmożonym ruchem drogowym w całej Polsce. Osoby wyruszające w podróż samochodem muszą pamiętać o szeregu zasad dotyczących kierowców oraz o obowiązujących od 1 czerwca nowych przepisach.
Warunkiem udanego wypoczynku jest bezpieczne dotarcie na miejsce podróży i bezpieczny powrót do domu. To czy uda się spełnić ten warunek, zależy przede wszystkim od kierowców i innych użytkowników dróg. Najważniejsze jest odpowiedzialne i rozsądne zachowanie na drodze.
Przypominamy o najważniejszych zasadach dotyczących poruszania się po autostradach i drogach ekspresowych:
- Kierowco – patrz na znaki o zmiennej treści
- Kierowco – utrzymuj bezpieczny odstęp
- Kierowco – korytarz życia może uratować niejedno życie
- Kierowco – pas awaryjny tylko do awaryjnych sytuacji
- Kierowco – włączaj się bezpiecznie do ruchu i korzystaj z „suwaka”
- Kierowco – patrz na znaki, nie łam przepisów
- Kierowco – świeć przykładem, skupiaj się na drodze i dbaj o odpoczynek
Bezpieczna podróż wymaga odpowiedniego przygotowania, m.in. sprawdzenia warunków pogodowych i ewentualnych utrudnień na trasie. Od maja te i wiele innych informacji dostępne jest pod jednym adresem drogi.gddkia.gov.pl. W serwisie można też zgłosić uszkodzony element infrastruktury drogowej lub nawierzchni, czy przesłać uwagi dotyczące oznakowania dróg krajowych.
1 czerwca weszła w życie nowelizacja przepisów Prawo o ruchu drogowym. Nastąpiło ujednolicenie dopuszczalnej prędkości w obszarze zabudowanym do 50 km/h niezależnie od pory dnia oraz zwiększenie zakresu ochrony pieszego w rejonie przejścia dla pieszych. Nowe przepisy nałożyły także obowiązek zachowania szczególnej ostrożności przez pieszego oraz uregulowały kwestię bezpiecznej odległości między pojazdami na autostradach i drogach ekspresowych.
Źródło informacji: GDDKiA, opracowanie własne
Najnowsze
-
Test Alpine A290 GTS – świetny elektryk, ale czy rasowy hot hatch?
Alpine A290 GTS to samochód, który na pierwszy rzut oka robi dokładnie to, co powinien: przyciąga wzrok i sugeruje, że pod tą karoserią kryje się całkiem sporo sportowego charakteru. Bazuje na Renault 5, ale nie próbuje ukrywać, że chce być czymś więcej niż tylko jego “bardziej ekstrawagancką” odmianą. Jest szersze, mocniejsze, ma bardziej wyraziste detale […] -
TEST Renault Clio E-Tech. Niepozorny bohater codzienności
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?